- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Weranda literacka
- » Marzenia nie przechodzą na emeryturę- recenzja
Przeczytaj także…
Marzenia nie przechodzą na emeryturę- recenzja
Książka urzeka piękną polszczyzną, interesującą formą i pogodną treścią.
Podejrzewam, że opowiadania "Marzenia nie przechodzą na emeryturę" to jej debiut w beletrystyce.
Książka urzekła mnie piękną polszczyzną, interesującą formą i pogodną treścią. Krótkie opowiadania mają formę pogaduszek przy brydżu.
Ośmioro przyjaciół spotyka się co miesiąc, aby grać w brydża i rozmawiać przy kawie i winie. Są to osoby o różnych zawodach, ale o równym statusie socjalnym. Poziom dyskusji sugeruje, że są to inteligenci od kilku pokoleń. Tematem są niecodzienne wydarzenia i szczere wypowiedzi na temat miłości. Rozmowy są interesujące, błyskotliwe i dowcipne. Bardzo podoba mi się porzekadło "co m miodowe ciasto do maszyny wirującej" zamiast prostackiego "co ma piernik do wiatraka" (teraz będę mówiła profesor Szumską).
Szczególnie rozbawiło mnie opowiadanie o kłamiącym psie. A wzruszyło wspomnienie odwzajemnionej miłości psa do swojej pani - co zaowocowało uratowaniem jej życia. Krótka historia "jednego dotyku" wywołała burzliwą dyskusję o znaczeniu i potrzebie dotyku, uścisku, bliskości. Pointą jest wiara, że warto kochać, trzeba kochać w każdym wieku, a w żadnym nie można pozwolić sobie na samotność, bo ta pozbawia życie barw i przyspiesza jego koniec.
Książka jest nieduża, nie jest droga, a bardzo przydatna w domowej bibliotece, jako lektura mądra i optymistyczna - taka poprawiająca samopoczucie.
Autorka: Jadwiga Szumska
Tytuł: "Marzenia nie przechodzą na emeryturę"
Wydawnictwo: Pisarze.pl. 2011r.
Stron 68
Recenzja: Maria Hałas
