Lirycznie
Pędzlem delikatnie nabieram kolory
i z tkliwością nanoszę je na płótno.
Podszeptem duszy układałam kompozycje.
Mieszanina kolorów
doprawiona szczyptą moich emocji tworzy z wolna Twoje
istnienie.
Aksamit Twojego głosu z karminem zmysłowych ust,
lazurem oczu.
Purpurowy kolor Twych uczuć łączę ze słoneczną barwą
Twych włosów.
Wciąż jednak mam niedosyt , efekt nadal jest
niezadowalający.
Tłem jest biały kolor Twej duszy a ja wydobywam z plątaniny
skojarzeń właściwy zestaw barw i odcieni, które pozwolą na
wierne odtworzenie Twojej postaci.
Tylko jedno jest nie osiągalne - w palecie barw, brakuje
koloru dotyku i zapachu.
****
Pamiętasz -
tulipany , skrycie rwane z miejskiej rabaty,
moje ukradkiem rzucane spojrzenia
pierwszy dotyk mojej dłoni
moją radość ten skradziony pocałunek
pierwsze - kocham?
Pamiętam -
pęk tulipanów zroszonych poranną rosą
twoje ukradkiem rzucane spojrzenia
pierwszy dotyk twojej dłoni
twoją radość
ten skradziony pocałunek
pierwsze - kocham.
****
Zamknięte , uwięzłe serce
W więzieniu dokumentów, podpisów.
Stłumione jego echo woła
Stłumione wciąż szuka,
Szuka swego przeznaczenia.
Potyka się , przewraca i znowu podnosi.
Mija ciemne korytarze
Pokoje bez okien, bez drzwi.
Tam mrok ze światłem gra w pokera
Kto większą pulę zbierze.
Głuche i ślepe na wołanie , na znaki.
Targane wichrem żywiołów i pasji.
Budzi się do świadomości,
Wyrywa by krok dać tętniący życiu,
Usidlić czas.

Lecz oto stoi na zakręcie swej drogi
Uwięzłe, spętane, wyrwane z iluzji.
W światłości uczucia, które powoli
Spowija je szkarłatem nowej miłości
Wiersze Elżbiety Dumania (52)














Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.