Styl 50 plus

Elżbieta Raciniewska - mama adopcyjna

Zdobyłam ogromne doświadczenie, poznałam wielu ciekawych ludzi. Dalej się rozwijam.

 

kobieta50plus.pl rozmawia z dr Elżbietą Raciniewską, byłym Radcą Ministra w Departamencie Turystyki Ministerstwa Sportu i Turystyki, aktualnie działaczką społeczną zajmującą się problematyką skupioną wokół wychowania dzieci adoptowanych.


kobieta50plus.pl: Zajmowałaś się zawodowo interesującymi tematami w obszarze turystyki i ta praca była Twoją autentyczną pasją. Czy nie żałujesz, że zdecydowałaś się odejść z Ministerstwa i rozpocząć zupełnie inny etap w swoim życiu? Co możesz w kontekście tej swojej decyzji powiedzieć innym kobietom 50 plus?


dr Elżbieta Raciniewska: Nie, nie żałuję. W życiu każdego człowieka przychodzi pora na zmiany. Dojrzewałam do podjęcia tych zmian już od dawna. Jestem teraz bardzo potrzebna swojej rodzinie, córce i jej dziecku. Asia jest bardzo młodą mamą, wychowuje samotnie dziecko, potrzebne jest jej wsparcie. To jest dla mnie teraz najważniejsze, ważniejsze od pracy zawodowej.


Ale mam też inny cel. Potrzeba chwili, konieczność radzenia sobie z problemami wychowawczymi związanymi z moją córką spowodowała, że zainteresowałam się książką „Wychowanie zranionego dziecka” dwojga amerykańskich terapeutów G. Keck`a i R. Kupecky poruszającą zagadnienia ze wspomnianego obszaru, przeczytałam ją, przedyskutowałam z drugą mamą adopcyjną (Miłka Olejnik) i …postanowiłyśmy wspólnie doprowadzić do jej wydania w Polsce. I tak nauczyłam się nowych umiejętności. Zamierzam dalej kontynuować wydawanie takich właśnie poradników, bo w Polsce w tym temacie jest ogromna luka na rynku, a potrzeby – jak pokazało życie - ogromne.


kobieta50plus.pl: Wydanie książki „Wychowanie zranionego dziecka” nie było wcale łatwe. Jak to jest wydać książkę, co czujesz jako jej wydawca?

dr Elżbieta Raciniewska: Czuję satysfakcję, nigdy przedtem nie zajmowałam się tego typu działalnością. Zdobyłam ogromne doświadczenie, poznałam wielu ciekawych ludzi. Dalej się rozwijam, przygotowuję drugą książkę i dziękuję mojej córce, bo bez niej nie byłabym tam, gdzie teraz jestem.
Myślę, że nigdy nie jest za późno na jakąkolwiek działalność. Trzeba tylko chcieć, determinacja odkrywa w nas ogromne pokłady energii.


kobieta50plus.pl: Proszę, powiedź jakie są Twoje marzenia.


dr Elżbieta Raciniewska: Prozaiczne. Chcę jak najdłużej cieszyć się ze swojej wnusi, a to wymaga dobrej kondycji zdrowotnej. Chciałabym jeszcze pojechać na fajne wakacje, koniecznie nad ciepłe morze, z wnusią oczywiście.

 

kobieta50plus.pl: Czego życzyłabyś sobie i wszystkim Polkom 50 plus.


Dr Elżbieta Raciniewska: Pogody ducha i wiary w dobre wiatry, no i wewnętrznego słońca.
Bardzo dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiała Zuzanna

Więcej na temat książki "Wychowanie zranionego dziecka"

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.