Styl 50 plus

Zmora sąsiadów

Zmora sąsiadów Czyli weekedowe grilowanie. Kiedy zaczyna się ciepło w całym kraju niebo zasnuwa się dymem. Zaczynamy grilowanie ... choć tak naprawdę, to co nazywamy grilowaniem w Polsce to tylko namiastka prawdziwej sztuki przyrządzania piknikowych dań, niezwykle popularnej w Stanach Zjednoczonych.

Podobno prym w tej dziedzinie wiodą czarni mieszkańcy USA. W organizowanych często zawodach to właśnie Oni zajmują pierwsze miejsca.

Ślinka nam leci już na samą myśl o smakach przyrządzanych potraw na węgielnym ogniu. W ferworze przygotowań zapominamy o tym, że ciągle nas straszą rakotwórczymi substancjami wydobywającymi się z dymem. Może to i dobrze, że nie dajemy się zwariować. W końcu tylko od czasu do czasu mamy okazję na ogrodową ucztę i wtedy nie powinniśmy mieć żadnych wyrzutów sumienia, że folgujemy sobie (podobno?) niezdrowemu jedzeniu. Zresztą, jeżeli pieczemy potrawy na aluminiowych tackach, marynujemy je przed obróbką to na pewno nic nam nie zaszkodzi oprócz ... przejedzenia.

Tym razem proponuję dwa, mniej popularne, ale pyszne potrawy na grilla dla mięsożerców.

SZASZŁYKI DROBIOWE ZE ŚLIWKĄ I BOCZKIEM:

1 kg wątróbki z indyka

20 dag wędzonej śliwki kalifornijskiej

½ kg cebuli 30 dag boczku wędzonego

Marynata: Oliwa, płaska łyżeczka imbiru, ¼ szklanki ciemnego octu balsamicznego, trochę soli, 3 główki czosnku, 1 łyżeczka cukru, szczypta pieprzu. Przyprawy dobrze jest najpierw zmacerować w occie, a potem dopiero, jak się przegryzą wymieszać z olejem lub oliwą.

Wątróbkę należy wypłukać, osączyć. Cebulę należy pokroić na grubsze plastry. Boczek pokroić na nieduże plastry grubości 2-3 mm. Wszystkie składniki należy włożyć do gotowej marynaty i potrzymać w niej najmniej godzinę w chłodnym miejscu. Dobrze jest pomieszać od czasu do czasu. Potem wszystkie składniki nadziewać przemiennie na patyczki szaszłykowi. Szaszłykowi Szaszłykowi położyć na aluminiowej tacce na rozgrzanym grillu. Wątróbka musi być ścięta, miękka i nie puszczać czerwonego soku.

KURCZAK W MUSZTARDZIE MIODOWO-CZĄBROWEJ

1 kg najlepiej udźców z kurczaka bez kości

Marynata:

1/2 opakowania zwykłej musztardy stołowej

½ szklanki oleju lub oliwy

2 duże łyżki miodu

2 łyżki octu winnego

1 łyżeczka utartego lub 2 łyżki świeżego cząbru

4 ząbki rozgniecionego czosnku

Miód rozetrzeć trzepaczką z miodem, dodać przyprawy i czosnek oraz musztardę. Wszystko dobrze wymieszać i poczekać aż sos się przegryzie. Potem dopiero włożyć umytego i osączonego kurczaka i macerować najmniej godzinę w chłodnym miejscu. Jak mamy chwilkę i dobrą pamięć to przemieszajmy nasze mięsko od czasu do czasu. Marynujemy co najmniej godzinę, ale można i dłużej. Oczywiście w chłodnym miejscu. Kurczaka należy kłaść na aluminiowych tackach posmarowanych cienko olejem. Piec, aż będzie chrupiący.

Smacznego.

 

Anka Walczyńska

Stworzyła miejsce o ciepłej, domowej atmosferze - SPIŻARNIĘ WARSZAWSKĄ . Gdy się tu wchodzi, zapomina się o szarym świecie i plastikowej żywności pełnej konserwantów. W przytulnym i przyjaznym wnętrzu można delektować się domowymi pierogami, mięsami przyrządzonymi na różne sposoby, zupami i innymi rodzimymi smakołykami, ale także specjałami kuchni z całego świata. A wyśmienite smalce, pasztety, marynowane ryby i konfitury zamknięte w słoiczkach, można też zabrać do domu. W SPIŻARNI można pogadać z przyjazną "Duszą", poczytać gazetę, urządzić przyjęcie, albo uciec od natrętnego pośpiechu ulicy. To miejsce dla Każdego. www.spizarnia.com.pl

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.