Aktywna po 50 czy za stara?
Patrzę w lustro z niedowierzaniem: czy to jeszcze ja czy może już ktoś inny? Ja, ja. Ostatnio mój dorosły syn powiedział: „wyglądasz na zmęczoną, mamo”. A ja czuję się młodo. Myślę, że niestety większość osób odbiera mnie poprzez zewnętrzne opakowanie. Nikogo nie obchodzi co się dzieje w środku, a kogo ludzie widzą – aktywną kobietę po 50, czy starą kobietę ? Większość patrząca stereotypowo widzi starą kobietę zabierającą bezczelnie młodym miejsce pracy. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Mam dużą wiedzę i ogromne doświadczenie, myślę, ze aż trzy młode osoby (no może 2 i ½) musiałyby sprostać zadaniom, które należą do moich kompetencji i codziennych obowiązków. Czyli......powinnam być skarbem dla pracodawcy, prawda? Bo oszczędza na mnie......prawda? To dlaczego czuję wewnętrzne zdenerwowanie i z niepokojem zastanawiam się czy dotrwam do wymaganego wieku emerytalnego?
Szum informacyjny atakuje mnie zewsząd - rząd tworzy specjalne programy dla kobiet 50 plus, są niezliczone szkolenia. Wszędzie oklepane hasła, billboardy przemawiają myślami „kobiety powinny pracować, mają być aktywne na rynku pracy, zrównać wiek emerytalny, dłuższa praca, lepsza emerytura” – gazet podają gotową receptę na uzdrowienie gospodarki i świadczeń emerytalnych. Pytam się gdzie jest ta praca ? Aaaa, gotowego przepisu na znalezienie pracy już nie podają i tego się nie dowiem. Można przejść wszystkie możliwe szkolenia, a pracy i tak nie znaleźć. Większość haseł to oklepane slogany, co gorsza powielające wszystkie możliwe stereotypy.
Niedawno zadzwoniła do mnie Iwona. Już na wstępie wyczułam, że coś jest nie tak: głos jakiś smutny, przybity. Nawiasem mówiąc Iwona, to pełna wigoru i humoru kobieta po 50. Uwielbiam nasze babskie spotkanka kiedy to odrywamy się od rutyny codzienności i biegniemy (tak, biegniemy, nie kuśtykamy) na dobrą kawę do kawiarni na Nowym Świecie (każda ma podobną odległość do pokonania). Biegniemy na babskie ploty: o rodzinie, dzieciach, pracy, mężach........takie tam. Tym razem w głosie przyjaciółki brak było charakterystycznego dla niej śmiechu i nie opowiedziała mi ani jednego kawału. „Nie dobrze”, pomyślałam. Długo się nie opierała, by wyjawić przyczynę, w końcu od czego są przyjaźnie. Czułam, że nie łatwo jej o tym mówić....przyznała, że w pracy dzieje się źle i lada moment może nastąpić tzw., reorganizacja a wtedy.......strach pomyśleć, zostanie bez pracy! Nie miałam pojęcia, ze od kilku miesięcy wysyła swoje CV. Iwona jest wykształcona, ma ogromne doświadczenie, biegle zna dwa zachodnie języki. Najgorsze, że żaden pracodawca nie zaprosił jej jeszcze na rozmowę, nie dał jej szansy. Jest przekonana, że nie znajdzie pracy, bo jest za stara. Postanowiłyśmy spotykać się w poniedziałki i razem przeglądać ogłoszenia o pracę w Gazecie Wyborczej. Będę wspierała Iwonę w tej trudnej dla niej sytuacji. Próbuję przekonać, że przecież pracodawcy zapewniają, że nie dyskryminują starszych kobiet, że polskie prawo tego zabrania, że..... Iwona mi przerywa i przypomina mi głośną medialnie sprawę zwolnienia znanej dziennikarki z powodu jej wieku, kiedy to „wielki pan prezes” stwierdził, że na widok starych bab wokół siebie robi mu się........ i po prostu pozbył się dziennikarki. Zastanawiam się ile jest w Polsce dojrzałych kobiet, które zostały zwolnione, za którymi nikt się nie wstawił, nikt ich nie wspierał.
