Weranda literacka

Śniłaś mi się, Mamo

Dla Ciebie opieka nad dziećmi zwyczajna była jak oddychanie. Dla nas opieka nad matką była ciężkim wyzwaniem.






Po...

tęsknota za tym, co mogło być
żal tego co mogłam a nie zrobiłam
owija duszę czarnym szalem
myśli mąci odbiera siły

język związany sznurem łez
szepcze cicho jak we śnie
mamuniu tyle Ci chciałam powiedzieć
odeszłaś ode mnie za wcześnie

nie rozpieszczali Cię najbliżsi
często Ci było smutno  źle
za rzadko mówiłam Ci jak kocham
za mało tuliłam całowałam Cię

Dorosnąć

Bóg drogę Ci miękką wyścielił do nieba
bo stopy strudzone masz i słabe.
Idziesz sobie wolniutko, z uśmiechem,
a mnie zostawiasz samą.

Już dla nikogo nie będę najlepsza.
Mąż, czy kochanek, czy syn
nikt nie pokocha bezwarunkowo
z takim oddaniem  jak Ty.

Czy miałam lat dziesięć czy pięćdziesiąt
czuwałaś nade mną jak anioł stróż.
Nigdy już dzieckiem nie będę,
dorosnąć czas przyszedł już.

Sylwester

Poszłaś na bal najwspanialszy.
Taki się zdarza raz w życiu -
Sylwester w gwiazd fajerwerkach
i sala w nieba błękicie.

Zatańczysz ponad obłokiem,
zapomnisz starość ponurą,
zapomnisz o chorobie, smutku
tańcząc z aniołem nad chmurą.

Poszłaś, a mnie nie wzięłaś.
Mój bal pełen łez i cieni.
Twój Sylwester radosny i lekki.
A mój najsmutniejszy na ziemi.

Chciałaś umrzeć

Dla Ciebie opieka nad dziećmi
zwyczajna była jak oddychanie.
Dla nas opieka nad matką
była ciężkim wyzwaniem.

My kochani, pieszczeni,
obdarzani miłości darem.
A Ty może przeczułaś,
że jesteś dla nas ciężarem?

Mówiłaś, że chciałabyś umrzeć,
z chorobą walczyć przestałaś.
Poszłaś, a mnie tak smutno.
Czy Ty mnie kochać przestałaś?

Czy to?

Czy to lekki wiatru powiew
musnął moje włosy
czy to Ty mnie pogłaskałaś?
Śniłaś mi się
czy byłaś ty naprawdę?
Czy to kolejną łzę
czuję na policzku
czy Twój pocałunek?
Gdzie jesteś mamuniu?
Tak bardzo Cię nie ma.

Odeszłaś

Nie posłuchałam, jak zwykle.
Nie spieszyłam się Cię kochać.
Tak szybko odeszłaś.
Jak w dzieciństwie
budzę się z płaczem
i wołam: mamuniu!
A Ty n ie przyjdziesz.
Zostawiłaś mnie w ciemnym pokoju
i zamknęłaś drzwi.
Nie wrócisz, bo ja
byłam zmęczona i niecierpliwa.
Dałaś dziecku ostatni podarunek -
zabrałaś siebie.

Żałość

Żałość przysiadła na progu nieba
gubi wyszarzane piórka.
Spadają na ziemię.
Smutek, ból, choroba.
Puka żałość do drzwi.
Jest mała i opuszczona.
Drzwi otwierają się
tylko w jedną stronę.
Jeszcze nie czas.
Mała,smutna żałość nie wejdzie
do swojej mamuni.
A mówią, że Bóg nie kradnie.
Kto zabrał mamę małej żałości?

Pamięci Mojej Mamy – Jolanta Miśkiewicz

Jolanta Miśkiewicz - Od zawsze pisałam do szuflady. Od 2008 r. biorę udział w programie "Babcia nadaje", który teraz przekształcił się w "Latające Babcie". Piszemy bajki, wydajemy książeczki, spotykamy się z dziećmi w przedszkolach, ośrodkach, bibliotekach i czytamy nasze bajki. Zdarzają mi się już samodzielne spotkania autorskie - niestety nadal nie mogę  przekonać wydawnictw, że moje utwory są warte druku. Piszę bajki, wiersze, artykuły do Kobiety Puszystej i Kobiety Łódź, książki dla dorosłych. Wysłałam też sztukę na Komediopisanie. Wraz z innymi Latającymi Babciami jesteśmy ostatnio ulubienicami łódzkich mediów. Pozdrawiam serdecznie. Jola Miśkiewicz

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Ela 15/03/2016, 19:09


    Łzy płyną mi ciurkiem/ przepiękny wiersz/ , mojej mamy już nie ma.

  • Iza 04/02/2012, 22:43

    To o mnie i mojej Mamie. Nie jestem sama ze swoim smutkiem i żalem.Dziękuję.Pozdrawiam.

  • Jola 08/01/2012, 21:28

    Dziękuję. Tak mi źle i smutno. Rzeczywiście stale myślę o tym co mogłam jeszcze zrobić. Mama by wiedziała. Pozdrawiam

  • hanna 08/01/2012, 12:32

    Jolu, tak jak Ci już mówiłam, przekazujesz w swoich wierszach emocje i uczucia każdej z nas. masz wielki dar, że umiesz tak "układać słowa"

  • ka 08/01/2012, 8:44

    Piękny, wzruszający, szczery i prawdziwy wiersz. Takich wierszy Wydawcy \"nie czytają\". Z własnego doświadczenia wiem , że trzeba samemu stać się wydawcą, aby takie utwory ujrzeli inni. Pozdrawiam serdecznie.