Styl 50 plus
Jakość życia
Choć zagadnienie jakości życia zajmowało umysły filozofów od zawsze, nie udało się dotąd opracować jednolitej definicji tego pojęcia.
W latach sześćdziesiątych XX wieku natomiast stało się przedmiotem zainteresowań wielu dyscyplin naukowych. Szeroką dyskusję wywołuje w obszarach polityki społecznej, w której próbuje się wypracować pewne wskaźniki, które pozwalają w skali lokalnej a także globalnej dokonywać porównań i sformułowań odpowiedzi na pytanie: Gdzie żyje się lepiej ? Komu żyje się lepiej ? Co robić, by żyło się lepiej ? Pokolenie naszych słuchaczy pamięta wielkie tematy elektryfikacji wsi, akcji 1000 szkół na Tysiąclecie i in. To przykłady działań skierowanych na podnoszenie jakości życia w skali makro.
Nie wdając się w szczegółowe rozważania wyróżnić można dwa obszary jakości życia (quality of life). Jest to: a/ zespół warunków umożliwiających zaspokojenie potrzeb bytu i rozwoju oraz b/ poczucie satysfakcji, wyrażającej się możliwościami wielorakiego rozwoju, autokreacji i realizacji aspiracji i celów życiowych. Aspekt tego obszaru bierze za punkt wyjścia humanistyczny wymiar. Według tej koncepcji określa się „jakość życia, jako poczucie życiowej satysfakcji”. W języku potocznym uważa się też zamienne określenia – styl życia, sposób życia, poziom życia. Jakość życia, jego wzorzec kształtuje się w określonych warunkach geograficznych i historycznych. Porównujemy problem dostępu do wody w krajach Afryki i dostępu do szkoły w okresie odzyskiwania niepodległości i obecnie. Jakże odmienne jest poczucie jakości życia z naszego punktu widzenia w stosunku do ludzi innych obszarów geograficznych i czasów historycznych.
Z całą mocą podkreślić jednak należy, że związek poczucia jakości życia na wymiar indywidualny. Jest to odczucie jednostkowe. Wiąże się z systemem wartości osoby, z jej doświadczeniem życiowym, z indywidualną historią życia. Jesteśmy przekonani o tym, iż bywają w przebiegu życia okresy, w których mamy poczucie wysokiego pułapu satysfakcji życiowej przynajmniej w jednej z ról społecznych (doskonalę swoje umiejętności zawodowe i awansuję, moje dzieci odbierają dobrą dla siebie drogę rozwoju i ja ich w tym wspieram). Jest również tak, ze odczuwamy regres w rozwoju, zmianę sytuacji życiowej. Klasycznym przykładem jest czas zbliżania się do zaprzestania aktywności zawodowej. Oznacza to nierzadko wykluczenie (się) z planowania perspektywicznego dotyczącego miejsca pracy. A zaprzestanie pracy – utratę grona osób znaczących w życiu. Rozluźnienie więzi społecznych poprzez sam fakt nieobecności w przestrzeni współpracowników niesie brak informacji w środowisku, jego zmianach, codziennych problemach. Kontakty się nierzadko utrzymuje, są one jednak innej jakości.
Jak uporać się zatem z faktem istotnej zmiany w jakości życia i obniżenia poziomu satysfakcji z niego. Różnie sobie każdy z tym problemem radzi. Gdyby się odwołać do humanistycznej koncepcji jakości życia podkreślającej możliwość wielorakiego rozwoju, to można wskazać na Uniwersytet Trzeciego Wieku (UTW) jako na instytucję, środowisko dające szansę podniesienia jakości życia. Wymaga bowiem aktywności jednostki. Aktywności, będącej wynikiem przemyśleń, poszukiwań, podpatrywania dobrych sposobów walki z nadmiarem czasu, osamotnieniem czy samotnością. Wymaga też decyzji o podjęciu próby inwestowania w siebie w zakresie rozwoju intelektualnego, fizycznego, społecznego, emocjonalnego, artystycznego. Obszary rozwoju nie zawsze bywają dokładnie sprecyzowane. Kontakt z ofertą UTW czasem „otwiera oczy” na to, czego można „by spróbować”, czego się dotychczas nie brało pod uwagę. Bywa, że oferty zajęć inspirują do odświeżania zaniedbywanych zdolności organizacyjnych, dążeń do ulepszenia świata, do odważnego stawiania pytania „dlaczego” i do współdziałania z innymi.
Jednym z „uciskających duszę doświadczeń jest poczucie niemożności wpływania na sferę życia społecznego po przejściu na emeryturę. UTW daje możliwość skompensowania tego braku – można proponować rodzaje zajęć, ich formę, można związywać UTW z innymi placówkami, można przyczyniać się do prawidłowego przebiegu zajęć i do podtrzymywania atmosfery wzajemnej życzliwości i wsparcia. Jest to możliwe zarówno przez podejmowanie różnych stałych funkcji lub też zadań wymagających zbiorowego wysiłku.
Tekst dr Brygida Butrymowicz zamieszczony w Biuletynie Łódzkiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku im Heleny Kretz – nr 1/18 – październik 2008











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.