Styl 50 plus

Ulubieńcy lusterka

Ulubieńcy lusterka Kobiety jak wiadomo lubią marzyć i mają skłonność do przechowywania w pamięci wizerunków swoich bohaterów i ulubieńców. Minęło wiele czasu od momentu, gdy nosiłyśmy w torebkach lusterka, na których tylniej stronie były czarno-białe fotki Beatles’ów, czy Sophie Loren.

Kończąc poprawianie fryzury nie omieszkałyśmy przed odłożeniem lusterka, objąć rozmarzonymi oczami naszych bohaterów choć przez chwilkę. Nie wiadomo czemu, dodawało to życiu czaru i wdzięku szarej codzienności.

Czas płynął i nowi „piękni” pojawiali się coraz gęściej. Najpierw dzięki telewizji, również czarno-białej, potem w tygodnikach. Dzisiaj możemy ich wybierać spośród wielu codziennie – dla każdego wg gustu i upodobania.

Czy ktoś pozostał przy swoich dziewczyńskich sympatiach? Czy gdzieś w jakiejś szufladzie ciągle tkwi biało-czarne lusterko, w które przez chwilkę się wpatrujemy? Czy wzrusza nas dalej i jeszcze ciągle fotka Paula Newmana lub kapitana Klossa ze starego tygodnika? Czy powracamy do tych samych książek, czy – jak cała rzeczywistość - nasze gusta i sympatie przeszły kompletną metamorfozę i porzuciłyśmy ulubieńców na zawsze?

Ja mam dla nich ambiwalentne uczucia. Są częścią moich czasów i sentymentów. Ale chyba lusterka pozostaną już na zawsze na dnie szuflady. Książki lepiej zniosły próbę czasu. I wiecie co zauważyłam? Że po pewnym czasie, gdy wracam do jakiejś dawno przeczytanej lektury, czytam zupełnie inną książkę. Lata które minęły; dystans, i doświadczenia uniwersalne prawdy które poznałam dopiero po latach zmieniły wartość i sens lektury.

No, może poza „Pchłą Szachrajką”, która zawsze mnie bawiła. Tylko mężczyzna mógł opisać kobietę w tak złośliwy, przewrotny i prawdziwy sposób Laughing

Ewa Kubicka 50+

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.