Marzy mi się dobra wróżka
kobieta50plus.pl rozmawia z Panią Anną Litwin, Prezeską Stowarzyszenia Kulturowo-Przyrodniczego „Budnicka Tradycja” z siedzibą w Bolimowskim Parku Krajobrazowym, we wsi Bartniki, dawniej Grabie.
kobieta50plus.pl wiemy, że zaangażowana jest Pani w bardzo wiele różnorodnych działań oraz wspieranie inicjatyw społecznych mających na celu odtwarzanie i ożywienie lokalnych tradycji regionalnych. Proszę nam opowiedzieć czym zajmuje się Stowarzyszenie „Budnicka Tradycja”. Czy łatwiej jest działać w małej miejscowości, czy może trudniej, proszę powiedzieć co wynika z Pani doświadczeń jako byłej Warszawianki?
Anna Litwin: Pierwszoplanowym działaniem naszej organizacji jest ochrona przyrody, a zwłaszcza pięknych krajobrazowo terenów po dawnej wsi Grabie i jej najbliższych okolic, którym zagraża przekształcenie w tereny pod zabudowę mieszkalno-letniskową. Tereny te znajdują pomiędzy niedaleko leżącymi od siebie dwoma obszarami NATURA 2000 uznanymi przez UE za wartościowe dla całej wspólnoty - są to: Dolina Rawki i Grabinka. Mając świadomość zagrażającej i nie do odtworzenia straty przyrodniczej, wykonujemy tu mozolną i bardzo niewdzięczną pracę, która polega na budowaniu zmiany w świadomości okolicznych mieszkańców. I, mamy nadzieję, że docenią oni różnicę istniejącą pomiędzy szansą na długotrwały dochód dla wielu, jaką może dać zachowanie obecnego stanu tutejszej przyrody i w związku z tym rozwój turystki kwalifikowanej i rekreacji, a szybkim zyskiem ze sprzedaży ziemi pod budowę domów dla niewielu i przyrody tej zniszczeniem. Zajmujemy się również działaniami odtwórczymi w
wyniku których zapoczątkowaliśmy reaktywację bartnictwa w lasach danej Puszczy Bolimowskiej. Zbudowaliśmy własnoręcznie, w sposób odtwórczy, gliniany piec kopułkowy, który powstał z myślą prowadzenia warsztatów z pradziejowych sztuk piekarskich oraz innych doświadczeń z przeszłością. Propagując tutejsze dziedzictwo kulturowe przyjęliśmy nazwę, która jest przyczynkiem do uzmysławiania szerokiemu gremium historii pierwszych osadników żyjących na terenach dawnej Puszczy Bolimowskiej - budników. Ci pradziejowi budnicy trzebili lasy przymuszeni koniecznością wynikającą z ich siermiężnej egzystencji. Po ich przetwórczej, leśnej działalności pozostały polany śródleśne, które są obecnie zabytkami przyrodniczymi tutejszego Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Członkowie naszego Stowarzyszenia - czyli Budnicy Nowej Generacji nie trzebią już lasów lecz je chronią - wpisując się tym samym w pilną potrzebę naszych czasów. Z mojego doświadczenia, jako byłej Warszawianki, która od pięciu lat mieszka na wsi, wynika gorzkie zdziwienie rodzące świadomość o wielości rzeczy, których muszę się jeszcze nauczyć by sprostać wszystkim celom, które stawiam sobie przewodząc Stowarzyszeniu działającemu głównie na terenach wiejskich. Martwi mnie bardzo, w związku z tym, bezmiar oporu istniejącego jeszcze wśród rodowitych mieszkańców wsi w stosunku do mieszkańców napływowych, który wynika, jak sądzę, z niewiedzy o tym, że zaczyna przecież zmieniać się intensywnie kierunek migracji ludności i coraz więcej ludzi chce uciec z miasta na wieś. A przecież ci dawni miastowi, którzy dokonują świadomej decyzji o zmianie swojego miejsca zamieszkania, z miejskiego na wiejski, są jak zastrzyk świeżej krwi do starego organizmu, bo niosą ze sobą nową wiedzę, inne niż wiejskie doświadczenie życiowe i w końcu nowe spojrzenie na wiejskie zastałe sprawy. I, na pewno nie działają na szkodę wsi lecz dla jej wzrastania, chociażby dlatego, że właśnie tę wieś wybrali do dalszego życia.
kobieta50plus.pl: W wielu Pani poprzednich działaniach zajmowała się Pani osobami starszymi m.in. współpracując ze Stowarzyszeniem Promyk, działającym tez w Bartnikach. Czy Stowarzyszenie „Budnicka Tradycja” będzie miała, nazwijmy to, „ofertę” dla seniorów, w tym dojrzałych kobiet?
Anna Litwin: Wśród celów statutowych naszego Stowarzyszenia znajduje się też promocja zdrowia i zdrowego trybu życia w oparciu o kontakt z przyrodą. Myślę, że już od dziś wszystkie dojrzałe kobiety, gdy tylko tego zapragną, mogą pojawić się w bazie naszego Stowarzyszenia by osobiście posmakować dobrodziejstw tutejszych cudów przyrodniczych. Na terenie Bolimowskiego Parku Krajobrazowego są wytyczone ścieżki rowerowe. Można tu z powodzeniem uprawiać też nordic-walking lub jeździć na nartach biegowych. A ja, jako instruktorka rekreacji ruchowej o specjalności kinezygerentoprofilaktyka chętnie osobiście pomogę w stawianiu tutaj pierwszego, drugiego i trzeciego kroku również. 
kobieta50plus.pl: Proszę powiedzieć jakie są Pani marzenia.
Anna Litwin: Moje marzenia, te najbardziej pilne do spełnienia, są bardzo osobiste więc proszę o wybaczenie, że ich tu nie przytoczę. Lecz w kolejności, tuż za nimi, marzy mi się dobra wróżka, która jednym dotknięciem swojej czarodziejskiej różdżki zmieniłaby świadomość większości wiejskich działaczy samorządowych i, by na skutek tej zmiany zniknęły: kumoterstwo i populizm, które tylko małej garstce ludzi „ułatwiają” życie - lecz większości bardzo szkodzą. Z tą dobrą wróżką, to oczywiście żart, ale to fakt, że o takiej właśnie zmianie marzę. Może nadchodzące wybory samorządowe sprawią, że w nowych ekipach samorządowych znajdą się ludzie działający autentycznie uczciwie i dla dobra ogółu społeczności? Pradziejowi budnicy zapewne powiedzieliby: poczekamy – zobaczymy lecz my Budnicy Nowej Generacji, biorący udział w ogólnopolskiej akcji „Masz głos, masz wybór” postaramy się przyczynić do tego, by taka zmiana miała szansę rzeczywiście zaistnieć.
kobieta50plus.pl: Czego życzyłaby Pani sobie i wszystkim Polkom 50 plus?
Anna Litwin: W pierwszej kolejności życzyłabym sobie i wszystkim Polkom 50 plus dobrego zdrowia. A następnie, kobietom wiejskim w szczególności, żeby jednak nie odsuwać swoich osobistych pragnień w nieskończoność lecz realizować je i to bez względu na to „co ludzie o tym powiedzą”.
Bardzo dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Zuzanna

Anna Litwin w stroju organizacyjnym











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.