NIKE największą przyjaciółką Sępicy

Według Marylin Monroe diamenty są największym przyjacielem kobiety. Ale  właścicielki diamentów  mają konkurencję. Dla Sępico-podobnych największym przyjacielem kobiety jest NIKE.

Spełnia wszystkie warunki prawdziwej przyjaźni. Jest godna najwyższego zaufania. Jest  niebywale punktualna. Z coroczną regularnością zupełnie bezinteresownie ofiarowuje to, co ma najcenniejsze. Jest absolutnie profesjonalna. Ma wspaniały gust i dba o gusty swoich  wielbicieli. Ale ma do nich szacunek, więc roztacza cały wachlarz  darów: do wyboru, Kochani, co kto lubi, a wszystko z najwyższej półki. Jej błysk jest iście diamentowy, roznamiętnia  serce, rozpala mózg.

Przybywa jesienią. Często towarzyszą jej słoneczne promienie, ale chłodniejące powietrze zapowiada, że rozkosze czytania pod zimową lampą już wkrótce, już wkrótce….

Ma piękne imię i znakomity wizerunek. W mitologii greckiej  bogini  zwycięstwa, w wolnej Polsce kojarzy się z najwyższym literackim kunsztem, z najciekawszymi czytelniczymi przygodami, z bezbrzeżnymi zachwytami tych, dla których życie bez zadrukowanego papieru  jest  w ogóle nie do pomyślenia. Nike jest ich największą przyjaciółką.

Właścicielki diamentów  mają ostrą konkurencję. Sępico-podobne dostały w tym roku w prezencie  od NIKE diamentów całą moc, na całą zimę. I to pomimo kryzysu.

Elżbieta Kisielewska
foto: Alicja Kozłowska

PS. Nagroda Literacka NIKE  Gazety Wyborczej i Fundacji Agory w  tym roku powinna być szczególnie bliska czytelniczkom portalu 50+. Sławomir Mrożek był z nami przez całe życie, jako pisarz, dramaturg i rysownik. Od zawsze towarzyszyła nam świadomość jego wielkiej oryginalności, jego intelektualnej przenikliwości. Nawet na myśl nam przyjść nie mogło, jaką psychiczną cenę za ten rodzaj wrażliwości płaci ten największy polski kpiarz. Nagrodzone przez czytelników „Dzienniki 1962-69” to zapis nieomal piekła egzystencji, wstrząsający w swej szczerości. I jakże daleki od aury wielkości, sławy i popularności, jaką - mimo surowej politycznej reglamentacji - otaczaliśmy go, jego młodzi wówczas czytelnicy, dla których ta literatura była absolutnym objawieniem.

I Marian Pilot, tegoroczny zdobywca głównej nagrody Nike, przez całe lata zaszufladkowany wyłącznie jako pisarz wiejskiej problematyki. Który nagle w „Pióropuszu” objawia się jako wielki mag słowa. I serwuje wspaniałą ucztę tym, dla których największą wartością literatury jest właśnie nowe, oryginalne, twórcze kształtowanie słowa.

Więc zima, nawet kryzysowa, niegroźna nam, prawda?
 
Wykorzystana fotografia przedstawia uroczystość przyznania Nagrody NIKE 2005; źródło: Wikipedia
Autor wpisu*:
2 x 7 (mnożenie) =