Szansa 50 plus

Zawód którego nie ma

Zawód którego nie ma Mój Boże, co by się działo z organizacjami pozarządowymi gdyby nie wolontariusze! Aż strach pomyśleć. Każda organizacja istnieje dzięki pracy wolontariuszy. Bez nich niemożliwe byłoby organizowanie dużych imprez, konsultowanie dokumentów, dokonywanie setek tłumaczeń, tworzenie programów komputerowych.

Bezinteresowna pomoc osób o różnych talentach i umiejętnościach składa się na powodzenie każdego przedsięwzięcia naszej Fundacji na Rzecz Kobiet JA KOBIETA.

Zastanawiam się czasem dlaczego jedni chcą pracować na rzecz innych, pomagać nie dostając nic w zamian, a inni nie. Znam takie osoby, które bez pieniędzy nie ruszą nawet przysłowiowym palcem, choć niejednokrotnie one właśnie usta mają pełne pięknych zdań, wyuczonych frazesów o działaniach na rzecz dobra wspólnego, zaangażowaniu obywatelskim... Zachęcić kogoś do pracy bez wynagrodzenia jest trudne i wymaga dużego wysiłku. To nie dzieje się samo z siebie. Oczywiście, że teraz wiele osób przychodzi do mnie pytając czy może coś zrobić dla Fundacji, ale na to, że mają zaufanie i chcą służyć pomocą składają się lata ciężkiej pracy i poświecenie wielu osób. Teraz, kiedy Fundacja jest znana i rozpoznawalna, podobnie jak w przypadku produktu, czy firmy, o wolontariuszy nie jest tak trudno ale organizacje, które dopiero zaczynają działać zdecydowanie mają pod górkę. O dobrą markę trzeba po prostu sobie zasłużyć a później o nią dbać.

Kim jesteś przeciętny wolontariuszu? Najnowszy sondaż CBOS podaje, że aż 80 % Polaków nie angażuje się w działania społeczne, a w ciągu dwóch ostatnich lat o 5% spadła liczba społeczników. W naszym przypadku wolontariusze stanowią całą różnorodną paletę. Mamy bardzo młodych ludzi, gimnazjalistów, studentów, jak i osoby pomiędzy 50 a 90 rokiem życia. Co ciekawe mężczyźni też oferują nam swoją pracę! W naszym przypadku nie sprawdza się maksyma, że tylko kobiety stać na bezinteresowność! Mimo, że mamy „kobietę” w nazwie, mężczyźni garną się do nas...a może to właśnie dlatego przychodzą? Powiem, że dla nas liczy się człowiek - jego wiek i płeć nie mają znaczenia. Wiem, że przygotowując wieczory poezji, Festiwale Kapelusza, opracowując dokument historyczny „Save from oblivion” („Odzyskać z niepamięci” - to o kobietach, które przeszły przez obóz Ravensbruck) zawsze możemy liczyć na pomoc ludzi dobrej woli. Niektórzy współpracują z nam przy jednej imprezie, akcji, czy projekcie, inni świadczą nam pomoc kiedy tylko zachodzi taka potrzeba. Zdarza nam się „tracić” doskonałych wolontariuszy na rzecz stałej pracy w Fundacji lub współpracujących z nią firmach.

Te kontakty mają dla mnie ogromną wartość i są bez wątpienia tzw. wartością dodaną (to taka europejska nowo-mowa) w działaniach Fundacji. Z rozmów wynika, że nie tylko praca jest cenna, istotna jest współpraca z innymi ludźmi, zaangażowanie, działanie w grupie na rzecz ważnych spraw, bycie razem.

Pomagać, nic w zamian nie dostając – czy aby na pewno tak jest? To prawda, wolontariusz nie dostaje wynagrodzenia pieniężnego. Za to zdobywa masę nowych doświadczeń. W organizacji może doskonale sprawdzić swoje umiejętności, nabyć nowe i skorygować stare. Organizacja jest dla niego poligonem doświadczalnym, a dla organizacji jest cudownym kołem w prawidłowo funkcjonującym mechanizmie.

Pomagać, nic w zamian nie dostając – czy aby na pewno tak jest? Młode osoby zgłaszając się do Fundacji chcą wypełnić sobie CV, dostać zaświadczenie o współpracy. Warto wspomnieć, że zdarzyło się już, iż zapis w CV mówiący o współpracy z Fundacją przy programie na rzecz osób starszych sprawił, że młoda kobieta dostała wymarzoną pracę w znanej, międzynarodowej firmie. Osoba, od której zależała decyzja zwróciła uwagę na ten właśnie fragment CV naszej wolontariuszki, który mówił o jej zaangażowaniu społecznym, a którego brakowało innym.

Pomagać, nic w zamian nie dostając – tylko czy na pewno tak jest? Wolontariusze są ciekawi tematów i obszarów jakimi Fundacja się zajmuje. Dowodem na to jest ogromna ilość e-maili z całego świata, które Fundacja otrzymała w odpowiedzi na prośbę o pomoc w tłumaczeniu wywiadów w ramach projektu „Odzyskać z niepamięci”. Dowodem są także rozmowy i e-maile zawierające zawsze i nieodmiennie pytanie o terminy kolejnych spotkań, projektów i imprez.

Pomagać, nic w zamian nie dostając. Wspaniała Wanda, emerytka, miesiąc w miesiąc, tłumaczy z języka angielskiego kilkudziesięciostronicowy, bardzo trudny biuletyn. Dzięki zaangażowaniu Wandy i chęci pomocy, na portalu AGE-Platform (największej organizacji ds. osób starszych w Europie), pojawia się mały znaczek PL, dzięki któremu jesteśmy na bieżąco i wiemy co w Unii piszczy. Pomagać, nic w zamian nie dostając – czy tak? A co zyskują osoby starsze? Moje rówieśniczki, kobiety po 50, poprzez angażowanie się i pomoc Fundacji podkreślają, jak ważne są dla nich radość z bycia potrzebną, przeciwstawienie się samotności, możliwość rozwijania nowych umiejętności, dzielenie się swoimi doświadczeniami. Co ciekawe często pragną pozostać anonimowe, tłumaczą mi, że pomagają „sobie”, chcą czynić dobro ale bez rozgłosu. Czerpią energię z możliwości pomagania innym.

Być wolontariuszem, to pomagać i DUŻO otrzymywać w zamian. Bo miarą człowieczeństwa jest stosunek do słabszych i bezbronnych.

Hanna Nowakowska, prezeska Fundacji na Rzecz Kobiet JA KOBIETA

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.