Styl 50 plus

To się nosi

To się nosi Kilka lat temu w lumpeksach ubierali się tylko najubożsi. O tym, jak bardzo ten trend się zmienił, przekonują toruńskie second-handy. Kiedyś kupowali lumpeksach raczej biedni ludzie, a nawet, gdy zjawiali się bardziej majętni, ukrywali, że ubierają się w lumpeksie.

 

Teraz wśród klientek są lekarki czy prawniczki, które wcale nie wstydzą się kupować ciuchy z drugiej ręki.

W wielu second-handach to właśnie zamożni klienci stanowią większość. Właśnie takie sklepy są dla wszystkich. Dobrze, że istnieją, bo ludzie o nietypowych, bardzo dużych albo najmniejszych rozmiarach, mogą dobrać ubrania, których w markowych sklepach na pewno nie znajdą, tak twierdza pracownicy toruńskich lumpeksów.

Jak się okazuje, kolejny mit obalają panowie. Okazuję się, że wśród klientów jest sporo mężczyzn, i to w różnym wieku.

Dlaczego klienci zmienili stosunek do second-handów? Pracownicy toruńskich sklepów wymieniają dwie przyczyny. Po pierwsze, popularne gwiazdy, także polskie, zaczęły lansować modę na ubieranie się w lumpeksach. Na zwykłych ludzi, szczególnie młode dziewczyny, takie zachowania wywierają duży wpływ. Druga przyczyna jest bardziej prozaiczna. Klienci zobaczyli, że rzeczy "z drugiej ręki" często są porównywalne, a nawet lepsze jakościowo niż te z markowych sklepów. Różni je tylko cena. W second-handach zaczyna się praktycznie od złotówki.

źródło: Katarzyna Olczyk (Gazeta Wyborcza, Toruń)

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.