Wiem doskonale, że moje rówieśniczki, kobiety po 50, podobnie zresztą jak Iwona i ja, nie czujemy się stare, ale dopóki media, zarówno publiczne, jak i prywatne podawać będą, że 55-letnia „staruszka” wpadła pod tramwaj, a starość pokazywać pod postacią schorowanej, biernej, niezaradnej kobiety i to takiej, która już niczego w życiu się nie nauczy, dopóty pracodawcy i reszta społeczeństwa będzie nas postrzegać jako osoby stare i nieprzydatne. I prawdę mówiąc powoli przestaję się dziwić pracodawcom, że nie chcą zatrudniać takich 50-letnich „staruszek” jak my, oni nie mają dobrych przykładów, zachęt finansowych czy dopingu, a państwo robi bardzo niewiele, by to zmienić. Podobnie jak wiele innych Polek także Iwona nie ma szans, żeby przekonać potencjalnego pracodawcę, że jest aktywna, odpowiedzialna, że warto mieć takiego pracownika, bo nikt nie chce z nią rozmawiać i dać jej szansę.
Dlaczego kobiety po 50 nie mogą znaleźć pracy? Według mnie odpowiedzialne za to są, m.in., postawy społeczne i stosunek do dojrzałych kobiet. Bo tylko pozornie to bardzo odległe obszary - rynek pracy i wizerunek kobiety po 50 w mediach. Warto szczególną uwagę zwrócić na język stosowanego przekazu. Moim zdaniem to jeden z powodów, że brakuje w Polsce postaw empatii, poszanowania godności drugiego człowieka i intensyfikuje się coś co zostało nazwane „dyskryminacją ze względu na wiek”, a swoja drogą brzmi to okropnie.....ta współczesna unijna nowo-mowa......
Zapytam Iwonę w najbliższy poniedziałek co ona myśli na ten temat, może razem wymyślimy czy i co MY możemy zrobić. Co ważne, mamy także świadomość wspólnych doświadczeń z innymi kobietami po 50, rozumiemy jak się czują, czego się obawiają. Zastanawiam się czy nie zaprosić Barbary na poniedziałkowe spotkanie, mieszka na moim osiedlu i też jest po 50, a ostatnio przebąkiwała coś o emeryturze. Zawsze co trzy głowy to nie jedna ! Może wspólnie wymyślimy jak pomóc Iwonie, Krystynie, Ewie, Marii........wszystkie po 50.
Hanna 50+











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
J. 02/01/2014, 14:48
aktywna czy za stara? DLa kogo i do czego? Zycie toczy sie i toczy. Jestes soba. Smieszne jest to ze ktos moze nas oceniac. Nie mam problemu ze swoim wiekiem. Komu sie musze podobac? Mezowi, dzieciom, Rodzinie. Jesli ktos inny ma zarzuty do mego wygladu to juz jego sprawa :).
BASIA 02/01/2014, 2:07
Witam drogie Panie:) tak macie racje stracić pracę po pięćdziesiątym roku życia to jak brak pozwolenia na dalsze życie:( Ja straciła pracę w czerwcu tego roku prawie w przededniu moich 55 urodzin:( i do tej pory szukam pracy. Jestem osobą z wyższym, nigdy wcześniej nie pracowałam fizycznie a obecnie i siły już nie te do harówy...Co robić....bo przecież z czegoś trzeba żyć ( jedzenie, opłaty już nie mówię o czymś innym). Ostatnie lata jak troszkę więcej zarabiałam to pomagałam synowi i tak naprawdę to zostałam bez grosza. Trauma którą przeżyłam w związku z utratą pracy ciągle trwa. Nie mogę zrozumieć jak za dobro ludzie mogą płacić złem i nie tylko:( powiedzcie Moje Drogie i co mam dalej ze sobą robić???????
