Styl 50 plus

Weeds

Weeds Weeds, to amerykański serial telewizyjny, którego główny wątek toczy się wokół owdowiałej gospodyni domowej, zamieszkałej w snobistycznej okolicy na przedmieściach Kalifornii. Bohaterka, pozostawiona z dwójką synów, rozpoczyna pracę jako zawodowy (można nawet powiedzieć, że robi karierę) diler marihuany.

Miałam nie namawiać do oglądania telewizji ale ten serial bardzo przypadł mi do gustu. Pierwsza część tego serialu ukazała się w sierpniu 2005 roku i składała się z 10 odcinków, rok później powstała druga seria, w 2007 roku trzecia, a w czerwcu tego roku już czwarta część. Ja Wam trochę opowiem o tych dwóch pierwszych, które obejrzałam w ciągu, uwaga, pięciu dni!

Nancy Botwin, bo tak ma na imię główna bohaterka, której mąż zmarł na zawał, zmaga się z problemami własnymi i swoich dwóch synów. Silas, ten starszy, przechodzi etap randkowania i związywania się z dziewczynami, natomiast Shane, to typowy mały nieudacznik i szkolny mięczak. Nancy, żeby utrzymać rodzinę, posuwa się nie tylko do rozprowadzania narkotyku, ale również do pieczenia, ciast, ciasteczek, ciastek, muffinów i innych słodyczy, w których składzie znajduje się marihuana. Bohaterka stara się być innowacyjna i kreatywna w swoim biznesie, przez duże „B” i zakłada nawet piekarnię, żeby jej szyldem dokumentować zarabiane pieniądze. Poza grupą zaopatrujących się u niej znajomych – Doug’iem , Dean’em oraz ich kolegami, Nancy przyjaźni się, a raczej próbuje nie przyjaźnić się, z Celią Hodes, paniusią-piekniusią, która jest absolutnie przeciwna narkotykom, interesuje się, przede wszystkim, nadwagą swojej córki oraz zdobywaniem popularności w komitecie rodziców w lokalnej szkole, i jest zupełnie nieświadoma sekretnej pracy swojej przyjaciółki. Główna bohaterka zaopatruje się u rodziny przyjaciela brata jej zmarłego męża. Aha, no więc tak, jej nieżyjący mąż ma brata, który to od dawna przyjaźni się z Conrad’em mieszkającym z ciotką, która zajmuje się dostarczaniem marihuany dilerom. Czyli już wszystko jasne, przyjaciel szwagra Nancy, to Conrad, który wydaje się być zakochany w bohaterce. Z kolei Andy, wspomniany szwagier, to niezłe ziółko. Facet nie przejmuje się zanadto sytuacją i problemami rodziny, któregoś pięknego dnia zjawia się w domu Nancy i już w nim zostaje, niejednokrotnie sprawiając więcej kłopotów niż jej dwóch synów razem wziętych. Nie należy zapomnieć o gosposi domu, która w rodzinie jest już od dawien dawna, dlatego też uzurpuje sobie prawa nie mniejsze niż jej członkowie. Na pytanie, czy mogłaby pozmywać naczynia, odpowiada po prostu: „Niestety nie, ponieważ zmywarka jest zepsuta.” Serial śmieszy i to z każdym odcinkiem jeszcze bardziej, natomiast piosenka używana jako czołówka, za każdym razem przypomina oglądającym, że mowa tu o bogatych „doktorach, prawnikach i inżynierach, z których każdy skończył uniwersytet, gdzie zamknięto go w markowym pudełku, żeby wyglądał jak wszyscy inni. Teraz mieszkają oni w tej samej okolicy, w identycznych domach, z takimi samymi problemami i jeżdżą podobnymi samochodami, a ich dzieci chodzą do jednej szkoły”.

Gorąco polecam te naprawdę zabawne przygody dilerki marihuany, jej rodziny i przyjaciół. Ale pod warunkiem, że zaliczyłyście już serię ćwiczeń lub długi i szybki spacer po parku.

z Brukseli specjalnie dla kobieta50plus.pl 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.