Odrobina luksusu
Czasami warto zrobić sobie taki jeden dzień czy wieczór w roku, miesiącu czy nawet w tygodniu by odetchnąć od codzienności, zrobić coś innego i poczuć się naprawdę wyjątkowo.
Luksus w grupie smakuje lepiej
Wieczór luksusu można urządzić tylko dla siebie jeżeli żyje się w biegu i ciągłym zgiełku nie mając ani chwili dla siebie. W takiej sytuacji największym luksusem może okazać się samotny wieczór z kieliszkiem dobrego wina, relaksującą muzyką i dobrą książką. Jeżeli jednak luksusem jest wyjście z domu, warto dzielić przyjemne chwile z kimś bliskim: mężem, przyjaciółkami, córką, po prostu z kimś z kim można podzielić się miłymi chwilami.
Luksus wcale nie musi być kosztowny. Wszystko zależy od naszych priorytetów i tego co sprawia nam przyjemność. Dla jednych luksusem będzie kolacja w restauracji za rogiem, dla innych musiała by się ona odbyć w Paryżu, w najdroższej restauracji i w doborowym towarzystwie gwiazd szklanego ekranu.
Kilka pomysłów na wieczór luksusu:
1. Wieczór w kasynie – w brew pozorom wcale nie potrzeba grubego portfela by dobrze się bawić w kasynie.
2. Wieczór w operze, teatrze lub chociażby kinie.
3. Wspomniana już kolacja w mniej lub bardziej wykwintnej restauracji.
4. Dla domatorów – kolacja przy świecach, dobrym winie i relaksującej muzyce.
5. Dla przyjaciółek – dzień w salonie piękności, lub weekend w Spa.
6. Zakupowe szaleństwo – dla matki i córki.
Jak widać różne mogą być sposoby na luksus bo różni są ludzie i różne są ich upodobania. Myślę że każdy bez problemu znajdzie swój pomysł na to by dać sobie odrobinę luksusu, a warto pozwalać sobie na takie dni czy wieczory po to by poczuć się lepiej i nie zgubić się w monotonni codzienności. Życie mamy tylko jedno i trzeba z niego korzystać by móc naprawdę się nim cieszyć.
Można też nieco inaczej do tego podejść i zafundować taki wieczór komuś bliskiemu, zaprosić przyjaciółkę do teatru lub męża na wykwintną kolację w ekskluzywnej restauracji obdarzając się przy tym luksusem dawania uśmiech innym.
Małgorzata Ożóg-Wierzbicka
Autorka w 2008 roku ukończyła studia prawnicze i urodziła dziecko. Większość czasu poświęca opiece nad synkiem, który jest miłością jej życia i inspiracją do tworzenia. Amatorsko pisze artykuły i felietony, głównie o sprawach bliskich jej życiu.











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
krystyna 25/06/2012, 19:06
tak warto czuć się "luksusowo" a czasami nie wymaga to nawet zbyt wielkich nakładów finansowych