Oddać czy nie?
Robią to bezinteresownie, z miłości. Jednak dla niektórych dzieci, gdy dorosną przychodzi czas zamiany ról i to oni muszą zająć się swoimi rodzicami, gdy ci zmożeni chorobą staną się bezradni niczym dzieci. I tu często pada pytanie, co robić. Zająć się rodzicem, wynająć opiekunkę czy oddać do domu opieki?
Problem oddawania rodziców do domów opieki jest niezwykle złożony. Nie można jednoznacznie określić czy ktoś postępuje źle czy dobrze podejmując taką decyzję. Ludzie podejmują takie kroki z różnych przyczyn.
Jedni uważają, że stary, schorowany człowiek jest dla nich jedynie przeszkodą i utrudnieniem w ich poukładanym życiu i trzeba się go pozbyć jak najszybciej. Ludzie tacy pozbywają się rodzica jak starego mebla, który nie pasuje do ich nowego mieszkania. Najczęściej wynajdują drogie zakład opiekuńcze, by zagłuszyć wyrzuty sumienia. Inni, jeszcze gorsi, nie mając tego dylematu szukają zakładu jak najtańszego, byle by się pozbyć niechcianej osoby z domu a przy okazji nie stracić na tym zbyt dużo.
Poznałam kiedyś w przychodni pewną zgorzkniałą panią. Miała około sześćdziesięciu lat. Czekała na córkę. Była to niezwykle otwarta osoba, bo zanim córka wyszła od lekarza opowiedziała wszystkim historię swojego życia. Mówiła o swojej schorowanej matce, która „miała czelność” jeszcze żyć i utrudniać jej życie. Mówiła o nienawiści, o tym, że żyje po to by robić jej na złość. O tym, że oddała ją do „domu starców” jak sama to określiła, bo nie chciała się nią zajmować. Uważała, że i tak zmarnowała sobie życie i młodość opiekując się dwójką dzieci. Mówiła też o tym, że zastrzegła u notariusza, że jeżeli jej dzieci zechcą postąpić z nią w ten sposób to nie dostaną po niej ani grosza (w końcu zmarnowały jej młodość, więc mają wobec niej obowiązki). Nikt nie pytał ile ze swojego życia poświęciła jej matka by ja wychować. Nikt nie powiedział ani słowa. Ja też nic nie powiem, pozostawię to jej własnemu sumieniu.
Ale są też inne osoby, które bardzo kochają swoich rodziców, ale z różnych powodów nie mogą opiekować się swoimi chorymi rodzicami. Jedni pracują ciężko by utrzymać rodzinę i nie stać ich na wynajęcie kogoś do opieki, a tym bardziej na rezygnację z pracy, inni są chorzy i sami ledwie sobie radzą. Dla takich osób chorzy rodzice są nie lada ciężarem. Sytuacja zmusza ich do podjęcia decyzji o umieszczeniu rodzica w zakładzie. Jest to decyzja bardzo trudna i nie raz wiążąca się z wylaniem wielu łez.
Jednak, gdy nie ma innego wyjścia pozostaje jedynie pogodzić się z sytuacją i zrobić wszystko by wszystkim zainteresowanym było dobrze. Przede wszystkim bardzo ważne jest by znaleźć dobry zakład opieki. Dobry nie zawsze jest jednoznaczny z drogim. Dobry zakład opieki to taki, w którym jego mieszkańcy mają zapewnioną specjalistyczną opiekę przez całą dobę, a personel jest miły i życzliwy. Dla osób chorych ważniejsze jest to by ktoś o nich odpowiednio zadbał, niż by przebywać w luksusach, (po co komuś przykutemu do łóżka ładny widok z okna, jeżeli nikt nie dba o jego potrzeby). Należy zastanowić się, czego chory potrzebuje i pod tym kontem szukać odpowiedniego domu dla niego. Ważne jest też by szukać domu opieki jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania, by mieć możliwość odwiedzin. Częste odwiedziny osób bliskich wpływają, bowiem na samopoczucie, ale i na stan zdrowia chorego. Dzięki częstym odwiedzinom łatwo jest też dostrzec niepokojące sygnały, że dzieje się coś złego. Trzeba obserwować i w razie potrzeby szybko interweniować, jeżeli rodzic nie ma zapewnionej odpowiedniej opieki lub w jakikolwiek inny sposób personel nie wywiązuje się ze swoich obowiązków.
Małgorzata Ożóg-Wierzbicka
Autorka w 2008 roku ukończyła studia prawnicze i urodziła dziecko. Większość czasu poświęca opiece nad synkiem, który jest miłością jej życia i inspiracją do tworzenia. Amatorsko pisze artykuły i felietony, głównie o sprawach bliskich jej życiu.











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
barbara 17/07/2012, 9:36
Nie szukajmy na siłę usprawiedliwień, jednak w naszej kulturze nawet oddanie psa do schroniska jest czymś nagannym. Sensownie zorganizowana opieka w domu jest możliwa!!! Korzystają wtedy wszyscy - nawet małe dzieci, które uczą sie pomagać. Przecież /do cholery!/ wszyscy jedziemy na tym samym wózku i dokładnie w taką samą stronę.
Oddanie uzasadnia wyłącznie wyraźne życzenie zainteresowanej osoby lub jakaś absolutnie skrajna niemoc najbliższej rodziny. I jeszcze jedno; nikt nam nie obiecywał, że będzie łatwo. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich zmieniających pampersy dla dorosłych. Takie życie też ma swoją wielką wartość - siostry i bracia chrześcijanie. Skoro tak lubimy podniecać się zakazem aborcji, zapłodnienia in vitro, eutanazji - przynajmniej powinniśmy wiedzieć co począć z tymi dawno temu poczętymi....
basia 17/07/2012, 8:58
nie można dać jednoznacznej odpowiedzi - wszystko zależy od sytuacji danej rodziny. myślę, że coraz więcej osób będzie korzystało z domów opieki i będzie oddawało swoich bliskich jako, ze mamy pracować do 67 lat. nie da się pogodzić opieki nad starą schorowaną matka czy ojcem i jednocześnie pracować.