- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- » Weranda literacka
- » Recenzja książki "Dłoń"
Przeczytaj także…
Recenzja książki "Dłoń"

Jest to powieść biograficzna, ale ujęta w tak piękną i interesującą szatę literacką, że czyta się ją jak klasykę.
Brałam udział w spotkaniu, na którym młody człowiek promował swoją debiutancką powieść.
Zakupione egzemplarze podpisywał lewą ręką. Nic szczególnego. A jednak....
Za namową prowadzącego promocję, kupiłam książkę, chociaż z zasady nie kupuję debiutów.To był bardzo dobry zakup. Książka jest wspaniała, piękna i mądra.
Jest to powieść biograficzna, ale ujęta w tak piękną i interesującą szatę literacką, że czyta się ją jak klasykę. Autor urodził się bez prawej dłoni. I ta dłoń jest tematem i bohaterką jego wspomnień. To było trudne życie. Pełne buntu, pogodzeń i traumy. Poznajemy nie tylko jego przeżycia, ale też przekrój zachowań ludzkich wobec inności i niepełnosprawności. Przekrój od obojętności, ciekawości, współczucia, pomocy, aż po niechęć i demonstracyjną odrazę. Dużo miejsca poświęcił autor ludziom, nieumiejętnie narzucającym się z pomocą, co było dodatkową udręką jego trudnego życia.
Forma komentarza, wypowiadanego przez nieistniejącą dłoń wypadła bardzo interesująco, nowatorsko. Powieść, tak jak życie, jest trudna w odbiorze, ale i optymistyczna. Wynika z niej, że autor znalazł swoje miejsce. Wie czego chce i konsekwentnie to osiąga.
Nie zgadzam się z opinią filozofa i eseisty, że "opowieść jest tak bolesna, tak przejmująca". Bardziej przemawia do mnie komentarz mówiący, że jest to "bezkompromisowa opowieść o samorealizacji." (Obie oceny są na okładce książki.)
Książkę przepełniają emocje, te dobre i te złe. Moim zdaniem autor niepotrzebnie podkreśla znaczenie złych wulgaryzmami. Powoduje to zgrzyty w tym pięknym, wzruszającym opowiadaniu. Nie pasują do autora-narratora. Dobrze, że jest ich niedużo.
Gorąco polecam tę lekturę. Książka w pełni zasługuje na to by mieć ją w domowej bibliotece i czasami do niej wracać.
Autor: Michał Dąbrowski
Tytuł: "Dłoń"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, Warszawa 2011 rok
Stron: 203
Recenzja: Maria Hałas
