Alembik
Uwolnieni od codziennego rytmu, któremu jesteśmy podporządkowani prawie jak automaty, kiedy minuta po minucie mija nam na wykonywaniu stale tych samych czynności, nagle nie wiemy, co ze sobą zrobić. Wolna kanapa nie zaprasza przed południem, bo ten czas nie jest dla niej przeznaczony, ulubiony serial nie stanowi atrakcji, bo nie o stałej porze, nawet kawa ma inny wyznaczony czas w życiowym rytmie.
Może więc przypomnieć sobie starą góralską anegdotę, iż kiedy gazda ma wolny czas to siedzi i myśli, a gdy czasu nie ma to ino siedzi- i się do niej zastosować. Mamy wolny czas, to usiądźmy i pomyślmy. Bo gdy czasu mieć nie będziemy, to myślenia nie będzie.
Zapraszam więc do filozofowania. W interii uruchomiłem grupę o nazwie Alembik dla osób interesujących się filozofią. Mogą w niej znaleźć się osoby, które chcą się filozofii nauczyć, a dotychczas okazji do tego nie miały, osoby, które chciałyby trochę pofilozofować na różne tzw. życiowe tematy, czyli się pomądrzyć a mało kto chce ich słuchać (właśnie mnie nazywano w szkole filozofem, bo się często mądrzyłem, co mi na całe życie zostało) i tacy, co chcieliby wziąć udział w opracowaniu wybranego tematu. Słowem, dla każdego coś miłego.
Temu ma służyć sam alembik. To dawna nazwa destylatora, ale też i wódki, która w czasach późniejszych otrzymała nazwę samogonu, potem bimbru. Ja proponuję alembikiem nazwać, co powstanie w głowie po przepuszczeniu przez świąteczną nudę tego wszystkiego co nieustannie słyszymy i czego mamy serdecznie dość. Może komuś zostanie to na później?
Zapraszam do alembiku.
Wasz Kresowiak











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.