Weranda literacka

Matka

Matka

Jak kapłanka nad ogniem
Tak czuwała nad nami
Córki ubierała jak lalki
W słodkie sukienki z falbanami
Dom przenikała woń lawendy
A gdy nadchodziły święta
Pachniało bigosem i grzybami
W karnawale piekła pączki
Posypywała cukrem pudrem
Słodkie oszronione kule

Mama zawsze w niedzielę
Nakładała kapelusik i mówiła:
„W kościele kobiety powinny przykryć głowę"
Znała liczne modlitwy...
Przebierała szklane paciorki różańca
Modliła się... za rodzinę
I za wszystkich tego świata grzeszników

Kiedy byłam już dorosła
Czasem kładłam na jej kolanach
Głowę pełną trosk
Spowiadałam się z całego życia
A ona dobrotliwie mówiła
„Rozumiem... moje dziecko "

Pamiętam...  majowy dzień
Pachniało niezapominajkami
Dzisiaj... czas przeszły dokonany
Mama spuściła kurtynę życia
Oddała po cichu ostatni dech

...
Dla mnie jest zawsze blisko
Czasem rozmawiamy...
Słyszę jej głos...  
Związane radością i smutkiem
Owinięte miłości kokonem
Wspólnie przędziemy dalej
Pajęczynę naszego rodu...
 
Izabella (Isabel) Degen  
wiersz otrzymał nagrodę główną w konkursie „List do Mamy/ Wspomnienie"


Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • warszawianka 22/06/2020, 8:46

    Bardzo wzruszający wiersz, wspomnienia delikatnie nakreślone, z czułością!
    Ewa