Pamiętajmy o przeszłości
kobieta50plus.pl rozmawia z Agnieszką Fedorowicz, doktorantką Zakładu Historii Społecznej XX wieku UMCS, która prowadzi badania dotyczące obozu Ravensbrűck, a tematem jej pracy doktorskiej jest „Kobieta w niemieckim obozie koncentracyjnym. Studium przetrwania i niezłomności na przykładzie Ravensbrűck”.
Praca ta powstaje w oparciu o relacje, uzyskane bezpośrednio od żyjących świadków tamtych wydarzeń.
kobieta50plus.pl: Osobiście poznałaś wiele z tych kobiet, politycznych więźniarek, Polek, które doświadczyły eksperymentów medycznych w obozie koncentracyjnym Ravensbrűck. Powiedz proszę, dlaczego tak ważne staje się ocalenie od zapomnienia tego fragmentu polskiej historii, tragedii naszych Babć, Mam, Ciotek, Sióstr - wszystkich Polek, w obozie Ravensbruck.
Agnieszka Fedorowicz: Jest takie przysłowie „Kto nie pamięta o przeszłości, jest skazany na to, by się powtórzyła”, co prawda raczej nie powtórzy się ona w takiej samej formie, lecz może zdarzyć się, iż ludzie znowu zapomną o wartości i godności człowieka, a wtedy do tragedii będzie tylko jeden krok. Dlatego tak ważnym jest przekazywanie następnym pokoleniom wiedzy o tych tragicznych wydarzeniach. Pamiętać należy jednak o tym, by nie koncentrować się wyłącznie na ogromie zła, jakiego doświadczyły kobiety poddawane doświadczeniom, lecz dostrzegać dobro, którego było w obozie równie dużo. Zajmując się tą problematyką pragnę złamać pewne schematy myślowe, które namnożyły się przez wszystkie lata od wyzwolenia obozu. Po pierwsze uświadamiam innym, że istnieje inny obóz niż Auschwitz-Birkenau, Majdanek, Dachau, czy Stutthof. Niestety większość, zwłaszcza młodych ludzi, niewiele (albo w ogóle) słyszało o jedynym z nazwy obozie koncentracyjnym dla kobiet. Po drugie, o czym wspomniałam przed chwilą, w obozie działy się wspaniałe i piękne rzeczy, o czym ludzie nie zdają sobie sprawy. Większość myśli, że miały tam miejsce wyłącznie: terror, głód, śmierć, ciężka praca itp. a to przecież znaczne uproszczenie.
kobieta50plus.pl: Niektórzy mogą uważać, że młode pokolenie niczego nie może się nauczyć z traumatycznych doświadczeń, które były udziałem kobiet więzionych w Ravensbrűck. Wiemy, że jest zupełnie inaczej, niedawno w Warszawie młodzi ludzie wołali „mohery do gazu”. Powiedź proszę, czego młode pokolenie Polek/Polaków może się dowiedzieć i jakie nauki wyciągnąć z przeżyć tak starszych, po prostu nie do wyobrażenia, jakim był pobyt w obozie koncentracyjnym Ravensbrűck?
Agnieszka Fedorowicz: Byłe więźniarki mają nam młodym wiele do przekazania. Nie można skazać ich na skostniałą celebrację pamięci, gdyż ona nadal żyją, są aktywne, niektóre z nich do dziś pracują zawodowo. Przez lata spotykały się i nadal, niektóre z nich, w miarę swoich możliwości spotykają się z młodymi ludźmi, którzy dzięki temu mają żywą lekcję historii. Młode pokolenie kształtując swój charakter, może oprzeć się na konkretnych postawach, godnych naśladowania. To nie są przecież superbohaterki, posiadające niezwykłe możliwości, nadludzkie umiejętności. Niestety mamy tendencję do idealizowania niektórych postaci, podobnie jest ze świętymi – wydaje nam się, że oni już urodzili się takimi, tymczasem kobiety z Ravensbrűck były po prostu konsekwentne swojemu wychowaniu, swoim ideałom. To były bardzo młode osoby, z którymi dosyć łatwo jest się zidentyfikować, miały podobne marzenia do dzisiejszej młodzieży, choć zupełnie inne wzorce, inne autorytety. Myślę, że w pierwszej kolejności, możemy uczyć się od nich miłości do ojczyzny, gotowości oddania swojego życia za kraj, dalej bezinteresownej pomocy, zwłaszcza osobom starszym i pokrzywdzonym w jakikolwiek sposób, solidarności, uporu, odwagi, a nade wszystko wierności swoim przekonaniom i nadziei na lepsze jutro.
kobieta50plus.pl: Powiedz proszę, jakie są Twoje marzenia.
Agnieszka Fedorowicz: Mam ich bardzo wiele
Marzę o spełnieniu się w roli kobiety, historyka, o znalezieniu pracy zapewniającej godne życie i rozwijającej moje zainteresowania, o podróżach… mogłabym tak wymieniać bez końca.
kobieta50plus.pl: Czego życzyłabyś sobie i wszystkim Polkom 50 plus?
Agnieszka Fedorowicz: Życzę nam wszystkim, byśmy umieli wyciągać wnioski z przeszłości, nie ustawali w dążeniu do realizacji naszych zamierzeń oraz byśmy potrafiły cieszyć się życiem każdego dnia bardziej
Bardzo dziękujemy za rozmowę.
Zdjęcie Monika Bajkowska
Rozmawiała Hanna Nowakowska











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
nina 13/06/2012, 10:09
kto nie zna swoich korzeni i przeszłości, kto nie interesuje się historia swojej rodzinny, regionu, Polski
ten według mnie nie ma tożsamości. myślę że niektórzy "dzisiejsi młodzi" przekonają się o tym jak ważna jest tożsamość mając 50 plus. teraz brakuje mi czasu. smuci mnie brak zainteresowania historią, jako obserwuję w naszym kraju