Inne
Opowieść wigilijna
"Nie zginie-rzekł-kto wierzy." I błogosławił polską broń. I naród.I żołnierzy.
Ryszard Kiersnowski
OPOWIEŚĆ WIGILIJNA
Gdy przyszedł na świat Chrystus Pan
W ubóstwie, nie w szkarłatach,
To pierwsi u Betlejem bram
Stanęli władcy świata.
I każdy błagał:"Chryste spraw,
Bym szczęścia miał najwięcej",
I każdy puszył się jak paw,
I berło trzymał w ręce.
A dalej stał służalców dwór
W krzykliwą masę zbity,
Żądali wszyscy złotych gór,
Skamleli o zaszczyty.
Czoło Jezusa okrył mrok.
Pan długo trwał w milczeniu,
A potem nagle zwrócił wzrok,
Gdzie stał ktoś cicho w cieniu.
Żołnierz to chyba jakiś był
Z dalekiej bardzo strony,
Bo go okrywałszary pył
I mundur miał skrwawiony.
Wezwał go Jezus i bez słów
Przełamał kromkę chleba-
"To ciało moje.Jedz i mów
O troskach swych i biedach."
A na to żołnierz:"Jezu mój!
Milionów spełń błaganie
O łaskę Twoją,o miecz Twój-
Ojczyznę wróć nam Panie!"
Otarł łzy Jezus i wzniósł dłoń.
"Nie zginie-rzekł-kto wierzy."
I błogosławił polską broń.
I naród.I żołnierzy.
Z tomu Zjazd w Nowogródku.Wiersze.
Glasgow 1944










Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.