Weranda literacka

Jesień próżna

Jesień próżna

Złota jesień,
po królewsku łysiejąca złotem liści,
które wiatr rozkrada.
Biada mu!
Zdrada! Zdrada!

Złota jesień,
wzywająca Perukarza Mroza,
by stawił się na jej dworze.
Chyżo!
Królowa łysa być nie może!

Złota jesień,
niecierpliwa i tęskniąca,
by przebierać w perukach z szadzi, szronu, śniegu.
I kokietując lodową taflę lustra,
móc zmieniać je w biegu
od lustra do szafy,
dobierając szaty
i malując usta.

Hanna Moreń- Skowrońska


Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Autorka 06/11/2019, 18:30

    Trudno się nie zgodzić z moją przedmówczynią: w zakresie stroju i wyglądu to chyba nawet najbardziej zapracowana kobieta jest "próżniakiem".

  • Wanda 05/11/2019, 9:24

    Haniu twój wiersz ja odbieram jako porównanie każdej z nas kobiet chcących się podobać dlatego przybieramy jak jesień różne oblicza bo każdy z nas jest próżniakiem ????????