To się nosi
Teraz wśród klientek są lekarki czy prawniczki, które wcale nie wstydzą się kupować ciuchy z drugiej ręki.
W wielu second-handach to właśnie zamożni klienci stanowią większość. Właśnie takie sklepy są dla wszystkich. Dobrze, że istnieją, bo ludzie o nietypowych, bardzo dużych albo najmniejszych rozmiarach, mogą dobrać ubrania, których w markowych sklepach na pewno nie znajdą, tak twierdza pracownicy toruńskich lumpeksów.
Jak się okazuje, kolejny mit obalają panowie. Okazuję się, że wśród klientów jest sporo mężczyzn, i to w różnym wieku.
Dlaczego klienci zmienili stosunek do second-handów? Pracownicy toruńskich sklepów wymieniają dwie przyczyny. Po pierwsze, popularne gwiazdy, także polskie, zaczęły lansować modę na ubieranie się w lumpeksach. Na zwykłych ludzi, szczególnie młode dziewczyny, takie zachowania wywierają duży wpływ. Druga przyczyna jest bardziej prozaiczna. Klienci zobaczyli, że rzeczy "z drugiej ręki" często są porównywalne, a nawet lepsze jakościowo niż te z markowych sklepów. Różni je tylko cena. W second-handach zaczyna się praktycznie od złotówki.
źródło: Katarzyna Olczyk (Gazeta Wyborcza, Toruń)











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.