Weranda literacka

Ewa Radomska i Bajkowo

Proszę powiedz jak powstała książka „Ja, z Bajkowa”, jak się zaczęła, przecież każdy sukces zawsze zaczyna się od pierwszego kroku?

-„Ja, z Bajkowa” to rzeczywista, choć też z elementami fantazji,  opowieść o mojej działce, którą trzy lata temu odkupiłam, uporządkowałam, a naprawdę było co robić bo od dłuższego czasu służyła jak meta do przespania się różnym zbuntowanym młodzieńcom... A zatem wycięłam spróchniałą jabłoń, skosiłam porządnie trawę, która zamieniła się prawie w chaszcze, wysprzątałam i wymalowałam altankę z zewnątrz i wewnątrz, dokupiłam stolik, krzesła i parę innych niezbędnych rzeczy i kiedy miejsce to nabrało naprawdę swojskiego, domowego wręcz charakteru nadałam mu   nazwę „Bajkowo” bo zrobiło się tu tak miło jak w bajce... I wtedy  wpadł mi pomysł aby opisać to miejsce, a jednocześnie dać dowód na to, że ludzie nie powinni bać się nowych wyzwań i odważyć się, choćby na tak w sumie małą rzecz jaką jest działka w rodzinnych ogrodach działkowych, bo poprzez nią można oswoić swoją samotność, która na emeryturze, szczególnie gdy ktoś z różnych powodów jest już sam może mocno doskwierać i może dzięki temu  zacząć się przygoda, radość i nowa jakość życia… Ponadto wreszcie w spokoju możemy  sycić się naturą, przyrodą, dostrzegać jej piękno bo żyjemy coraz bardziej skomputeryzowani, skomórkowani, zesmartfonowani – w naszych organizmach zaczyna się niedobra przemiana, ratujmy więc nasze organizmy  przed kompletnym wynaturzeniem...Wydawnictwo Literackie Białe Pióro wydało ślicznie książkę z wiewiórką na okładce, która w opowieści o Bajkowie pełni bardzo ważną rolę, tak samo jak świerki, sosenki no i oczywiście Czarny Kot!

Wszystkie książki, artykuły, aforyzmy, które napisałaś świadczą o wyczuciu słowa, przenikliwości spojrzenia na otaczająca nas rzeczywistość, co jest dla Ciebie największym wyzwaniem kiedy zaczynasz pisać?

-Wszystko zaczyna się od Słowa. Najważniejsze jest Pierwsze Słowo. Potem zbiegają się naokoło niego następne i następne aż powstaje zdanie, a zadanie to już jest coś, ono zaczyna żyć swoim życiem i wchodzi w nasze myśli,  przeżycia, wrażenia, przywołuje wspomnienia, wiedzę. Zaczynają za nim iść następne, ale nie od razu wyrażają to co chcemy powiedzieć, więc skreślamy nieraz łącznie z pierwszym zdaniem, ale to już się zaczęło, zaczął się proces twórczy, wszystko jedno czy będzie to krótki aforyzm, fraszka, felieton, artykuł, książka aż dochodzi się do tego właściwego  ostatecznego zdania, które staje się jak  pędzący  pociąg, który ruszył wreszcie ze stacji i pędzi poprzez  wyobraźnię autora.  Aż dojeżdża do końca i wtedy pierwsze słowo spotyka się z ostatnim i podają sobie ręce...

 
Jakie jest Twoje przesłanie dla naszych czytelniczek?

- Nawet w najgorszej sytuacji uśmiechajmy się! Śmiejący zawsze zwycięży płaczących. Na wiele sytuacji nie mamy wpływu, zawodzą nas ci, którym zaufaliśmy, przyjaciele nagle nie mają czasu i widzimy, że już im z nami nie po drodze. Czas wiele spraw zmienia, ale też przynosi nowe wyzwania, nie bójmy się ich, każdy dzień to nowy wschód słońca, jego życiodajne promienie...

Jakie są Twoje marzenia?

W sytuacji jaką mamy to marzenie ogólne jest takie aby nie było wojny i abyśmy wszyscy zdrowi byli, a osobiste aby raz po raz zjawiały się te pierwsze słowa i aby coś jeszcze napisać ku radości swojej i czytelników!


Więcej można przeczytać  http://www.kobieta50plus.pl/pl/weranda-literacka/


Książkę „Ja, z Bajkowa” zamówić można u autorki, cena 28 zł, wysyłając e'maila: ewadu@onet.eu
Dostępna jest także jako e-book, cena 12,30 zł poprzez zamówienie w wydawnictwie czyli:
Ja, z Bajkowa-/e-book/-księgarnia internetowa Białe Pióro.


Zdjęcie: Ewa Radomska fotografował Wiesław Antoniewicz 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.