Szansa 50 plus
Idealne Babcie? Tak, na warszawskim Ursynowie.
Projekt realizowany Szkoła SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie może służyć jako przykład dobrej praktyki. Ilość zgłoszeń jakie organizatorzy otrzymali najlepiej świadczy jak bardzo jest potrzebna.
Jak usprawnić łańcuch potrzeb „edukacja-opieka-wychowanie” w naszym kraju? Można i należy w tym pomóc m.in. poprzez edukację opiekunek/babć. Zwłaszcza, że coraz liczniejsza jest rzesza polskich dojrzałych kobiet/babć. Projekt realizowany „Szkoła SuperBabci i SuperDZiadka na warszawskim Ursynowie” może służyć jak dobra praktyka w omawianym zakresie. A ilość zgłoszeń jakie organizatorzy otrzymali najlepiej świadczy jak bardzo jest potrzebny.
Zarys sytuacji wyjściowej – słów kilka o potencjale jaki stanowią dojrzałe kobiety
Kim jest współczesna polska dojrzała kobieta, opiekująca się wnukiem/wnuczką - od rocznego malucha do niesfornego nastolatka? To kobieta pełna poświęcenia i miłości do wszystkich dzieci, nie tylko swoich wnuków, całkowicie oddana rodzinie, zapominająca czasami o sobie. Zdarza się, że kobieta ta zauważa, że jej poświęcenie nie jest należycie docenione przez syna, córkę, synową, zięcia. Wiemy wszyscy, że polskie babcie zdolne są do największych wyrzeczeń dla dobra swoich wnuków. Dotyczy to także najuboższych kobiet/babć.
Zmienia się świat, w polskich szkołach pojawiają inaczej wyglądający koledzy i koleżanki np. ciemnoskórzy, są dzieci, których oboje rodzice mieszkają np. w Londynie a w Polsce wychowują je dziadkowie. Mały Polak ma mnóstwo problemów od najmłodszych lat, i często jest bardzo samotny, pozostawiony ze swoimi emocjami, problemami.
W wyniku badania w ramach akcji „Mama wraca do pracy” z marca 2011 r. z udziałem 23 tys. matek dzieci poniżej trzeciego roku życia ustalono, że 44% dzieci pracujących mam zostaje z dziadkami, ale aż 46% mam nie wróciło do pracy po urodzeniu dziecka. Mamy wracające do pracy mogą liczyć na wsparcie bliskich. Aż 85% mam otrzymuje wsparcie od partnera/męża, a 57% od swojej mamy. Mamom pomaga też często ich ojciec (27%) lub teściowa (26%). W tym kontekście bezsporna staje się konieczność szkoleń i podnoszenie kwalifikacji przez opiekunów małych dzieci w tym oczywiście ich własnych dziadków.
Taka sytuacja nasuwa pewne pytania. Najważniejsze z nich to - jaką wiedzę o innych ludziach, o sobie, rodzicach, otaczającym je świecie otrzyma od babci/opiekunki owo współczesne dziecko? Zastanawiając się na tym pytaniem należy przyznać, iż odpowiedź na nie zależy w dużym stopniu od tego ile zainwestujemy w edukację opiekunki małego dziecka w tym babci. Wszystkim nam powinno przecież zależeć, aby wyedukowana osoba przekazywała wartościowe treści małym dzieciom, takie które przygotują je do życia, nauczą samodzielności, ale też tolerancji i empatii, będą niosły odpowiedzi na wątpliwości i pytania małego człowieka. Najwcześniejszy okres życia podopiecznych babci i opiekunek jest dla rozwoju małych dzieci najkorzystniejszy, objęcie edukacją powinno dotyczyć także samych dzieci w wieku przedprzedszkolnym, jako że to właśnie w okresie do 2 lat wiele cech ukształtowuje się na całe życie.
Sytuacja demograficzna – coraz liczniejsza i zmieniająca się grupa dojrzałych kobiet/babć
Dojrzałe/starsze kobiety są gotowe wiele zrobić dla dobra dzieci, w tym także dzieci, które nie są ich wnukami. Są jednym w swoim rodzaju potencjałem, w który warto zainwestować. W podejmowaniu decyzji liczy się szersze spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość, odwaga i chęć popatrzenia w inny sposób, wyjście poza przysłowiowe pudełko (ramki). W działaniach tych chodzi o to, abyśmy tworzyli wokół nas przestrzeń uwzględniającą WSZYSTKICH, bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, kolor skóry czy inne cechy, które powierzchownie różnią osoby ludzkie.
