Styl 50 plus

Dobro powraca

Dobro powraca „Dobro powraca!” Wiele razy słyszałam w swoim życiu te słowa. W różnych sytuacjach i w różnym kontekście. Czy naprawdę tak jest? Czasami trudno w to uwierzyć, gdy ktoś za gest dobrej woli odpłaca nam kąśliwą uwagą.

Wielokrotnie zdarzyło mi się znaleźć w takiej sytuacji. Trudno jest wierzyć w ludzką dobroć gdy na przykład ustępując miejsca w tramwaju starszej osobie nie można nawet liczyć na uśmiech z jej strony czy choćby cichutkie i rzucone od niechcenia „dziękuję”, czy stojąc w ogromnej kolejce w markecie z płaczącym dzieckiem na ręku słucha się zgryźliwych komentarzy, że z dzieckiem to się w domu siedzi a nie ludzi w sklepie drażni (bo zakupy same się przecież zrobią). A jednak, mimo wszystko ja wierzę.

Czytając różnorodne podręczniki mające za zadanie wskazać właściwą drogę do osiągnięcia życiowego sukcesu i bogactwa, wielokrotnie natykałam się na tą dzielenia się. W niektórych książkach polegała na dawaniu siebie poprzez działalność charytatywną, różne formy pomocy innym, w innych zaś zasada ta polegała na dzieleniu się pieniędzmi. Różne książki podają rożne kwoty, ale na ogół chodzi o to samo: by osiągnąć bogactwo trzeba oddać na szczytny cel 20% a w niektórych wersjach tej zasady nawet 50% zarobionych pieniędzy.

Ale dobro to nie tylko pieniądze. Nie każdy może pozwolić sobie na takie eksperymenty, zwłaszcza jeżeli sam ledwie wiąże koniec z końcem. Dawać innym dobro można na różne sposoby. Można na przykład wykorzystać nadmiar wolnego czasu na pomoc innym w ramach wolontariatu, lub po prostu, komuś z własnego otoczenia, chorej sąsiadce w zakupach, cze córce w opiece nad dzieckiem. Dobro powraca i można przekonać się o tym na własnej skórze ale tylko wtedy gdy dawanie dobra stanie się częścią naszego życia i naszej codzienności. Nie muszą to być od razu wielkie gesty. Wystarczą szczegóły by poczuć ich wpływ na nasze życie. Takim szczegółem może być pomoc niewidomemu w przejściu przez ulicę, podanie ręki komuś kto przewrócił się na śliskim chodniku, czy przytrzymanie drzwi kobiecie z wózkiem. I nawet jeżeli dziesięć razy nie usłyszymy dziękuję to jeden szczery uśmiech potrafi poprawić humor na resztę dnia.

Dobro powraca. Warto w to wierzyć i żyć zgodnie z tą zasadą bo to dzięki temu życie staje się ciekawsze i bardziej wartościowe. A nagroda chociażby w formie uśmiechu jest warta tego by poświęcić małą cząstkę siebie.

Małgorzata Ożóg-Wierzbicka

Autorka w 2008 roku ukończyła studia prawnicze i urodziła dziecko. Większość czasu poświęca opiece nad synkiem, który jest miłością jej życia i inspiracją do tworzenia. Amatorsko pisze artykuły i felietony, głównie o sprawach bliskich jej życiu.

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • gtuptus 03/07/2013, 10:59

    Witam serdecznie!
    Do tej pory też tak sądziłam. We wrześniu 2011 roku syn miał wypadek, cięzki wypadek i w tym całym nieszczęściu spotkałam na swojej drodze wielu ludzi, którzy bezinteresownie nam pomogli. Mam dużą wiedzę w sprawach zw z ogólnie pojętą niepełnosprawnością (załatwianie wszelkiego rodzaju dokumentów, prowadzenie różnych spraw zw z tym zagadnieniem) i myślałam, że uda mi się oddać tę wiedzę innym też bezinteresownie..... Jakież było moje zdziwienie kiedy rozmawiając z ludźmi z różnych organizacji nie było chętnych aby"mnie wykorzystać"........ GB