Majteczki bez kropeczek
Lula chodziła bez majtek. Zawsze zastanawialiśmy się z synkiem, jak to możliwe, żeby nosić dżinsy na gołą pupę. Obrzydliwe. A jednak już wkrótce i ja będę pewnie zmuszona...Chyba, że zacznę sama szyć majtki. Nie stringi, nie „sama guma”, ale normalne, białe – prawdziwa bielizna. Z czystej, miękkiej, mocnej bawełny. Do prania w 90°C. Nie za wysokie i nie za niskie – żeby było cieplej w nerki, ale żeby nie wychodziły górą. Z odpowiedniej wielkości otworami na nogi. Pamiętacie? Kiedyś można było nawlec gumkę i dopasować. I jeszcze powinny być piękne – przecież są najbliższą ciału częścią garderoby, najbardziej intymną.
Erotyczną? Podziwiam poświęcenie kobiet zakładających koronkowe, twarde jak papier ścierny majtki, które mają podniecać partnera. Widok takiej bielizny zawsze budził we mnie chęć sprawdzenia, jak człowiek w tym wytrzymuje. Dałam się kiedyś skusić – zaszalałam! Kupiłam czerwone, koronkowe. Założyłam. I natychmiast poszłam zareklamować. Wpisałam w formularz, że projektant nie tylko nienawidził kobiet, ale jeszcze był sadystą! Sprzedawczynie były tak przerażone i rozbawione, że oddały mi pieniądze. Podziwiam kobiety, które są w stanie zapłacić taką cenę za chwilę zainteresowania i rozkoszy mężczyzny – mnie na to nie było stać. To tortury! Zostaje mi więc goła pupa...
Kiedyś kupowałam majtki firmy pewnej znanej firmy. Ale teraz są coraz droższe i coraz bardziej niewygodne - otwory zrobiły się większe, a gumy na biodrach ciaśniejsze.
A jak będę starsza? Zapytałam mamy, skąd bierze majtki. Kupuje na targu. Chińskie? Zapytałam przerażona. Nie, są okropne. A jakie? Polskie, z Siedlec. Nawet mają wciąganą gumę. Po kilku godzinach zadzwoniła, że jednak przechwaliła, bo po dwóch praniach majtki po prostu się rozeszły, a szwy się spruły.
Jedne w pewnym supermarkecie wyglądały zupełnie nieźle – kremowe, cienka bawełna. Na szczęście przymierzyłam - gumki wokół pachwin były jak sznurek. A jakieś wełniane, dłuższe? I do tego estetyczne? To zupełnie nierealne. A jedwabne, na lato? Albo halka jedwabna? Albo stanik normalny? O każdej części normalnej garderoby można śnić. Nasze discopolowe „Majteczki w kropeczki” podbijają Chiny, tony chińskiej bielizny zalegają łóżka polowe, a my z gołą pupą... Bezrobocie wzrasta, polski przemysł lekki leży w gruzach, a ja marzę o wytwórni eleganckiej, klasycznej i taniej bielizny – bawełnianej, z jedwabną lamówką i herbem czy inicjałem. Do wytrzymania cały dzień.
Chcesz mieć zrobione dobrze, zrób sobie sam. Zanim więc kupię maszynę i uruchomię pierwszy zakład pracy, zastosuję chłopomański sposób Gospodarza z „Wesela”: „Pod spód więcej nic nie wdziewam, od razu się lepiej miewam...” To pewnie dlatego Lula chodziła bez majtek...
Męska bielizna wydaje się wygodniejsza. Nie ma chociaż plastikowych koronek. Może szybciej zmienię płeć, niż doczekam moich firmowych „majteczek bez kropeczek”...
Elżbieta Stanik, 1 lutego 2011











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
basia 09/08/2013, 12:00
sloggi są wysokie i niewysokie do wyboru do koloru
ginger 08/08/2013, 21:35
Ja czasem dopadnę normalne bawełniane majtki, bywają w dziwnych miejscach... sloggi za wysokie, stringi zupełnie do... no, nawet, nie na... , szukam wszędzie - jakie 7cm wysokości, nie naszywane gumkokoronki, te zaraz odpadają. Trzeba się rozglądać :-) , majtki SENSOWNE (nie mylic z seksownymi) - są do zdobycia. Żaden Milanówek, tez wysokie, nie lubię, żaden e-sklep, trzeba wziąć do ręki i fachowo ocenić. Tyle zachodu ze zwykłymi gaciami... ponure.
ewa 05/08/2013, 14:22
Andrzej - dziękuję za info o jedwabnych majtkach !! tego właśnie szukałam od dawna
Andrzej 05/08/2013, 12:13
Żona używa majtek wyłącznie z Milanówka. Czysty jedwab szyty wg, przedwojennyvh wzorów, również duże rozmiary. można kupić również w e-sklepie. nazwa - Polski Jedwab.
moder 30/04/2013, 18:53
ja też
magda 30/04/2013, 17:05
kupuję majtki marki "sloggi", które nie są wcale tanie. ale przynajmniej nie rozpadają się po pierwszym praniu.