Weranda literacka

Wiatrem malowane

Wiatrem malowane

Dzisiaj malowałam błotnistą kałużę,
W nastroszone pióra z pawiego ogona,
W fiołkowe dzwoneczki, herbaciane róże,
W przestworza błękitem lśniącym wysycone…

Wiatr chwytał kolory, pędził je po wodzie,
Wykręcał, zawijał, pryskał kropelkami,
Aż wszystko się zlało z niebem o zachodzie,
I zorza rozbłysła pomiędzy gwiazdami…

Nocą przyszedł chyłkiem przymrozek srebrzysty,
Nad obrazem z bajki w zdumieniu przystanął,
Zaklął barwną fantazję w ikonę przejrzystą,
Będę miała pamiątkę wiatrem malowaną…



Jolanta Maria Dzienis

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.