Zdrowie 50 plus

Lekarz radzi jak rzucić palenie?

Mały papieros - wielki problem

Rozstanie z papierosami to jedna z najrozsądniejszych rzeczy, które możemy dla siebie zrobić. Nasz organizm odżyje natychmiast, a z każdym dniem będziemy czuć się coraz lepiej. Jak rzucić papierosy i dlaczego warto zdecydować się na ten krok - radzi dr Maria Danielewicz, lekarz chorób wewnętrznych z przychodni DIMEDIC-WELKOM w Kołobrzegu.

4000 szkodliwych substancji w papierosie
Na początek kilka słów o skutkach palenia. Trudno w to uwierzyć ale papieros zawiera aż 4000 szkodliwych substancji! Jakich? Np. arsen (składnik gazów bojowych), amoniak (składnik nawozów sztucznych) czy benzopiren (produkt uboczny w przemyśle chemicznym). Przede wszystkim jednak zawiera 1 - 3 miligramów nikotyny, substancji, która działa dokładnie tak samo, jak narkotyk. Otóż dzięki nikotynie zapalenie papierosa podnosi o 200 procent poziom dopaminy, neuroprzekaźnika wprawiającego nas w dobre samopoczucie. Trwa to jednak bardzo krótko więc organizm wkrótce domaga się kolejnej dawki dopaminy i w ten sposób lądujemy w zaklętym kole nałogu. Warto z niego wyjść jak najszybciej, ponieważ już dziś wiadomo, że palenie papierosów powoduje mniej więcej 50 groźnych, długotrwałych i śmiertelnych chorób: onkologicznych, naczyniowych, kardiologicznych, nefrologicznych.

- Lista tych chorób jest naprawdę długa, a najgroźniejsze z nich to nowotwory nosogardzieli, płuc, nerek, pęcherza moczowego czy trzustki – mówi dr Danielewicz. – Ten ostatni, nowotwór trzustki, niestety w zasadzie prawie zawsze kończy się śmiercią pacjenta.

Słowem: nie istnieje ani jeden powód zdrowotny, dla którego warto kupować kolejną paczkę papierosów, są za to setki naukowych dowodów przemawiających za tym, aby zdecydować o rzuceniu palenia. Najlepiej od razu, teraz i pod okiem lekarza.

Cała prawda o uzależnieniu
Jest za to jedna bardzo dobra wiadomość dla palaczy: zdecydowana większość z nich jest uzależniona od nikotyny psychicznie. Zaledwie co dziesiąty – i są to najczęściej ludzie, którzy palą nikotynę długo, przez kilkadziesiąt lat – po odstawieniu będzie odczuwać fizyczne skutki swej decyzji, wśród nich bóle brzucha, drżenie rąk czy zaburzenia snu. 90 procent palaczy, po rozstaniu z nałogiem, może przez maksymalnie przez miesiąc odczuwać niepokój, rozdrażnienie, obniżenie poziomu nastroju czyli w sumie niewielkie skutki dotoksykacji. Mimo to, aby przejść przez ten proces bezpiecznie i jak najłagodniej, dobrze jest swą decyzję skonsultować z lekarzem. Oceniając stan zdrowia pacjenta, liczbę wypalanych przez niego dziennie papierosów czy długość przyjmowania nikotyny, doradzi, jak zerwać z nałogiem. I czym można sobie w tym procesie pomóc.

- Sprawdzenie w gabinecie wysokości ciśnienia tętniczego, wykonanie EKG czy obliczenie wskaźnika BMI pomoże wybrać odpowiednią terapię farmakologiczną, która zdecydowanie zwiększy szansę na sukces w walce z nałogiem – przekonuje dr Maria Danielewicz.