I właśnie m.in. z tego powodu warto realizować takie projekty jak „Szkoła SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie” i zastanawiać się w jaki sposób wykorzystać osoby starsze, w tym babcie, w procesie edukacji młodego pokolenia Polaków. Jak wykorzystać starsze kobiety z korzyścią dla małych dzieci, mając także na uwadze je same? Stereotyp powszechnie panujący pokazuje polskiego seniora/seniorkę, jako osoby roszczeniowe i myślące wyłącznie o własnym zdrowiu i rodzinie, dojrzałą kobietę marzącą o przejściu na wcześniejszą emeryturę. O wizerunku osoby starszej można wiele mówić, jest to obraz schematyczny i tym samym podejście powielane przez wiele ośrodków decyzyjnych i media. Ten schematyzm jest bardzo szkodliwy dla nas wszystkich, bo jak każdy stereotyp nie pokazuje całej prawdy.
Dwa słowa wyjaśnienia dlaczego takie podejście jest szkodliwe. I jak to ma to związek z dziećmi. Otóż, jednym z najbardziej dotkliwych dla gospodarek, w tym także polskiej, skutków starzenia się populacji jest następująca powoli zmiana proporcji ludzi biernych i aktywnych zawodowo. Dziś kształtuje się ona jak 3 do 1. Natomiast w 2030 r. osiągnie stosunek 1,5 do 1, a w niektórych krajach europejskich o najstarszej strukturze demograficznej aż 1 do 1. Społeczeństwo polskie, w porównaniu z wieloma krajami europejskimi (np. Niemcami, Włochami czy Wielką Brytanią), nie jest jeszcze stare demograficznie. Jednak dane statystyczne wskazują wyraźnie postępujący regres rozwoju demograficznego, a co za tym idzie, proces systematycznego starzenia się społeczeństwa. Według danych Narodowego Spisu Powszechnego w 2002 r. w Polsce żyło 5 mln 749,1 tys. osób w tzw. wieku poprodukcyjnym i stanowili oni 15% ogółu społeczeństwa, przy czym większość stanowiły kobiety.
Procesy te już mają i będą miały w przyszłości przełożenie na cały obszar edukacji, w tym także małych dzieci. Zmieni się bowiem nie tylko struktura społeczna, ale też styl życia, zachowania, system wartości dojrzałej kobiety. Grupa osób mających aktualnie 45-49 lat ( w więc przyszłych babć i dziadków) deklaruje dbałość o zdrowie, co jest charakterystyczne dla młodszych roczników Polaków, które większą wiarę pokładają we własne możliwości zmiany i/lub poprawy stanu zdrowia. Ta grupa przyszłych osób starszych stosuje dietę, uprawia sport, wysypia się i niestosuje używek. Należy zauważyć, że osoby te będą dysponowały wyższymi dochodami, jako że na jedno gospodarstwo domowe przypadać będzie mniejsza liczba osób. Wiele kobiet będzie prowadziło jednoosobowe gospodarstwa domowe lub zamieszka w domach spokojnej starości. Za kilka lat okaże się, że wyższy jest poziom wykształcenia tych nowych osób starszych i że odmienne wartości są przez nich wyznawane i dla nich ważne. To będą zupełnie inni dziadkowie i babcie!
Szukając sposobów rozwiązania problemu jaki stworzy demografia, ale jednocześnie wykorzystując ogromny potencjał (w tym kapitał intelektualny) osób starszych warto wskazywać przykłady nowatorskich projektów, które mogą mieć pozytywny wpływ na całokształt rozwoju społecznego i intelektualnego dzieci i jednocześnie być rekomendowane jako przyczyniające się do rozwoju naszego kraju. Takim projektem jest „Szkoła SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie”. Należy tez podkreślić, że po zakończeniu tej niezwykłej Szkoły uczestniczki staną się Idealnymi Babciami ze specjalnym certyfikatem.
Projekt „Szkoła SuperBabci i SuperDziadka na warszawskim Ursynowie” współfinansowany jest przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2011. Projekt realizuje Fundacja na Rzecz Kobiet JA KOBIETA wspólnie z partnerami: Wydziałem Spraw Społecznych i Zdrowia Dzielnicy Ursynów, Domem Opieki Społecznej przy ul. Cybisa 7, ODRODAMI ZMIAN http://ogrodyzmian.pl/ płaszczyzną Forum 50+, portalem kobieta50plus.pl i Seniorzy w Akcji.
Na zdjęciu dr Zofia Zaorska, według jej autorskiego pomysłu działa Szkoła SuperBabci i SuperDziadka














Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
marchewka 06/10/2011, 16:27
To bardzo ważna inicjatywa, bo teraz w wielu przypadkach tak rodzicom, jak i dziadkom potrzebna jest wiedza, czasem bardzo konkretna. Bo sama miłość nie wystarczy, by pomoc dziecku np. z ADHD czy dyslektycznemu. Sama miałam taki właśnie problem i wiem jakie to trudne. Gdyby nie pomoc fachowców, którzy doradzili nam lekturę dla dziecka (Bajki krasnoludka Bajkodłubka i Bajki mamy Wrony Małgorzaty Strzałkowskiej) nie wiem jakbyśmy to przeszli. Gratuluję.