Nie była doskonała ...
Oczywiście większość koleżanek Marii zazdrościło jej tak pozornie wspaniałego i wygodnego życia. O nic przecież nie musiała się martwić. Maria sprawdzała się w roli doskonałej gospodyni, pani domu - o jej wypiekach, wydawanych obiadach i przyjęciach mówiło się wśród znajomych.
W tym całym pustym szczęściu trzeba było coś zacząć robić, co nie wiązałoby się jedynie z wydawaniem zarobionych przez męża pieniędzy. To może stać się bardzo jałowe i nudne po jakimś czasie. Maria zaczęła uczęszczać na lekcje francuskiego, zaprzyjaźniła się ze swoją nauczycielką francuskiego, zbliżyły się bardzo i zaczęły budować własny, oparty na kobiecej przyjaźni świat.
Poszła na lekcje rysunku. W tej dziedzinie nie poczuła się jednak pewnie, ale zaprzyjaźniła się z kobietą, która uwielbia to robić i nawet podjęła studia w tym kierunku. Czasami razem spędzają sporo czasu, podróżują, dużo rozmawiają przez telefon. Ofiarowała plastyczce możliwość malowania pięknych pejzaży widocznych z okien jej domu na wsi.
Nauczyła się obsługiwać Internet. Ponieważ była bardzo oczytana, intelektualnie otwarta i twórcza, zaczęła pisać wiersze. Umieszczała je na poetyckich forach i czerpała z reakcji swoich czytelników wielka radość.
Poznała wiele nowych osób. Przeżyła nawet platoniczny romans, który pokazał jej jedynie, jak wspaniałego ma męża i upewnił ją w przekonaniu, ze nigdy nie chciałaby go zranić. Życie biegnie do przodu, starzy znajomi nie rozumieją jej pasji i zainteresowań, i to jest nieważne, najważniejsze że mąż to wspiera życzliwie i z radością. A syn od czasu do czasu zaczął obdarzać ją - zamiast swoim - towarzystwem wnuczki.
Dżin z tonikiem to dobra rzecz, jeśli kobieta go pije w miłym towarzystwie.











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.