ElKis/Sępica

Sępicy niedzielne porażenie...

Nie mam nic przeciwko osobom innej orientacji. Ale przyznam, że  zestaw takiej niedzielnej wiedzy kościelnej obezwładnił mnie do szczętu.




W słoneczny niedzielny poranek z Radia Plus popłynęła informacja, od której włos ostatni jeżył się na głowie. Panowie rozmawiali o książce - wywiadzie katolickiego dziennikarza Tomasza Terlikowskiego z ks. Tadeuszem Isakiewiczem - Zalewskim pt. Chodzi mi tylko o prawdę.

My, niedzielni słuchacze audycji zostaliśmy poinformowani, że książka zawiera fragmenty - których wiarygodności nie poddał w wątpliwość żaden z rozmówców - poświęcone szczególnego rodzaju relacjom księży i biskupów.

Jeśli chodzi o kraj nasz ukochany, katoliccy autorzy książki, „motywowanej miłością do Kościoła, a nie walką z kimkolwiek”,  poinformowali czytelników, że mianowicie orientacja homoseksualna w polskim Kościele nie tylko nie jest faktem incydentalnym, lecz że  znane są  całe struktury kościelne, w których z założenia zatrudniony jest  personel gejowski. I że znane są też wieloletnie związki pomiędzy księżmi. I że to właśnie księża  homoseksualni są najczęściej  wysyłani do Rzymu.

Tam zaś, w Watykanie istnieje wręcz  lobby homoseksualne. W audycji  zacytowana została rada skierowana do księdza, udającego się do Stolicy Apostolskiej, aby z jednej strony uważał, by się temu lobby nie narazić, zaś z drugiej - aby kładąc się spać… zamykał dokładnie drzwi.

Nie mam nic przeciwko osobom innej orientacji. Ale przyznam, że  zestaw takiej niedzielnej wiedzy kościelnej obezwładnił mnie do szczętu.

A potem był jeszcze ciąg dalszy audycji, wręcz rozbrajający.

Po zaskakująco okrągłych komentarzach, w których dominowała sugestia, by autorzy książki posiadaną wiedzę przekazali  do odpowiednich organów - panowie dziennikarze przeszli do debaty na temat Dnia Ochrony Życia.

Najsilniejszym jej wątkiem  było spokojne ale stanowcze potępienie polskich kobiet, które nie chcą tych dzieci rodzić!  Pomimo problemów z demografią!

A potem była jeszcze mowa o sporach wokół  finansowania  Kościoła. Gdzie najważniejszym argumentem był ten o świadomej i celowo prowadzonej akcji jego niszczenia przez.. wrogów! . 

Dalibóg, ta niedziela, mimo towarzystwa Radia Plus - nie miała szans zaistnieć jako tradycyjny dzień święty. Było straszno i śmieszno.

Elżbieta Kisielewska
foto: Alicja Kozłowska


Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • J. 55 16/12/2013, 13:10

    nie chce mi sie nikomu tlumaczyc ani nawracac. Jestem katoliczka. Chcialabym tylko powiedziec, ze Kosciol tworza ludzie. Omylni, niedoskonali. I to czy w nim zostajemy czy nie to jest nasz wybor.

  • Zofia52 28/03/2012, 9:11

    W instytucji nazywanej kościołem straszno i śmieszno jest już od dawna, baaaardzo dawna. Szczęśliwie już coraz mniejszy wpływ ma ona (ta instytucja) na nasze życie. Dziś już nie jest karygodnym przyznanie się w towarzystwie do ateizmu, niechęci do małych dzieci i braku uczuć patriotycznych. Jak to dobrze, że doczekałam się zmian obyczajów.