Weranda literacka

Janowska i Synowie Aliny

Książka pt. "Janowska" i spektakl teatralny pt. "Synowie Aliny", (na podstawie ww. książki) to bardzo osobista opowieść o matce poety Michała Zabłockiego, historia pełna miłości i wzruszeń

Alinę Janowską wszyscy pamiętamy, wspominamy ją, bo jak zapomnieć wyśmienitą postać, która inspirowała i ubarwiała nasze życie w czasach PRL-u. Uwielbiałam Janowską... nie tylko ja, całe pokolenia polskich kobiet dla których była wzorem i wspaniałą kobietą. Była jedną z najwybitniejszych aktorek ubiegłego wieku.

Już przeszło rok temu, przeczytałam ten niewielki lecz jak bardzo wymowny w treści,  tomik poświęcony Alinie Janowskiej, jej syna krakowskiego poety, inicjatora i animatora kultury Michała Zabłockiego.

Tomik zawiera 33 utwory opisujące biografię artystki, od okresu dzieciństwa, młodości, czasu wojny gdy była łączniczką w Powstaniu Warszawskim, więźniarką na Pawiaku, potem pierwszoplanową aktorką w PRL-u i III RP. W swoim życiu wcieliła się w wiele ról filmowych, występowała do roku  2013 i nie tylko była aktorką, była działaczką społeczną, uczestniczyła w akcjach charytatywnych. Aktywna była po jej ostatni czas,,, walki z chorobą Alzheimera. Wiersze Zabłockiego, to podsumowanie 94 letniego życia matki, tłem opowieści jest jej choroba, którą długo skrywała grając, do końca... siebie samą.

Alina Janowska towarzyszyła mnie w moim życiu. Urodziłam się w roku jej debiutu filmowego, gdy zagrała swoja pierwszą rolę w Zakazanych piosenkach. Na przełomie lat 50 - 60, kiedy rodziła się polska telewizja i odbiorniki telewizyjne pojawiały się w prywatnych mieszkaniach, można było oglądać pierwsze seriale: Wojna domowa czy Stawka większa niż życie. Potem dalsze w latach 70. Czterdziestolatek, Lalka, Złotopolscy, Plebania...  pamiętamy Janowską w wielu innych, niezapomnianych rolach filmowych, teatralnych czy telewizyjnych.

Alina Janowska była symbolem Matki Polki. Zapewne Zabłockiemu trudno było być synem matki, która była legendą i własnością narodu. Którą, każdy z każdym dzielił się jak chlebem... po „skonsumowanym" filmie lub serialu... bo ona należała do wszystkich.

Wiersze Michała Zabłockiego sa pogodne, zabawne, pełne miłości, czasem wręcz o zaskakującej radosnej puencie. Tomik pięknie jest ilustrowany przez Agatę Dębicką. Na kartach książki przewija się grafika, rysunek twarzy kobiety, niby twarz ta sama, lecz w wielu innych, dyskretnych odsłonach. Drugim akcentem graficznym są sugestywne, ulotne, szare dmuchawce symbolizujące kruchość życia i przemijanie, wraz z rozsypanymi, ubywającymi ziarenkami... rozwiewa się życie.

Autor przekazuje w jednym z wierszy pt. „Ta książka powstała z myślą"
...
„Ta książka powstała z myślą... o rodzinach
wielu innych osob chorych na niepamięć
Z myślą o sympatykach, którzy szczerze płaczą
oraz ku zbudowaniu najbliższych i dalszych
A wreszcie, co też jest ważne, z myślą o mnie samym
sztuką jest przekuwać swoje własne klęski
w kolejne sukcesy Aliny Janowskiej"

Jesienią 2020 roku, na podstawie książki poetyckiej pt. Janowska, zrodziło się niezwykłe widowisko muzyczne pt. Synowie Aliny. Jest to spektakl online, (powstał w czasach pandemii) - Teatru Rozrywki w Chorzowie, w reż. Marcina Kołaczkowskiego. Widowisko to poruszająca biografia, w pięknych aranżacjach muzycznych, w scenografii zdjęć archiwalnych Janowskiej, w wykonaniu wyśmienitych aktorów chorzowskiego Teatru Rozrywki. Premiera odbyła się 24.10.2020 roku.

Synowie Aliny przemawiają do odbiorcy intensywniej niż książka. Spektaklu nie da się opowiedzieć, to prawie dwugodzinne widowisko, które trzeba koniecznie zobaczyć. Jest ono dostępne dla każdego, na kanale You Tube chorzowskiego Teatru Rozrywki.
 
Ta opowieść muzyczna dedykowana jest Alinie Janowskiej – ale też wszystkim matkom.

A tak oto, Michał Zabłocki w jednym z wierszy zdefiniował swoją miłość do matki.

„Każdy ma taką matkę na jaką, zasłużył"

„albo oswojoną albo dziką albo pomocną, albo szkodliwą
albo ukrytą, albo ujawnioną
Jeżeli jest coś nie tak z naszymi matkami
sami jesteśmy sobie winni
należało się bardziej starać
kopać głębiej
w poszukiwaniu prawdy..."
...
„mogę wreszcie powiedzieć
mam wspaniałą matkę
koniec wojny o ciebie
pokój między nami"


Polecam wszystkim książkę Michała Zabłockiego i zapraszam na wspaniałe widowisko poetyckie na podstawie jego wierszy – w wykonaniu  Teatru Rozrywki w Chorzowie.
https://www.youtube.com/watch?v=pZHukjWD-EY&t=28s




Tytuł: JANOWSKA, autor: Michał Zabłocki,
Wyd: Czuły Barbarzyńca Press 2017, ISBN: 978-83-947-0906-8, ss 76,



Izabella Degen

 
Zdjęcie: Alina Janowska podczas obchodów 66. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego (2010),  Wikipedia, autor Cezary Piwowarski





Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Isabel 20/03/2021, 8:49

    Polecam wszystkim czytelniczkom widowisko muzyczne Synowie Aliny, to wspaniała uczta duchowa, poetycko-muzyczną.

  • Ewa Radomska 20/03/2021, 8:19

    Pamiętam, a było to jakieś pół wieku temu, kiedy przyjechałam rano nocnym pociągiem z Wrocławia do Warszawy i ustawiłam się w kolejce do taksówki na Dworcu Centralnym, nadjechała taksówka , wysiadł taksówkarz i zaczął wołać "Kto na Pragię". Z kolejki wysunęła się w chusteczce na głowie bo był to wiosenny chłodny ranek ... Alina Janowska! Jaka ja byłam dumna, że Ją widziałam, poczułam się sama w sobie jakaś lepsza, ważniejsza, minęło tyle czasu, a ja wciąż pamiętam tą chwile jakby to było wczoraj.... To ogromnie wzruszające, że syn tak pięknie pisze o matce. Piękny artykuł!