Styl 50 plus

Za chlebem

Za chlebem Janusz miał dwójkę dzieci, młodą żonę i duże potrzeby. Pracował na budowie przez wiele lat, aż któregoś dnia dostał propozycję nie do odrzucenia. Znajomi wyjeżdżali z kraju, zbierali ekipę. Praca była załatwiona, wszystko obgadane. W pół roku mieli zarobić tyle, co w Polce przez kilka lat. Janusz wiedział, że Monice (jego żonie) marzy się dom z ogródkiem, sam też już miał dość ciasnoty ich małego obskurnego mieszkania.

Monika nie była zachwycona wizją rozstania się z mężem, wymarzony dom jednak okazał się ważniejszy. Po dwóch miesiącach Janusz zadzwonił, że jest dobra praca dla Moniki. Gdyby przyjechała mogliby kupić sobie też samochód. Pojechała, dzieci zostały z babcią. W końcu był środek roku szkolnego, a Janusz wynajmował tylko jeden pokój, żeby zaoszczędzić. Z każdą chwilą pracy było coraz więcej. Dzieci tęskniły coraz bardziej. Rodzice dzwonili coraz rzadziej. Potrzebowali coraz więcej.

Powyższa historia jest wymyślna, ale czy nie prawdziwa? Chyba nie odważyłabym się tak powiedzieć. Jest wiele rodzin, które znają ją z własnego życia. Rodzice wyjeżdżają, dzieci zostają z dziadkami. Rodzice gubią się w pogoni za pieniędzmi i zapominają o tym, co jest w życiu najważniejsze. Pod pretekstem zapewnienia dzieciom lepszego życia osierocają je i pozbawiają rodzicielskiej miłości i opieki, co nierzadko rzutuje na całym ich życiu.

Czy dziadkowie mogą zastąpić rodziców. Nie! Zwłaszcza, jeżeli dzieci są już na tyle duże by rozumieć, że rodzice ich porzucili. Nie ma znaczenia, że dzwonią od czasu do czasu, że wysyłają pieniądze, prezenty. Dzieci potrzebują rodzicielskiej miłości i bliskości każdego dnia, nie od święta i nie na odległość. Rodzicielstwo jest ogromną odpowiedzialnością. Każdy rodzic jest odpowiedzialny za wychowanie swojego dziecka i nie może wyręczać się w tej kwestii dziadkami a nie zasłaniać potrzebą zarabiania pieniędzy. W dzisiejszych czasach, gdy światem rządzi „kasa” najbardziej na pogoni za pieniędzmi cierpią dzieci. Jednak to dorośli muszą wykazać się dojrzałością i rozsądkiem by umieć połączyć funkcję rodzicielską i pracę tak by nie cierpiała na tym rodzina. Dla dziecka kontakt z rodzicem, nawet kilka minut dziennie jest czymś niezwykle cennym i nie zastąpią go żadne rzeczy materialne, pieniądze, wygodne życie. Brak rodziców odciska niezmywalne piętno na psychice dziecka. Nie zmienią tego nawet najbardziej kochający i troskliwi dziadkowie. Dlatego niezwykle istotne jest by rodzice potrafili znaleźć złoty środek.

Jeżeli dochodzi do sytuacji, w której dzieci są pozostawiane pod opieką dziadków, a rodzice wyjeżdżają za granicę na dłuższy okres czasu, to na dziadków spada odpowiedzialność za wnuki. Nie jest to tylko odpowiedzialność za to by dziecko chodziło do szkoły, miało czyste ubranie i zjadło obiad. Dziadkowie muszą też dbać o to by wnuki jak najmniej odczuły nieobecność rodziców. Powinni również przynajmniej spróbować wytłumaczyć swoim dzieciom, jaki wpływ na dzieci ma ich nieobecność.

Małgorzata Ożóg-Wierzbicka

Autorka w 2008 roku ukończyła studia prawnicze i urodziła dziecko. Większość czasu poświęca opiece nad synkiem, który jest miłością jej życia i inspiracją do tworzenia. Amatorsko pisze artykuły i felietony, głównie o sprawach bliskich jej życiu.

 

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.