ElKis/Sępica

Sępicy pochwała przyjaźni

Ci, od których w trudnej dla siebie chwili usłyszysz pytanie: w czym ci mogę pomóc? – to twoi prawdziwi przyjaciele. Dbaj o nich.
Święta, święta i po świętach… czasie, w którym w Polsce tradycyjnie trwa wielka gloryfikacja podstawowej komórki społecznej – rodziny. Po tym świątecznym hałasie wydawać by się mogło, że żyjemy w kraju, w którym wszyscy rozkoszują się radosnym posiadaniem szczęśliwej, zgodnej rodziny. A przecież to nieprawda. Coraz odważniej słychać głosy tych, którzy  tego przesłodzonego świątecznego kwilenia nienawidzą, których boli od tego serce. Samotne dziewczyny,  porzucone przez mężów żony, skłócone rodzeństwa, starzy, samotni rodzice….. Nieposkromiona, nachalna apoteoza rodzinnego szczęścia potęguje ich samotność, żal, poczucie gorszości i odrzucenia.

Niektórzy sobie z tym radzą, wielu - nie. Piszą listy do gazet, proszą, by trochę dyskretniej objawiać zachwyty nad tym wszechobecnym  szczęściem,  z większą wrażliwością na obecność tych, którym życie tych radości poskąpiło….

Rzeczywistość wokół nas jest coraz trudniejsza, procesy społeczne coraz bardziej skomplikowane. I coraz częściej rozlegają się głosy, że tradycyjne, rodzinne formy współ-bycia ludzi ze sobą nie mogą stanowić jedynego modelu, być jedynym wyznacznikiem ich wartości.

Istnieje jeszcze bliskość z wyboru, bliskość świadoma: przyjaźń. Jeśli masz wokół siebie ludzi, którzy w trudnym dla ciebie momencie ofiarują ci swoją uwagę, swoją energię, swój czas, to znaczy, że - nawet nie mając rodziny - nie jesteś sam. Czy pomoc osoby niezwiązanej więzami krwi czy węzłem małżeńskim nie jest równie cenna?  A wspólnota mniej wartościowa? Czy nie może dać obu stronom takiego samego uczucia bliskości?

Liczne badania udowodniły, że poczucie spełnienia zdobywamy przede wszystkim wtedy, gdy w oczach innych znajdujemy potwierdzenie swojej empatii, swoich zalet, swego otwarcia na innych. Gdy dajemy siebie drugiej osobie, bezinteresownie.

Tych, którzy lubią być z tobą tylko na chwile miłe, przyjemne, sympatyczne, a w chwilach trudnych znikają, nie odzywają się, nie chcą ci przeszkadzać – odstaw na wycieraczkę. Nie zasługują na wspólnotę z tobą, na przyjazną z tobą bliskość…

Ci, od których w trudnej dla siebie chwili usłyszysz pytanie: w czym ci mogę pomóc? – to twoi prawdziwi przyjaciele. Dbaj o nich.

Elżbieta Kisielewska
foto: Alicja Kozłowska


PS. Kima Wildera Śmiertelni nieśmiertelni to książka wstrząsająca i wzruszająca. O wspaniałej miłości i dramatycznej chorobie, a także o tym, jak wielką i ważną rzeczą jest  bliskość przyjaźni. I że my, ludzie, stworzeni jesteśmy dla współ-bycia ze sobą.

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Dorota z Koszalina 03/06/2012, 20:29

    W życiu trzeba podchodzić do wszystkiego myśląc nie tylko o innych ale o sobie... zdrowy egoizm w cenie... z wiekiem tak mi się zdaje coraz bardziej do tego dojrzewam... lubię święta, więc staram się tak je zaplanować aby były dla mnie przyjemnością ... podział zadań ... co za dużo to niezdrowo... z przyjaźnią jest podobnie...jak ja czujemy to wiemy... jak ją mamy to ją doceniajmy ...

  • eboryniec@yahoo.com 24/02/2012, 11:53

    Święta prawda o tych Świętach i świętowaniu. Coraz częściej słyszę, zwłaszcza od kobiet, że tego nie lubią, że to dla nich trudne, zwłaszcza, gdy to tylko dzięki ich staraniom całe to świętowanie się odbywa. A osoby samotnewręcz boją się Świąt, bo nawet zaproszone czują się niekomfortowo. Też jestem za mądrą, \"współdzielącą\" się przyjaźnią.W rodzinie też.

  • Anna Maria 30/01/2012, 9:01

    Święta racja !

  • Jola 15/01/2012, 23:47

    Jesteś mądrą dziewczynką Sępico. Pozdrawiam.