Uniwersalna opowieść
Uzyskałaś dyplom na wydziale malarstwa w pracowni profesora Jacka Siennickiego. Opowiedz nam, co obecnie najbardziej Cię interesuje i czego teraz poszukujesz w malarstwie?
Izabella Bigelmajer - Najważniejsze dla malarza jest odnalezienie własnego języka plastycznego zgodnego z jego osobowością. Obecnie poszukuję środków własnego wyrazu w malarstwie. Opanowanie rzemiosła malarskiego wymaga wiele wytężonej pracy, czasu i zdolności, ale jest czymś znacznie prostszym w porównaniu do znalezienia własnych środków wyrazu. Polega to na odnalezieniu się w konkretnej technice malarskiej oraz na tworzeniu spójnych, tematycznie powiązanych ze sobą cykli obrazów. Obrazy powinny być nacechowane osobowością i wyobraźnią malującego artysty. Już sam dobór tematów mówi dużo o twórcy.
Ja nadal jestem na etapie poszukiwań własnych środków wyrazu. Moimi ulubionymi technikami są akryl, olej, pastel, akwarela. Lubię też mieszać ze sobą rozmaite techniki, co daje zaskakujące, fantazyjne efekty.
Wiodącym tematem moich obrazów jest maskarada. Szczególnie interesuje mnie karnawał w Wenecji. Wenecja to tajemnicze, dziwne miasto. Przebrane postacie na jego tle robią na mnie niesamowite wrażenie. Symbolizują dramat istnienia. Fascynuje mnie w tych postaciach połączenie piękna z tajemnicą. Pod porcelanową maską jest żywy człowiek, któremu bije mocno serce. Weneckie maski są pełne wyidealizowanego piękna, jak nigdzie indziej na świecie. Stroje są pełne wyrafinowania w kolorze, zestawieniach kolorystycznych, w rodzaju użytych tkanin i dodatków. Olśniewa piękno jedwabi, koronek, atłasów, piór, cekinów, mieniących się szkiełek. Bogactwo to splata się z niepokojącym pięknem otoczenia uliczek i kanałów weneckich. Pod spodem zaś kryją się ludzkie uczucia. Pod maską czai się dramat, radość i smutek, śmiech i łzy.
W centrum moich zainteresowań jest człowiek, jego uczucia, pytanie o sens istnienia, jego los i życie. Jest to dla mnie uniwersalna opowieść o ludziach i ich wzajemnych relacjach.
Jedne postacie - będące parą – obejmują się czule i coś do siebie szepczą, inne rozstają się, jeszcze inne podskakują z radości.
Osobna grupę stanowią kobiety, które wspierają się nawzajem, symbolizujące przyjaźń kobiecą, tak ważną również w moim życiu.
Poza cyklem „Maski weneckie” wykonałam cykle „Kameleony”, „Motyle”, „Kwiaty”.
W cyklach tych zawarłam swój zachwyt nad pięknem natury, barwnością i bogactwem form i kolorów.
Osobny temat w moim malarstwie stanowią prace z wyobraźni np. mandale. Temat mandali interesuje mnie za względu na możliwość oddania swoich stanów emocjonalnych poprzez dobór form i kolorów. Klasyczna mandala to harmonijne połączenie koła i kwadratu, gdzie koło jest symbolem zewnętrzności i nieskończoności, natomiast kwadrat przedstawia sferę wewnętrzności, tego co jest związane z człowiekiem i ziemią. Dla mnie mandala jest poznawaniem swojej podświadomości, czymś ulotnym i tajemniczym.
kobieta50plus.pl - Wiemy, że prowadzisz od wielu lat warsztaty i zajęcia plastyczne zarówno dla dorosłych, jak i dla młodzieży. Czy można powiedzieć, że dojrzałe kobiety to szczególna grupa słuchaczek? Wiemy też, że planujesz cos specjalnego dla kobiet w sierpniu tego roku...
Izabella Bigelmajer - Dojrzałe kobiety są moim zdaniem szczególną grupą. Często znają już siebie, mają dystans do życia, swoje przemyślenia i bagaż doświadczeń oraz ogromną chęć zrobienia wreszcie czegoś dla siebie, spełnienia swoich marzeń i pragnień dotąd odkładanych na później ze względu na rodzinę, wychowywanie dzieci, zdobywaniu wykształcenia, awansu zawodowego, kariery. Jest to czas na dokładne poznawanie siebie, cieszenie się sobą, szukaniem spełnienia i ujawnianiu ukrytych dotąd talentów.
