Kobiety a przywództwo
Powszechne przekonanie, że kobiety są bardzie liberalne od mężczyzn, że są skłonne do niesienia pomocy, oddane innym, empatyczne, powoduje, że rodzice, opiekunowie, nauczyciele kierują kobiety w stronę zawodów i stanowisk, niekoniecznie odpowiadające ich preferencjom i indywidualnym predyspozycjom. Mężczyźni z kolei są postrzegani jako silni, dominujący, agresywni, ambitni, posiadający cechy przywódcze. To dla nich są najbardziej elitarne zawody świata - prezesów, pilotów, adwokatów – to dla nich jest bycie liderem.
O kobietach w biznesie mówi się, że są bardziej uległe od mężczyzn, uczuciowe oraz niezwykle utalentowane w sferze działań interpersonalnych. Mężczyźni za to są określani jako kontrolujący przywódcy, którzy znacznie mniej przejmują się uczuciami swoich współpracowników. Aby zweryfikować istniejące stereotypy, psycholog Alice Eagly wraz ze swoimi współpracownikami, przeanalizowała setki badań dotyczące efektywności i stylu przywództwa zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Uzyskane wyniki potwierdziły, że kobiety kierują bardziej demokratycznie niż mężczyźni. Kobiety, według Eagly, wykazują większą umiejętność w nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich, co pozwala im szukać wsparcia w członkach grupy podczas podejmowania decyzji i z wdziękiem je pomijać, gdy nie jest to konieczne.
Natomiast nie zgadza się ze stereotypem stwierdzenie, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety, jako szefowie różnią się stopniem przyswojenia stylu przywództwa zorientowanego na zadanie (styl dowodzenia skoncentrowany przede wszystkim na wykonywaniu pracy) bądź na stosunki międzyludzkie (styl działania skoncentrowany na emocjach pracowników i relacjach między nimi). Psychologowie znaleźli osadzenie tej tezy w podstawach zarządzania organizacją - większość firm wybiera liderów pasujących profilowi firmy i
powierzonemu im zadaniu. Jeśli potrzebna jest osoba, która ma być ukierunkowana na zadanie, to zarówno kobieta jak i mężczyzna, mogą być wybierani albo szkoleni w taki sposób, aby dobrze wypełniać swoją rolę. To samo dotyczy osób zorientowanych na relacje interpersonalne. Niestety istnieje wiele sytuacji, w których kobieta – szef doświadcza dyskryminacji. Kobiety liderki, tak długo nie są dyskryminowane, dopóki ich styl przewodzenia jest „kobiecy”, czyli zorientowany na ludzi i demokrację. W sytuacji, kiedy kobieta reprezentuje styl stereotypowo męski, jest autokratyczna i zorientowana na zadanie (a wiadomo, że istnieją okoliczności, w których ten styl przewodzenia jest niezbędny), jest bardziej negatywnie oceniania niż mężczyzna realizujący ten sam styl. W przeprowadzonym w latach dziewięćdziesiątych eksperymencie, Dore Butler i Florence Geis udowodniły, że jeśli kobiety przejmują męski styl dowodzenia, mogą spotkać się z krytyką i negatywną oceną swojej działalności. W badaniu Butler i Geis, zarówno kobiety jak i mężczyźni mieli przewodzić grupom studentów pracujących nad zadaniem z dziedziny biznesu. Wszyscy przywódcy dostali polecenie, aby zachowywać się tak samo – asertywnie i kordialnie. Wyniki były zaskakujące. W sytuacji, kiedy mężczyzna obejmował kierowanie grupą i zachowywał się asertywnie, jego postawa została oceniania pozytywnie. Kiedy kobieta działa w ten sam sposób spotykała się z negatywnym odbiorem. Późniejsze badania Eagly i współpracowników pokazały, że najbardziej negatywnie do kobiet przywódców odnosili się mężczyźni będący członkami grupy kierowanej przez kobietę. Mężczyźni są często niezadowoleni, gdy kobiety stosują te same techniki przywództwa. To zaburza ich stereotypowy obraz widzenia rzeczywistości, w której kobiety są „kobiece”, a mężczyźni „męscy”. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że dla obu płci ten podział jest tak samo krzywdzący – kobiety nie mogą w pełni korzystać ze swoich umiejętności i kwalifikacji, a mężczyźni z wrażliwości i emocji, które w nich drzemią. Stereotypy i uprzedzenia ograniczają zdolności i potencjał tkwiący w jednostce. Jest to strata odczuwalna zarówno dla jednostki, jak i dla całego społeczeństwa.
PAULINA GOTFRYD
Źródło: „Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenia na różnice” pod redakcją Bogdana Wojciszke, GWP, 2004; „Psychologia społeczna. Serce i umysł”, E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert, 1997











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.