Rynek 50 plus
Barszczyk ukraiński
Barszcz ukraiński jest tak sycący, że może stanowić samodzielne danie obiadowe. Spróbujcie.
Nie wiem czemu się tak nazywa, ale bardzo go lubię. Bardzo często jest on popisem kulinarnym różnych gospodyń.
W różnych przepisach barszcz ukraiński gotuje się na mięsie, generalnie na wołowinie, można na rosole z kurczaka.
Dla mnie gotowanie tego barszczu na mięsie jest za tłuste. Uwielbiam smak warzyw w zupie; no właśnie w zupie. Ukraińcy są rozczarowani naszym barszczem, bo uważają go tylko za zupę.Istnieje niezliczona liczba przepisów z nazwami bezpodstawnie sugerującymi kraj pochodzenia. Grekom nasza ryba po grecku z niczym się nie kojarzy, Japończykom nieznany jest śledź po japońsku, a Bretończycy podobno nie bardzo się orientują co to znaczy fasolka po bretońsku.
Czas na prezentację mojego barszczu ukraińskiego. Ja przygotowuję buraczki wcześniej. Gotuję po umyciu w mundurkach do miękkości 0,5-1kg (zależy na ile osób). Od razu po ugotowaniu odlewamy wodę, aby buraki nie puściły koloru, dlatego ja gotuję je dzień wcześniej, aby nie stać długo przy kuchni. Wywar z warzyw gotuję w osobnym garnku, tzn. włoszczyzna-marchewka, pietruszka, kawałek selera, poszatkowany por, poszatkowaną słodką kapustę, listek laurowy, 3 ziela angielskie, ząbek czosnku, sól, pieprz. Kapustę słodką nie znaczy całą główkę, trochę (kawałek wielkości dłoni).
2-3 ziemniaki gotujemy osobno. Dajemy znikomą ilość tłuszczu tzn. łyżkę masła lub łyżkę oleju. Ja dodaję 2 łyżki galaretki mięsnej, która mi pozostaje z pieczenia mięsa w rękawie. Do tego wszystkiego dodaję fasolkę z puszki-bez konserwantów. Szkoda mi czasu aby moczyć na noc fasolę i gotować ją osobno 2 godziny. Fasolka z puszki w zupełności wystarczy. Ja przed dołożeniem jej do warzyw, płuczę na sicie. Teraz łączymy wszystkie składniki. Wywar, kapusta, fasola, ziemniaki pokrojone w kostkę. Buraczki obieram ze skórek, kroimy w paseczki, zalewamy wodą, wszystko to póki co w osobnym garnku. Doprawiamy cukrem, kwasem cytrynowym lub innym kwaśnym specyfikiem, to już zależy od nas. Dodajemy 2 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki koncentratu pomidorowego. Gdy mamy już osobno przygotowane buraczki, łączymy je z wywarem.
Należy całość zagotować, ale pilnować, aby po dodaniu buraczków zupę podgrzewać jak najmniej, gdyż spowoduje to utratę jej intensywnego koloru i przechodzenie z bordowego w czerwono pomarańczowy. Tak ugotowaną potrawę należy zaprawić 12% śmietaną (nie używam większej procentowości). Dwie łyżki śmietany łączę z dwiema płaskimi łyżeczkami mąki, zimną wodą i paroma łyżkami zupy. Doprawiam solą, pieprzem, cukrem wedle własnego smaku. Po dodaniu śmietany, zupy nie należy już wielokrotnie zagotowywać, tak jak mówiłam wyżej, Barszcz ukraiński dla mnie jest tak sycący, że stanowi samodzielne danie obiadowe. Spróbujcie.
Z cyklu SMAKI ZOSI
W różnych przepisach barszcz ukraiński gotuje się na mięsie, generalnie na wołowinie, można na rosole z kurczaka.
Dla mnie gotowanie tego barszczu na mięsie jest za tłuste. Uwielbiam smak warzyw w zupie; no właśnie w zupie. Ukraińcy są rozczarowani naszym barszczem, bo uważają go tylko za zupę.Istnieje niezliczona liczba przepisów z nazwami bezpodstawnie sugerującymi kraj pochodzenia. Grekom nasza ryba po grecku z niczym się nie kojarzy, Japończykom nieznany jest śledź po japońsku, a Bretończycy podobno nie bardzo się orientują co to znaczy fasolka po bretońsku.
Czas na prezentację mojego barszczu ukraińskiego. Ja przygotowuję buraczki wcześniej. Gotuję po umyciu w mundurkach do miękkości 0,5-1kg (zależy na ile osób). Od razu po ugotowaniu odlewamy wodę, aby buraki nie puściły koloru, dlatego ja gotuję je dzień wcześniej, aby nie stać długo przy kuchni. Wywar z warzyw gotuję w osobnym garnku, tzn. włoszczyzna-marchewka, pietruszka, kawałek selera, poszatkowany por, poszatkowaną słodką kapustę, listek laurowy, 3 ziela angielskie, ząbek czosnku, sól, pieprz. Kapustę słodką nie znaczy całą główkę, trochę (kawałek wielkości dłoni).
2-3 ziemniaki gotujemy osobno. Dajemy znikomą ilość tłuszczu tzn. łyżkę masła lub łyżkę oleju. Ja dodaję 2 łyżki galaretki mięsnej, która mi pozostaje z pieczenia mięsa w rękawie. Do tego wszystkiego dodaję fasolkę z puszki-bez konserwantów. Szkoda mi czasu aby moczyć na noc fasolę i gotować ją osobno 2 godziny. Fasolka z puszki w zupełności wystarczy. Ja przed dołożeniem jej do warzyw, płuczę na sicie. Teraz łączymy wszystkie składniki. Wywar, kapusta, fasola, ziemniaki pokrojone w kostkę. Buraczki obieram ze skórek, kroimy w paseczki, zalewamy wodą, wszystko to póki co w osobnym garnku. Doprawiamy cukrem, kwasem cytrynowym lub innym kwaśnym specyfikiem, to już zależy od nas. Dodajemy 2 łyżki soku z cytryny, 2 łyżki koncentratu pomidorowego. Gdy mamy już osobno przygotowane buraczki, łączymy je z wywarem.
Należy całość zagotować, ale pilnować, aby po dodaniu buraczków zupę podgrzewać jak najmniej, gdyż spowoduje to utratę jej intensywnego koloru i przechodzenie z bordowego w czerwono pomarańczowy. Tak ugotowaną potrawę należy zaprawić 12% śmietaną (nie używam większej procentowości). Dwie łyżki śmietany łączę z dwiema płaskimi łyżeczkami mąki, zimną wodą i paroma łyżkami zupy. Doprawiam solą, pieprzem, cukrem wedle własnego smaku. Po dodaniu śmietany, zupy nie należy już wielokrotnie zagotowywać, tak jak mówiłam wyżej, Barszcz ukraiński dla mnie jest tak sycący, że stanowi samodzielne danie obiadowe. Spróbujcie.
Z cyklu SMAKI ZOSI














Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.