Weranda literacka

Alicja w Seprelicach

Przewołanie Serpelic. Siedzę w srebrzystej ciszy serpelickiej łąki i napawam się widokiem spowolnionej rzeki ja, kobieta z miasta skazana na żelbetonowe bloki

Moje zatracenie złości miejscowego kundelka mały, a zajadły szczeka zawzięcie. - Pilnuje swoich krówek, słyszę za plecami…

Spokojna, poorana wiekiem twarz uśmiecha się oczami.
- Pani z daleka? Ze stolicy? Odgania gestem pieska
- niech pani głęboko oddycha u was wyziewy, kurz a tu…
zatacza ręką szeroki łuk, odchodzi wolno
w zakreśloną przestrzeń.
Odprowadzam ją wdzięcznym spojrzeniem
za nienależną mi troską. 

Kalwaria Podlaska

Pamiętacie? Wracałyśmy rozgadaną gromadą
z Podlaskiej Kalwarii, kiedy napotkane kobiety
z ciężarem lat w obrzmiałych nogach zagadały
- daleko jeszcze? Przystanęłyśmy…
- tędy, pokazałaś Kasiu drogę…
- a zdążymy w pół godziny?
Poczułam zatroskanie ich wiekiem:
- to duży wysiłek, droga pod górę…
Pośpieszcie się, idziemy, zakrzyknęła najstarsza
w chusteczce zawiązanej pod brodą.
Dopiero wtedy uświadomiłam sobie,
że zbyt nieuważnie
odebrałam przekaz rzeźbiarza Zemły,
przeoczyłam trud Umęczonego.

Nadzieja ?

Dziewczyny moje z serpelickich warsztatów!
zapamiętane sercem!
Uwikłana codziennością odpuściłam
rozsłonecznioną werandę nasyconą trudem
wspólnego tworzenia.
To tam owładnęła mną buńczuczna myśl
- my awangarda kobiet 50+
Rozpromienione jednością
już zawsze razem…
a jednak pogubiłyśmy się w upływającym czasie
jak rozsypane paciorki różańca Ojca Marka,
mimo , że przy jego habicie pozostał on nienaruszony
jak wyzwanie, jak znak…
Czy drugi września scali rozproszenie?

Alicja, uczestniczka warsztatów Kreatywnego Pisania dla kobiet 50 plus Serpelice nad Bugiem, maj 2009 r.

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.