WeSC - moda ulicy
Czyli o co tu w ogóle chodzi?
Ich marka oparta jest na superlatywnej konspiracji. Ludzie wyznający tę filozofię podzielają wartości kreatywnych założycieli WeSC, którzy byli gorliwymi deskorolkarzami i snowboard’zistami.
Myślisz, że cię to nie interesuje? Jakieś subkultury nie z tej ziemi? Ależ skąd, posłuchaj. Pod koniec lat 90-tych członkowie WeSC postanowili wspólnymi siłami zgłębić możliwości mody ulicznej. Marka miała być dostępna dla osób powiązanych z deskorolkarstwem, jak również dla tych, którym taki styl po prostu odpowiadał. Ich pomysły omijały główny rynek masowej konsumpcji i trafiały do tych osób, którym podobała się filozofia WeSC’u. Ale zaraz, dlaczego wkradł się tu czas przeszły? Przecież Superlatywni Konspiranci istnieją do dziś i mają się świetnie, a ich styl bycia zdobywa nowych zwolenników.
Jest coś więcej na ten temat?
Jedną z ważniejszych idei Superlatywnej Konspiracji jest tzw. „my-ja-aktywista”, czyli osoba bardzo aktywna i niezwykle uzdolniona w pewnej dziedzinie.
Czy możesz rozwinąć?
Jest to człowiek, któremu świetnie wychodzi to, co robi, choćby był światową gwiazdą lub absolutnie nierozpoznawalnym anonimem. W skrócie – jest osoba aktywna i kreatywna. Najważniejsze jest to by posiadać silny charakter oraz tzw. mądrość uliczną. Głównymi my-ja-aktywistami są reprezentanci subkultury deskorolkarzy, oraz ludzie zainteresowani muzyką, filmem i sztuką.
Czyli są to osoby interesujące się kulturą i wyznający WeSC’owy styl bycia?
Tak, właśnie tak! Wszystkich my-ja-aktywistów łączy niepisana więź z innymi my-ja-aktywistami. Tutaj znajdziesz filmik z wystawy tych, których łączy zamiłowanie do WeSC. A jeśli masz ochotę zerknąć na stronę WeSC, to tu.
Sama ze sobą rozmawiała Młoda Parlamentarzystka
A w jaki sposób uatrakcyjnia swoje ubiory kobieta 50+ ? Zobaczcie.
Zdjęcia Ewa Kubicka











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
inka 23/12/2013, 13:07
co za bełkot