Czas

Czas Siedzenie w domu na zwolnieniu od pracy przywołuje czasem nowe i niespodziewane myśli. Ponieważ choroba uniemożliwia znaną aktywność, to działanie ma charakter zastępczy. Myślenie. Jednak inne niż zwykle, myślenie jak medytacja, tu coś wpadnie do głowy, za chwilę wypadnie, nic na serio, nic do działanie, to nie są myśli na temat-co mam teraz zrobić; nic nie mogę zrobić, bo jestem chora i mogę tylko zastępczo udawać, że wciąż jestem aktywna.

Więc myślę, a to za chwilę przysnę znużona nieuchronnością pozostawania w łóżku; znów obudzę się i kolejna myśl pojawia się w głowie, nieśpiesznie, a nawet ospale; Potrzeba ruchu fizycznego, więc biorę laptopa, namiastkę kontaktu z ludźmi.

Myślę; jakoś ponuro; gdzie podziała się moja równowaga wewnętrzna? czyżby odeszła razem ze zdrowiem? w chorobie trzeba wymyślić sobie na nowo; zastanowić się nad sobą, kim jestem teraz? I przyjąć do wiadomości, głęboko do siebie, że ograniczenie jest losem człowieczym (skóra też nas ogranicza, na szczęście!).

List napisałam; prawdziwy, za pomocą długopisu (choć pióro brzmiałoby bardziej romantycznie) i kartki prawdziwego papieru listowego; ładnego, tego, którego autorami są usta i stopy (kupuję od lat ich kartki świąteczne); listu nie wysłałam, bo siedzę w domu; wyślę, po czasie, ale jako znak określonego czasu, tego minionego; to jakby powrót do przeszłości, czyli można cofnąć czas, choć za cholerę nie ubywa z tego powodu lat, ani zmarszczek.

Coraz więcej tych pereł w naszyjniku zwanym życiem; dobrze, że nie jest taki krótki, że dusi; niech tam jeszcze parę perełek przybędzie, takich pięknych, cennych; znalazłam powiedzenie, że tylko głupcy mylą cenę z wartością; niech więc moje perły będą wartościowe, ale spokojnie, bez zadęcia i ostentacji; a cena niech nie będzie zbyt wysoka; taka akurat na posezonową kieszeń

siedzenie w domu na zwolnieniu sprzyja snuciu się myśli, jak pajęcza sieć; równie potrzebne jak i równie nietrwałe;

Myślę, więc jestem, powiedziano dawno temu

 

Autorka Teresa Zarębamatka dwójki dzieci, które stanowią dla niej nieocenione źródło natchnienia i wyzwania wychowawczego, również żona, która na co dzień praktykuje relacje małżeńskie. Pedagog pracujący od wielu lat z młodzieżą licealną i starszą, ich rodzicami i opiekunami. Posiada kwalifikacje socjoterapeutyczne, prowadzi autorskie zajęcia z zakresu relacji rówieśniczych, budowania własnej samooceny i tożsamości. Interesuje się zagadnieniami bioneuroterapii, ukończyła kurs w zakresie biofeedback’u i jest bioneuroterapeutką pierwszego stopnia. Wdraża, przy współpracy z psychologiem sportowym, pilotażowy program dla młodzieży uzdolnionej sportowo o charakterze treningu mentalnego. Prowadzi programy dla młodzieży i osób dorosłych z zakresu psychoedukacji. Interesuje się technikami relaksacyjnymi jako metodami przeciwdziałania stresowi i sprzyjającymi rozwojowi osobistemu. Posiada duże doświadczenie w pracy edukacyjnej i psychologicznej z rodzicami, udzielając wsparcia w sytuacjach trudnych wychowawczo, konfliktowych i rozwoju osobowości. Jest mediatorem rodzinnym w Ośrodku Mediacji i Dialogu przy Kancelarii Prawnej „Patrimonium” w Warszawie i członkiem Stowarzyszenia Mediatorów Rodzinnych.

http://www.szkolamilosci.org.pl

 

Autorka zdjęcia „Kropla” Elżbieta Dumania - Niepoprawna romantyczka, ceniąca przyjaźń lecz często uciekająca w zacisze podwarszawskiego domu, do swojego ustronia. Kochająca wolność, bezkresne przestrzenie, wiatr, motyle i tęczę. Z niefortunnie wybranego niegdyś świata cyfr, który uwierał i krępował umknęła w pepinierę pełną fantazji. Tam realizuje siebie, a efekty tego przeczytajcie sami. Weranda literacka Elżbiety

Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =