Szansa 50 plus

Godność na Wspak

Godność na Wspak Czy wiesz, że kupując czasopismo Wspak podejmujesz się pewnej misji? Czy wiesz, że sprzedający to osoba bezdomna albo bezrobotna w bardzo trudnej sytuacji? Czy wiesz, że wspomagając tę inicjatywę pozwalasz kilkudziesięciu osobom na powrót do normalności? Gdzie możesz kupić taki magazyn? Tylko na ulicy.

Barbara

Magazyn uliczny Wspak wymyśliła Barbara Kazanowska, która 10 lat spędziła w Anglii. Po powrocie to Polski zajęła się wydawaniem anglojęzycznego miesięcznika biznesowego. Nie wytrzymał na rynku, gdy upadł, wyjechała z mężem do Brukseli. Myśl o powrocie nie dawała jej jednak spokoju. Wróciła. Postanowiła założyć fundację, której zadaniem będzie rozprowadzanie gazety ulicznej.

Fundacja

Fundacja Barbary powstaje w kwietniu 2008, otrzymuje nazwę Satoris, fundacja czynnej filantropii. Zadaniem Satoris jest doprowadzenie do powstania nowoczesnej gazety ulicznej o tematyce społeczno-kulturalnej. Dystrybucja nie będzie szła utartymi, powszechnie znanymi, kanałami, lecz będzie rozprowadzana przez osoby bezdomne, bezrobotne, niepełnosprawne, imigrantów. By przygotować ludzi do pracy fundacja najpierw przeszkoli ich z technik sprzedaży. Po zdobyciu pieniędzy z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, fundacja otwiera redakcję gazety, w której pracują dziennikarze-wolonturiusze. Tak rodzi się Wspak.

Gazeta uliczna

Na świecie jest 107 takich gazet wydawanych w 37 krajach. W samych Niemczech jest ich aż 18. W Polsce tez mamy prekursora „Gazeta Uliczna”, wydawana w Poznaniu przez fundację Barka. W Anglii Barbara obserwowała rozwój „The Big Issue”, czasopisma ulicznego, które wychodzi od 1991r. i jest sprzedawane przez bezdomnych. Obecnie ten tygodnik ma 182 tys. nakładu. Bardzo imponujący wynik! To dla Barbary dowód, że można pomóc ludziom wykluczonym, niechcianym, dla których jest miejsce w społeczeństwie. Pierwszy numer Wspak ukazuje się w listopadzie 2008, 60 stron, nakład 5 tysięcy, cena 5 zł (2.50 zł idzie do kieszeni sprzedającego). Sprzedanych zostaje tylko i aż 200 egzemplarzy. Ale kto powiedział, że będzie łatwo?

Sprzedawcy

Redakcja jest, wprawdzie znajduje się w malutkim pomieszczeniu, kątem w schronisku Caritasu ale jest. Pismo też jest. Brakuje sprzedawców. Niełatwy to orzech do zgryzienia. W jednym z naborów zgłosiło się  20 osób, w krótkim czasie zostały tylko 4. Bo też trudno nakłonić osoby, żyjące na krawędzi i poza nawiasem społecznym, do samodzielnej pracy, do wysiłku. Nie dlatego, nie chcą czy nie lubią pracować, po prostu dawno temu znalazły się na zakręcie bez pomocnej dłoni i zapomniały o obowiązku, odpowiedzialności, sumienności. To jest wielka szansa ta tych, którzy chcą chcieć.

Kup Wspak

Najbardziej boja się odtrącenia. Jeśli podejdzie do ciebie osoba i zapyta czy chcesz kupić pismo nie bądź nieprzyjemna, opryskliwa, nawet jeśli nie masz 5 zł do wydania, bądź sympatyczna. To są ludzie,  tacy jak my, którzy zasłużyli na szansę. Ci ludzie są jak zranione ptaki  - pofrunęliby tylko złamane skrzydło nie pozwala, kiedy już rany się zagoją -  odlecą i odzyskają swoją godność.

kenya

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.