Maryla 10/12/2013, 17:22
...a na kogo głosowałyście? Czyżby nie na liberałów? Myślę że właśnie tak było i propaganda TVN-u i Wyborczej zadziałała. Teraz nie narzekajcie że musicie pracować do 67 roku .
grażyna 09/12/2013, 18:01
pozdrawiam drogie koleżanki 50+ od 5lat szukam pracy i nic przez telefon dotąd się toczy rozmowa jak dojdzie do wieku spotkania na żywo są jeszcze ciekawsze bo kończą się jeszcze szybciej to nie przez mój wyglądu nie skromnie mówiąc jestem zadbaną 56lat w roku 2012 zabrałam się i wyjechałam do angli gdzie praca na nas czeka jak jesteś zdrowa i sama się decydujesz na prace to ona na ciebie czeka ale jest jeden problem tęsknota za bliskimi bardzo silna która zmusiła mnie do powrotu i co w tym kraju nie mam prawa żyć .
Małgosia 50 18/11/2013, 14:54
Dołączam się do Was miłe Panie ponoć w kupie raźniej
jula 12/09/2013, 11:51
Świetny tekst. Mogłabym stwierdzić, że nie jest mi obcy. Ta rzeczywistość to nie je bajka, ona ma taki obraz. Jak temu zaradzić?
Premier Tusk, pogłaskał aktywność rodziców odnośnie dzieci narodzonych pierwszego kwartału. Może to jest droga, którą trzeba powtórzyć i zebrać się w jednolity zespół z kreatywnymi koszulkami w tle? Czas leci, rząd wisi na włosku. Lepszej sytuacji się nie znajdzie, gdy za plecami śmiało wkracza na scenę Prezes Jarek. Jeśli ktoś ma wątplwości, winszuję optymizmu.
Bozena 52+ komentarz 10.09.2013. 10/09/2013, 19:01
Dołączam się do Was miłe panie i pozdrawiam cieplutko.Mieszkam w małym miasteczku i trudno utrzymać się w pracy ,dostosować do swego wieku odpowiednią i nie wspomnę o znalezieniu następnej.Pomyślałam że może byśmy założyły jakieś stowarzyszenie i zgłosiły się z tym do Ministerstwa.Może ktoś ma ciekawy pomysł.Uczestniczymy w wyborach,więc ubiegajmy się o godne traktowanie w tym kraju.
wanda 28/04/2012, 21:58
prawie 60, a jeszcze młoda. I aktywna
Hanna 49+ 26/04/2012, 17:34
Chętnie dołączę się do Waszego klubu. Od ponad roku szukam pracy i otrzymałam tylko kilka zaproszeń na 1. rozmowę kwalifikacyjną. Posiadam wieloletnią praktykę pracy w korporacjach i wykształcenie i kursy. Już nie wiem co jest nie tak? Czy chodzi o ten wiek? Spostrzegam, że chętniej są zatrudniani studenci, albo osoby tuż po studiach zwłaszcza zauważam to w bankowości. Też bym chętnie zaczęła w takich warunkach pracę, ale jestem 49+ i nikt mnie nie chce. Co dalej będzie jak kobiety będą musiały pracować do 67 roku? Wszystkie z tego kraju uciekną. Dowiedziałam się od mojej koleżanki, która jest w Irlandii, że tam trzeba mieć - dlla cudzoziemca 10 lat pracy - by wypracować sobie emeryturę przysługującą mu po 60 roku życia, oprócz tego na dziecko (polskie) otrzymuje zasiłek 300 Eur tygodniowo. Moja siostra wyjechała do Szwecji z trójką małych dzieci - i wreszcie skończyły się jej kłopoty finansowe, a przy tym na początku nie znała języka. Nie wiem, do czego doprowadzi obecna polityka rządu, ale wszystko wskazuje że będą marne szanse na godziwą starość i zdrowie.