Środki wspomagające rozbrat z nałogiem
Palacz boi się skutków rozstania z nikotyną. Wprawdzie ten strach ma nieadekwatnie wielkie oczy, mimo wszystko jest kilka sposób wsparcia w tym procesie. Zacznijmy od najbardziej ryzykownego: nikotynowej terapii zastępczej przy użyciu gum, tabletek, sprejów czy plastrów dostarczających małe ilości nikotyny. Przynosi ona skutki pod warunkiem utrzymania żelaznej dyscypliny – trzeba po prostu zmniejszać dawki, inaczej bez końca będziemy dostarczać organizmowi uzależniającą nikotynę. Zmieni się jedynie sposób jej przyjmowania, a to droga donikąd. Kiedyś musi przyjść więc pora na ostatnią tabletkę czy plasterek.

Innymi substancjami, po które można sięgnąć jest wytwarzana z pospolitej rośliny o nazwie złotokap zwyczajny cytyzyna lub jej chemiczny odpowiednik, czyli wareniklina. Działają podobnie jak nikotyna z tą różnicą, że nie uzależniają, więc organizm dzięki nim coraz słabiej domaga się kolejnej dawki „nagrody”, aż chęć ta, z czasem, zupełnie zanika. Obie substancje używane są w kilku dostępnych bez recepty tabletkach. Zasadnicza różnica miedzy nimi jest taka, że środki na bazie cytyzyny trzeba brać częściej, niż te, w których substancją czynną jest wareniklina.

Jest jeszcze jedna substancja, która pomaga w rzucaniu palenia. To chlorowodorek bupropionu, jednak leki, w których się go wykorzystuje są dostępne wyłącznie na receptę i trzeba ich używać w porozumieniu z lekarzem. Polecane są osobom, które pod odstawieniu papierosów szczególnie odczuwają obniżenie nastroju, a także tym, którzy maja kłopot z nadwagą czy otyłością.

– Leki na bazie chlorowodorku bupropionu pomagają nie tylko w rzucania palenia, ale także ograniczają tycie, które może towarzyszyć odstawieniu nikotyny, ponieważ powstrzymują kompulsywne sięganie po jedzenie czy przekąski – mówi dr Danielewicz. – To dobre rozwiązanie dla osób z otyłością lub tych, którzy boją się przytyć z powodu rzucania palenia.

Warto też wspomóc się nowoczesnymi technologiami. Na przykład ściągając na smartfon bezpłatne aplikacje, które będą motywować każdego dnia do walki z nałogiem, pokażą pozytywne skutki odstawienia papierosów czy w końcu podliczą oszczędności, jakie poczyniliśmy nie wydając pieniędzy na kolejne paczki.

Poproś o pomoc lekarza
Rzucenie palenia to ważna i ze wszech miar dobra decyzja, a wsparcie jej konsultacją z lekarzem POZ zwiększa znacznie szanse na powodzenie, a jednocześnie może być dodatkową motywacją. Odstawienie nikotyny wiąże się z pewnymi skutkami ubocznymi, w pokonaniu których pomoc lekarza może okazać się kluczowa.

Materiał informacyjny
Przychodnia rodzinna DIMEDIC – WELKOM w Kołobrzegu
przyjmująca pacjentów przy ul. Wschodniej 3
telefon 94 352 94 45  lub 882 438 442

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Pinko 04/07/2021, 0:03

    Wiadomo że nie jest łatwo...Palenie to piekielny nałóg szczególnie że daje ludziom poczucie odstresowania. Problemy zaczynają się jednak wtedy gdy pojawiają się pierwsze oznaki choroby. O płucach nawet nie ma się co rozwodzić, bo co się z nimi dzieje u palaczy to większość osób wie. Ale problemem o którym rzadziej się mówi jest zakrzepica. Ryzyko choroby jest dużo dużo większe zwłaszcza u osób z genetycznymi predyspozycjami np. gdy w rodzinie gdy miał ktoś podobne kłopoty. By to zweryfikowac i zadziałac póki jeszcze jest szansa, wystarczy zrobić badanie w laboratorium diagnostyki na genetyczne predyspozycje do zakrzepicy. Z tego co pisza w esklepie badanie jest aktualnie nawet w cenie promocyjnej