Cieszę się, że mogę towarzyszyć kobietom w tej podróży. Zachwyca mnie metamorfoza kobiet z niepewnych swych zdolności w szczęśliwe, odnalezione w swym malowaniu kreatywne osoby.
Temu właśnie służą prowadzone przeze mnie warsztaty artystyczne.
Przybliżam kobietom tajniki warsztatu malarskiego. Rozpoczynamy od rysunku ołówkiem, węglem, potem tuszem, a następnie przechodzimy do koloru poprzez techniki takie jak pastel suchy, pastel tłusty, akwarela, gwasz (farba plakatowa), akryl, olej. Po zapoznaniu się z możliwościami podstawowych technik rysunku i malarstwa uczestniczki moich warsztatów wybierają technikę, która najbardziej im odpowiada i doskonalą ją.
Ukoronowaniem rocznego kursu jest tradycyjna wystawa najlepszych prac i wernisaż.
Zapraszani członkowie rodzin, przyjaciele i znajomi ze zdumieniem poznają artystyczne oblicze uczestniczek i uczestników moich zajęć. Sprawia to wszystkim wiele radości.
Wielką przyjemność sprawił mi mój portret, wykonany węglem przez jedną z uczestniczek warsztatów.
Wiele satysfakcji dostarcza również uczestnictwo w tygodniowych plenerach.
Najbliższy odbędzie się w tym roku w sierpniu w uroczym gospodarstwie Holendry, położonym na wsi mazowieckiej. Jest to rodzaj swoistej „zielonej szkoły” dla kobiet.
Plener stwarza okazje całodniowej, intensywnej pracy twórczej pod moim kierunkiem przez 7 dni.
Oczywiście z przerwami na pięknie podane, smaczne posiłki na łonie natury.
Wieczorami rozmawiamy o sztuce, o życiu, o wszystkim.
Piękno tego miejsca, spokój i cisza tam panujące sprzyjają pracy twórczej, odpoczynkowi i cieszeniu się życiem. Serdecznie zapraszam na najbliższy sierpniowy wyjazd.
Warto pojechać na plener, ponieważ można w bardzo krótkim czasie, zdobyć cenne umiejętności malarskie pod fachowym kierunkiem, w miłym towarzystwie i pięknym otoczeniu.
kobieta50plus.pl - Proszę powiedzieć jakie są Twoje marzenia?
Izabella Bigelmajer - Moje marzenia... Mogę powiedzieć, że jestem na etapie realizacji swoich marzeń. Wreszcie robię to co lubię najbardziej. Od kilku lat powróciłam do intensywnej pracy twórczej. Maluję i uczę malować. W swoich marzeniach widzę wiele nowych, pięknych, moich obrazów na wystawach i w prywatnych kolekcjach w Polsce i na świecie.
Marzę również o tym, żeby dużo i ciekawie podróżować w niebanalny sposób. Częściowo zrealizowałam już swoje marzenie w lutym tego roku jadąc do Szwajcarii na karnawał w Bazylei. Była to bardzo ciekawa i inspirująca podróż, różniąca się od popularnych turystycznych ofert. Marzą mi się dalsze równie szalone podróże np. zobaczyć na własne oczy karnawał w Wenecji, czy w Rio de Janeiro...
Moim życiowym credo jest, że marzenia się spełniają. Taki też był tytuł jednej z moich ostatnich wystaw w marcu tego roku w Galerii „Autograf”. Jestem przekonana, że jeszcze wiele marzeń zapuka do moich drzwi.
Pragnę szczęścia i spełnienia dla moich synów, którzy właśnie wchodzą w swoje dorosłe życie.
Mam również skryte marzenia...
kobieta50plus.pl - Czego życzyłabyś sobie i wszystkim Polkom 50plus?
Izabella Bigelmajer - Życzę sobie i wszystkim Polkom 50plus spełnienia w życiu. Przez spełnienie rozumiem życie w zgodzie ze sobą, swoimi wartościami i talentami. Życzę wszystkim kobietom, żeby kochały siebie i cieszyły się życiem.
Dziekuję. Rozmawiała Zuzanna

|
