Styl 50 plus

Cacko w ramce

Ewa Dzwonkowska, malarka i projektantka biżuterii, jest w naszym wieku. Wszystko do czego się dotknie, zamienia się w dzieło sztuki. A może raczej wszystko, czego Ona dotknie zmienia swoje znaczenie, miejsce gdzie powinno przynależeć i wygląd.

 

Jest grafikiem po warszawskiej ASP. Wiele maluje. Jej obrazy pełne są nastrojów, które trudno byłoby wyrazić inaczej niż gestem. Gdzie spotykają się barwy i kształty układając się w opowieści o smutku, chwili radości, niepokoju.

 

W tzw. międzyczasie, nie mogąc „usiedzieć” spokojnie na miejscu, czując potrzebę splatania ze sobą różnych drobnych, na oko zupełnie do siebie nie pasujących światów, zaczęła robić biżuterię. Z rzeczy które „na wszelki wypadek” chowamy do szuflad, choć doskonale wiemy, że żadne wypadki się nie zdarzą.. Wieczna potrzeba zbierania, odkładania i nie marnowania czegokolwiek.

Zaczęła od drobnych ozdób dla siebie; by mieć coś co pasuje - do nastroju i stroju. Co jest jedyne i niepowtarzalne. Wobec zachwytów bliższych i dalszych znajomych, które zaczęły się przymawiać o te piękności, działania przybrały na ilości... oryginalności i odwadze. Dzisiaj – jak mówi – już nie potrafi zliczyć ile powstało naszyjników, kolczyków i bransolet.

 

  

Jaka jest jej biżuteria?

Zaskakująca, romantyczna i bardzo nowoczesna. Noszona chętnie przez „odważne” kobiety naszego pokolenia i ... przez młodzież, która odnajduje ją jako wyraz swojej estetyki i swoich czasów i nie chce mieć na sobie wyrobów sieciowych domów mody.

 

 

Zamiast opowiadać - należałoby to wszystko pokazywać.

 

 

Najpierw zbieranie najprzeróżniejszych koralików, kupowanie niekompletnych, dawnych wisiorów, kryształów. Niektóre z nich czekają całe lata, na swój dzień zabłyśnięcia w nowej biżuterii. Układanie kamyków, koralików i innych drobiazgów w najprzeróżniejsze sposoby na stole. Splatanie całości. I jeszcze dodanie jakiejś kropelki koloru, czy błysku kryształku, ujmowanie tego co wydaje się nadmiarem.

 

 

Tworzenie drobnych, uroczych bibelotów o uroku i czarze rzeczy dawnych, starannie dopieszczonych z materiałów zaskakująco „nie pasujących” do siebie.

 

 

 Szczerze Ewie zazdroszczę tych szczególnych talentów. Ale też zawsze po spotkaniu z nią i zobaczeniu co właśnie robi, czuję się w szczególny sposób zainspirowana, a rzeczy zwyczajne zaczynają mrugać do mnie porozumiewawczo, jakby mówiły – no i kiedy odkryjesz nareszcie naszą prawdziwą naturę?

Malarstwo i biżuterię Ewy można zobaczyć i kupić w maleńkiej galerii „Nieformalna” na ul. Litewskiej 11/13 w Warszawie. Na stronie galerii można obejrzeć inne prace Ewy.

http://www.nieformalna.pl/dwon_m_01.htm

http://www.nieformalna.pl/dzwon_01.htm

(na fotografiach: Ewa Dzwonkowska – autorka biżuterii oraz Dorota Rumowska – nasza fotomodelka)

Ewa Kubicka (tekst i zdjęcia)

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • ewa maria 13/07/2012, 8:59

    dziewczyny są po prostu niesamowite, a biżuteria nietuzinkowa - po prostu wspaniała. dobrze wiedzieć, ze takie są kobiety w dojrzałym wieku - przecież to właśnie cv takich kobiet są odrzucane kiedy szukają pracy