Weranda literacka

Struna

Brodziła po zakamarkach duszy spragnionej miłości, dotyku, pocałunku.

Struna

Śpiewała struna dotykiem Twoich rąk
Posłuchaj jej zwodniczej pieśni
Znasz ją, brzmiała jak echo grzmotu
Falująca, zniewalająca, silna jak nawałnica
Rozdzierała krzykiem, niewinnym łkaniem
Otwierała czeluści schowane
Brodziła po zakamarkach duszy spragnionej
Miłości, dotyku, pocałunku.
Przestała grać, mówiła, że nastała noc,
Pełna gwiazd i udręki w ciszy.
Płomienie świec przygasły przecięte słowami
I tylko struna niezdolna śpiewać
Drgała chcąc wznowić swą piesń.

Barbara Wolska

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.