Otwierając obyczajowe tabu
Anna Dodziuk, Dobrze nam ze sobą. Przyjemna i pożyteczna książeczka o seksie, Instytut Psychologii Zdrowia, Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Warszawa 2004, s. 248.
Pokutuje jeszcze ciągle przekonanie, że seksualność, ta ważna sfera potrzeb człowieka , jest domeną młodości, a zwłaszcza ludzi młodych. Im poświęca się uwagę w dyskursie publicznym. Gorące dyskusje obserwuje się w mediach, są znane programy radiowe i telewizyjne, czasopisma, poradnictwa, filmy, strony internetowe itp.
Seksualność ludzi w starszym wieku jest ciągle tematem tabu. Nie umiemy o niej rozmawiać, brak nam narzędzi, jakim jest język.
Nieśmiało pojawiające się audycje, adresowane do osób dorosłych, mają ograniczony zasięg. A ich dostępność jest też pod znakiem zapytania, bowiem programy są emitowane w godzinach nocnych, w takiej porze kiedy większość dorosłego społeczeństwa zanurza się w drugą fazę snu.
W tym kontekście recenzowana książka, adresowana do różnych czytelników, dobrze wpisuje się w dyskusję o seksualności ludzi dorosłych, zwłaszcza seniorów. Odkrywa ona bowiem istotny aspekt życia współczesnego człowieka, który, dzięki przełamywaniu wspomnianego tabu obyczajowego, stopniowo
staje się coraz ważniejszy.
Ksiązka składa się z 10 rozdziałów poprzedzonych wstępem nazwanym: W skojarzeniu ze zdrowiem i radością i zakończeniem zatytułowanym Wszystko ,co dzieje się między mężczyzną i kobietą. Autorka prowadzi czytelników poprzez meandry wiedzy o seksualizmie, cielesności, stereotypach, wpływie rodziców , bliskości, inicjacji, zdradzie itp. Zwraca uwagę na oddziaływanie uzależnień i ich skutki na relacje w sferze intymnej. Pokazuje więc złożoność opisywanej materii i jej wpływ na jakość naszej egzystencji.
Niedocenianemu dotąd a nawet wyśmiewanemu seksualizmowi seniorów autorka poświęca rozdział dziewiąty , zatytułowany: W wieku balzakowskim i później. Szczególną uwagę zwraca na kobiety 50 letnie, które prezentują według autorki- „ sparciałe przekonanie o własnej atrakcyjności”, określając siebie , jako : „nikomu niepotrzebna, starzejąca się pani”. Można powiedzieć, że autorka w sposób złośliwy punktuje częste samowyautowanie się kobiet z pełni życia, w tym z przyjemności uprawiania seksu do późnych lat. W tej sytuacji nie dziwi apel autorki: „Dziewczyny po pięćdziesiątce! Zastanówcie się, ile z waszej samotności i abstynencji seksualnej jest na własne życzenie” (s.224). Jednocześnie podaje przykłady osób, w tym kobiet, optymistycznie nastawionych do życia, które wiążą z podeszłym wiekiem większe oczekiwania i mają nadzieję na dalsze aktywne i udane życie seksualne.
Ludzie na emeryturze mogą też odkrywać nowe sposoby sprawiania sobie przyjemności, nie rezygnując z tego , co udało się im dotychczas osiągnąć.
Jedną z przewag dojrzałości ludzi starszych - seniorów jest zaufanie do siebie, które pozwala odrzucić dręczącą myśl – „ co ludzie powiedzą”.
Nie należy ulegać naciskom na to, by być „ dobrym w seksie”, to nie może stać się rodzajem tyranii, narzuconym sposobem zachowań ludzi młodych.
Znane są przykłady osób ponad 70 letnich wciąż czerpiących przyjemność z seksu. Sądzi się, że większość osób odczuwa radość z seksu Niektórzy upodobania seksualne osób starszych odbierają jako pewien rodzaj demencji. Dorosłe dzieci bywają często zaszokowane faktem, iż starsi rodzice prowadzą życie intymne. Nierzadkie są określenia: „ czego się tym staruchom zachciewa”. A może starsi kochankowie powinni strzec swojego seksu ? Tak , na pewno! I nie powinni przypisywać większej wagi wypowiadanym stereotypowym komentarzom i opiniom., sugeruje autorka.
Anna Dodziuk w swej książce zwraca uwagę, że sposób w jaki człowiek starzeje się erotycznie zależy nie tyle od zdolności przystosowawczych i kodu genetycznego, ile od silnej woli i dążenia do szczęścia, a także od wcześniejszych, dobrych lub złych doświadczeń. Warto podkreślić, że równowaga pomiędzy wszystkimi czynnikami szczęścia i zadowolenia z życia jest istotna nie tylko w okresie starzenia się, lecz dla wszystkich etapów. egzystencji każdego człowieka.
Dla udanego życia seksualnego, podkreśla autorka jest ważna odpowiedź na pytanie: jak wiele muszę lub jak wiele „powinnam/powinienem chcieć, ile zadowolenia z seksu czerpiesz Ty i Twój partner/ Twoja partnerka, co z tego zachowujecie w odczuciach”. Ten psychologiczny aspekt problemu jest silną stroną recenzowanej publikacji. Zawiera sporo ciekawych odpowiedzi na aktualne problemy dręczące współczesne pokolenia na temat dobrego i udanego życia erotycznego, przekonuje do zmiany postaw, że zawsze warto podejmować próby niestereotypowych działań. i być aktywnym w całym przebiegu swego życia.
Stwierdzenie „Moja radość staje się twoją radością. Twoja rozkosz moją rozkoszą”- dobrze oddaje, zdaniem recenzentki, intencje tej niebanalnej książki.
Dr Elżbieta T.Woźniakowa
Instytut Wypoczynku i Jakości Życia
we Wrocław














Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Teresa domaradzka 13/08/2011, 19:44
Ciekawa pozycja na rynku ksiegarskim godna polecenia nie tylko ludziom 50+ . W sympatyczny i rzeczowy sposob przekazane sa wnioski z wieloletniej pracy autorki z parami majacymi problemy w zwiazkach. Po lekturze tej publikacji mialam troche materialu do przemyslenia. Polecam WSZYSTKIM bez wzgledu na wiek .