Szansa 50 plus

Słowo od tłumacza

Od tamtego czasu codziennie, przez piętnaście minut, uczę się języka szwedzkiego.

„Modlitewnik” ten przesłała mi szwedzka przyjaciółka Eivor Osterberg. Przyjaźnimy się już 20 lat. Tyle bowiem lat utrzymuję kontakt ze szwedzką instytucją charytatywną „Individuell Manniskohjalp” z ośrodkiem we Vrigstad. Tam właśnie dwadzieścia lat temu wspomniana Pani Eivor, wówczas Svensson, była kierownikiem całej tej instytucji.

Od tamtego czasu codziennie, przez piętnaście minut, uczę się języka szwedzkiego. Obecnie ze względu na wiek (lat 86) studiuję ten język dziesięć minut dziennie. Dzięki posiadanemu słownikowi i gramatyce, udało mi się na tyle opanować język, że już koresponduję w tym języku z moimi przyjaciółmi szwedzkimi, a nawet podjęłam próbę tłumaczenia na język polski małych książeczek rzeźbiarki Pani Ewy Spangberg.

Eivor, znając moje zamiłowanie do uczenia się języka szwedzkiego, przesłała mi ten „Modlitewnik” do przeczytania i kontynuowania ćwiczeń w tym języku. Starym zwyczajem, przystąpiłam wiec do czytania i jednocześnie tłumaczenia tekstu, systemem dziesięciu minut dziennie.

Wydawcy „Modlitewnika” informują, że opublikowany został z okazji Roku Modlitw, co także zachęciło mnie do podjęcia tego tłumaczenia. Ujęła mnie także bardzo postawa Królowej Sylwii, protestantki, oraz Jej dążenie do jedności chrześcijan w duchu ekumenicznym. Sama od dawna marzę o takim pojednaniu międzywyznaniowy.

Piękno tych modlitw, prostota wypowiedzi, jakiś osobisty urok samej Królowej Sylwii z nich emanujący, to dodatkowe bodźce do tego, by zagłębić się w treść wspomnianego „Modlitewnika” i jednocześnie modlić się, to spowodowało, że moje dziesięciominutówki, przeznaczone na codzienne ćwiczenie się w języku szwedzkim, zapełniłam wgłębianiem się w słowa zawarte w „Modlitewniku”.

Wybrane teksty modlitw odnoszą się do sytuacji powszechnie znanych w życiu ludzkim. Ponadto podana na końcu modlitwa „Ojcze nasz” w wielu językach, stanowi niewątpliwie dodatkową zachętę do tłumaczenia tego „Modlitewnika” na język polski, choć nie ma tam tej modlitwy w języku polskim.

Wydaje mi się, że samo tłumaczenie tych tekstów jest jakąś formą modlitwy, odkrywaniem bliskości Boga, piękna otaczającego świata i roli miłości do drugiego człowieka. To było dla mnie ważne.

dr Halina Duczmal-Pacowska


Od Redakcji:

„Modlitewnik” powstał z inicjatywy Królowej Sylwii, która dokonała wyboru modlitw. Ksiązka zawiera fotografie wykonane przez Króla Karola Gustawa.
Na język polski „Modlitewnik” został przetłumaczony przez Panią dr Halinę Duczmal-Pacowską, kustosza Najmniejszego Muzeum Świata w Warszawie. Powyższy tekst autorstwa tłumaczki otwiera polskie wydanie „Modlitewnika”. Należy dodać, że cały nakład polskiego wydania, liczącego 6 egzemplarzy, rozszedł się błyskawicznie i został już wyczerpany.

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.