Cacko w ramce
Jest grafikiem po warszawskiej ASP. Wiele maluje. Jej obrazy pełne są nastrojów, które trudno byłoby wyrazić inaczej niż gestem. Gdzie spotykają się barwy i kształty układając się w opowieści o smutku, chwili radości, niepokoju.
W tzw. międzyczasie, nie mogąc „usiedzieć” spokojnie na miejscu, czując potrzebę splatania ze sobą różnych drobnych, na oko zupełnie do siebie nie pasujących światów, zaczęła robić biżuterię. Z rzeczy które „na wszelki wypadek” chowamy do szuflad, choć doskonale wiemy, że żadne wypadki się nie zdarzą.. Wieczna potrzeba zbierania, odkładania i nie marnowania czegokolwiek.
Zaczęła od drobnych ozdób dla siebie; by mieć coś co pasuje - do nastroju i stroju. Co jest jedyne i niepowtarzalne. Wobec zachwytów bliższych i dalszych znajomych, które zaczęły się przymawiać o te piękności, działania przybrały na ilości... oryginalności i odwadze. Dzisiaj – jak mówi – już nie potrafi zliczyć ile powstało naszyjników, kolczyków i bransolet.

Jaka jest jej biżuteria?
Zaskakująca, romantyczna i bardzo nowoczesna. Noszona chętnie przez „odważne” kobiety naszego pokolenia i ... przez młodzież, która odnajduje ją jako wyraz swojej estetyki i swoich czasów i nie chce mieć na sobie wyrobów sieciowych domów mody.

Zamiast opowiadać - należałoby to wszystko pokazywać.

Najpierw zbieranie najprzeróżniejszych koralików, kupowanie niekompletnych, dawnych wisiorów, kryształów. Niektóre z nich czekają całe lata, na swój dzień zabłyśnięcia w nowej biżuterii. Układanie kamyków, koralików i innych drobiazgów w najprzeróżniejsze sposoby na stole. Splatanie całości. I jeszcze dodanie jakiejś kropelki koloru, czy błysku kryształku, ujmowanie tego co wydaje się nadmiarem.

Tworzenie drobnych, uroczych bibelotów o uroku i czarze rzeczy dawnych, starannie dopieszczonych z materiałów zaskakująco „nie pasujących” do siebie.

Szczerze Ewie zazdroszczę tych szczególnych talentów. Ale też zawsze po spotkaniu z nią i zobaczeniu co właśnie robi, czuję się w szczególny sposób zainspirowana, a rzeczy zwyczajne zaczynają mrugać do mnie porozumiewawczo, jakby mówiły – no i kiedy odkryjesz nareszcie naszą prawdziwą naturę?
Malarstwo i biżuterię Ewy można zobaczyć i kupić w maleńkiej galerii „Nieformalna” na ul. Litewskiej 11/13 w Warszawie. Na stronie galerii można obejrzeć inne prace Ewy.
http://www.nieformalna.pl/dwon_m_01.htm
http://www.nieformalna.pl/dzwon_01.htm
(na fotografiach: Ewa Dzwonkowska – autorka biżuterii oraz Dorota Rumowska – nasza fotomodelka)
Ewa Kubicka (tekst i zdjęcia)











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
ewa maria 13/07/2012, 8:59
dziewczyny są po prostu niesamowite, a biżuteria nietuzinkowa - po prostu wspaniała. dobrze wiedzieć, ze takie są kobiety w dojrzałym wieku - przecież to właśnie cv takich kobiet są odrzucane kiedy szukają pracy