Weranda literacka
Marzenia nie przechodzą na emeryturę- recenzja
Książka urzeka piękną polszczyzną, interesującą formą i pogodną treścią.
Dostałam małą książkę od przemiłej autorki Jadwigi Szumskiej. Autorka jest lekarką o specjalizacji neurochirurga, profesorem Polskiej Akademii Nauk. Autorką trzech książek specjalistycznych i kilkudziesięciu prac naukowych. Aktualnie jest także studentką Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy SGH. Studentką bardzo aktywną, członkinią wielu klubów, a między innymi Klubu "Myśli, słowa, poezja".
Podejrzewam, że opowiadania "Marzenia nie przechodzą na emeryturę" to jej debiut w beletrystyce.
Książka urzekła mnie piękną polszczyzną, interesującą formą i pogodną treścią. Krótkie opowiadania mają formę pogaduszek przy brydżu.
Ośmioro przyjaciół spotyka się co miesiąc, aby grać w brydża i rozmawiać przy kawie i winie. Są to osoby o różnych zawodach, ale o równym statusie socjalnym. Poziom dyskusji sugeruje, że są to inteligenci od kilku pokoleń. Tematem są niecodzienne wydarzenia i szczere wypowiedzi na temat miłości. Rozmowy są interesujące, błyskotliwe i dowcipne. Bardzo podoba mi się porzekadło "co m miodowe ciasto do maszyny wirującej" zamiast prostackiego "co ma piernik do wiatraka" (teraz będę mówiła profesor Szumską).
Szczególnie rozbawiło mnie opowiadanie o kłamiącym psie. A wzruszyło wspomnienie odwzajemnionej miłości psa do swojej pani - co zaowocowało uratowaniem jej życia. Krótka historia "jednego dotyku" wywołała burzliwą dyskusję o znaczeniu i potrzebie dotyku, uścisku, bliskości. Pointą jest wiara, że warto kochać, trzeba kochać w każdym wieku, a w żadnym nie można pozwolić sobie na samotność, bo ta pozbawia życie barw i przyspiesza jego koniec.
Książka jest nieduża, nie jest droga, a bardzo przydatna w domowej bibliotece, jako lektura mądra i optymistyczna - taka poprawiająca samopoczucie.
Autorka: Jadwiga Szumska
Tytuł: "Marzenia nie przechodzą na emeryturę"
Wydawnictwo: Pisarze.pl. 2011r.
Stron 68
Recenzja: Maria Hałas
Podejrzewam, że opowiadania "Marzenia nie przechodzą na emeryturę" to jej debiut w beletrystyce.
Książka urzekła mnie piękną polszczyzną, interesującą formą i pogodną treścią. Krótkie opowiadania mają formę pogaduszek przy brydżu.
Ośmioro przyjaciół spotyka się co miesiąc, aby grać w brydża i rozmawiać przy kawie i winie. Są to osoby o różnych zawodach, ale o równym statusie socjalnym. Poziom dyskusji sugeruje, że są to inteligenci od kilku pokoleń. Tematem są niecodzienne wydarzenia i szczere wypowiedzi na temat miłości. Rozmowy są interesujące, błyskotliwe i dowcipne. Bardzo podoba mi się porzekadło "co m miodowe ciasto do maszyny wirującej" zamiast prostackiego "co ma piernik do wiatraka" (teraz będę mówiła profesor Szumską).
Szczególnie rozbawiło mnie opowiadanie o kłamiącym psie. A wzruszyło wspomnienie odwzajemnionej miłości psa do swojej pani - co zaowocowało uratowaniem jej życia. Krótka historia "jednego dotyku" wywołała burzliwą dyskusję o znaczeniu i potrzebie dotyku, uścisku, bliskości. Pointą jest wiara, że warto kochać, trzeba kochać w każdym wieku, a w żadnym nie można pozwolić sobie na samotność, bo ta pozbawia życie barw i przyspiesza jego koniec.
Książka jest nieduża, nie jest droga, a bardzo przydatna w domowej bibliotece, jako lektura mądra i optymistyczna - taka poprawiająca samopoczucie.
Autorka: Jadwiga Szumska
Tytuł: "Marzenia nie przechodzą na emeryturę"
Wydawnictwo: Pisarze.pl. 2011r.
Stron 68
Recenzja: Maria Hałas














Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.