Rybka, słonko, cipcia
Nie żeby reprymendy udzielała surowej. Ona POCIESZA, bo wprawdzie dobrze nie jest, ale przecież mogło być naprawdę fatalnie. Młoda się tłumaczy, starsza pobłażliwie poklepuje ją po ramieniu wykładając: „Ależ rybko, weź się w garść. Słonko, ty jeszcze nie raz usłyszysz krytykę. Musisz bardziej się przyłożyć, cipcia.” Ton lukrowany, treść niby życzliwością podszyta, ale w każdej rybce/słonku/cipci cicho eksploduje bezmiar poczucia wyższości, władzy i lekceważenia dla bladolicego dziewczęcia o zeszklonym łzami spojrzeniu.
Jakieś popularne się zrobiło to damskie (panowie robią to znacznie rzadziej) tykanie za pomocą „kotków” i innych takich, a może zawsze było, tylko wcześniej nie rzuciło mi się w uszy. Czasem brzmi to miło i autentycznie przyjaźnie, na ogół wówczas, gdy do młodej osoby zwraca się tak ktoś w naprawdę podeszłym wieku. W innych przypadkach szafowanie tego typu epitetami jest ciężkostrawne, nieeleganckie i po prostu niegrzeczne. Abstrahuję od bliskich relacji, w których spieszczenia wpisują się w kod czuły, potwierdzający wzajemną sympatię. Mówię o przygodnych kontaktach oraz stosunkach służbowych. Sama miałam kiedyś szefową, która gęsto zwała zespół „słonkami”, zwłaszcza podczas publicznych połajanek, a na firmowych imprezach, będąc na cyku, młodych pracowników chwytała za zadki. Bo mogła. Przynajmniej tak jej się wydawało. Na wieki zachowam w sercu tę damę jako ikonę złego stylu w określonym typie. A typ ów, jak widzę, niestety ma się dobrze i łatwo jest przyswajalny przez różnego autoramentu zwierzchniczki, które też uważają że im wolno, a którym pięknym za nadobne odpłacić nie można, bo na tym m.in. polega asymetria relacji szef-podwładny. W końcu żaden pracownik do pani dyrektor nie zagai per „cipcia”.
Jestem mniej więcej po środku. Z jednej strony zbyt duża już ze mnie dziewczynka, by protekcjonalnie nazywano mnie słonkiem i poklepywano. Z drugiej sama nie nabieram jeszcze chęci by wyemitować w kierunku młodzieży kilka „rybek”. I obym nigdy nie nabrała. Czego nam wszystkim życzę.
Aleksandra Biskupska
Magazyn Młodej Kultury Slajd











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.