Szansa 50 plus

Ludzie listy piszą

Ludzie listy piszą Postęp niewątpliwie jest zjawiskiem pozytywnym i dobrze widzianym. Ma wiele zalet, ale są też i wady. Wraz z postępem zanika tradycja, a wraz z tradycją wiele jakże fascynujących i niezastąpionych czynności. Jedną z takich czynności jest sztuka pisania listów.

Przed laty listy były jedyną formą komunikacji na odległość. Dziś są już przeżytkiem. Zostały wyparte przez telefony, które można już zabrać ze sobą wszędzie, a więc i z każdego miejsca można zadzwonić, wysłać SMS lub MMS, e-maile czy też inne komunikatory jak gg czy skype. Prawie nikt już nie pisze listów, bo, po co skoro można się skontaktować z innymi szybciej i taniej. Listy zaczynają kojarzyć się nam przeważnie z rachunkami, pismami urzędowymi lub reklamami. Nie czekamy, więc już na listonosza i nie witamy go z otwartymi ramionami skoro jego wizyta oznacza na ogół kolejny rachunek do zapłaty.

Wiele osób może powiedzieć, że nie ma, czego żałować, ja jednak uważam inaczej. Bo czym że jest, SMS który w dwóch krótkich zdaniach musi zmieścić całą miłość, tęsknotę i namiętność dwojga ludzi w porównaniu do miłosnego listu na kolorowym, pachnącym papierze, czytanego ukrytkiem po sto razy i przechowywany na pamiątkę przez lata.

Listy znanych poetów i pisarzy przechowywane są i przepisywane do dziś. Niektóre składają się w całe książki i opisują losy ich autorów. Niewątpliwie najbardziej rozczulają i wzruszają są listy pisane do ukochanej osoby, miłosne, ale nie tylko, również te do matki pisane przez dzieci, przy długiej rozłące. Czasami nieporadne i pełne błędów, ale i tak wzruszające do łez.

Magię listów zauważyli również artyści. Poeci, pisarze, muzycy często sięgają po ten gatunek literacki. Jak wiele powstało pięknych piosenek w formie listu („List do matki” Violetty Villas, „List do M” dżemu i wiele innych), jak wiele wierszy („List do kobiety” Julian Tuwim) jak często pisarze sięgają w swych książkach po list? Nawet w filmach zazwyczaj chwile, które najbardziej trafiają do serca widzów to te u podstaw, których leżą listy.

Dlatego właśnie ubolewam nad tym, że prawie nikt już nie pisze dziś listów. Bo czy e-mail można wziąć do ręki, poczuć z niego zapach osoby, która pisała do nas list, lub zauważyć ślady łez, które wylała pisząc do nas? Czy w SMSie zmieści się cała głębia zachodu słońca nad morzem? Czy przez telefon można przesłać odcisk ust? Nie! Nie można. I pomimo mej głębokiej wiary w to, że telefon i Internet to prawdziwy skarb i mimo że nie wyobrażam sobie już jak wyglądałby dziś bez nich świat, z tęsknotą zaglądam do skrzynki na listy z nadzieją, że może ktoś napisał dla mnie, choć kilka słów.

Małgorzata Ożóg-Wierzbicka

Autorka w 2008 roku ukończyła studia prawnicze i urodziła dziecko. Większość czasu poświęca opiece nad synkiem, który jest miłością jej życia i inspiracją do tworzenia. Amatorsko pisze artykuły i felietony, głównie o sprawach bliskich jej życiu.

 

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.