Badanie
Niedawno zmarła na raka jelita grubego bliska mi osoba, nowotwór rozwijał się w jej ciele zapewne przez wiele lat, a ona nie była tego absolutnie świadoma. Kiedy dał znać o sobie było już niestety za późno na leczenie. Odejście Pani Natalii było dla mnie traumatycznym przeżyciem i dlatego teraz z cierpliwością odpowiadam na pytania kobiet 50 „co się stało, dlaczego zdecydowałaś się na takie okropne, nieprzyjemne badanie?”. No właśnie, absolutnie nic się nie stało, nie miałam niepokojących objawów. Znałam tylko ponure statystyki, że zachorowalność na raka jelita grubego systematycznie w Polsce wzrasta. Opublikowane dane epidemiologiczne za rok 2003 podają, że było 3761 nowych zachorowań u kobiet (2033 - odbytnica, 1728 - okrężnica). Stale utrzymuje się tendencja wzrostowa zachorowań, wynosząca około 2,5% u kobiet. I zachorowalność na te nowotwory jest ściśle związana z wiekiem i rośnie wraz z nim, głównie dotyczy kobiet powyżej 45 roku życia.
Wiadomo powszechnie, że zdrowie to nie tylko brak choroby, ale przede wszystkim stan pełnego fizycznego i psychicznego dobrostanu. Od czasu przejścia na zasłużoną, wyczekiwaną emeryturę mogę zadbać o swoje zdrowie, co w okresie kiedy pracowałam nie było prawie możliwe. Dlaczego „prawie”? Oczywiście w przewidzianych prawem terminach odbywałam u lekarza medycyny pracy stosowne wizyty, przechodziłam odpowiednie badania – okulistyczne, internistyczne, robiłam prześwietlenia – ale były to raczej wizyty, które miały na celu jedynie uzyskanie wymaganego zapisu, że mogę pracować. Wszystko było pozornie doskonale, tyle tylko, że tych lekarzy nie obchodził po prostu mój stan zdrowia, wszystko było robione, aby dokonać „pozytywnego” dla pracodawcy zapisu, że mogę pracować. Zatem od kiedy mam już czas zająć się świadomie swoim zdrowiem postanowiłam, że zależeć mi będzie na „dobrostanie” a nie chorowaniu.
Zachęcam wszystkie kobiety po 50 do zrobienia sobie bezpłatnego badania, kolonoskopii, w ramach Programu Wczesnego Wykrywania Raka Jelita Grubego. To badanie naprawdę warto zrobić. Na termin badania po zapisaniu się czekałam około trzech tygodni. Przy rejestracji dostałam dokładne pisemne wytyczne co mam dalej robić oraz bezpłatnie 4 opakowania preparatu Fortrans. Na kolonoskopię przeznaczyć trzeba niestety 2 dni – pierwszy dzień to przygotowanie się czyli oczyszczenie okrężnicy za pomocą preparatu Fortrans (dosyć niesmacznego, ale po dodaniu soku z cytryny wypiłam w ciągu 6 godzin wymagane 4 litry – dałam radę!). Drugi dzień to samo badanie. Jest bezpłatne, natomiast na życzenie, za uiszczeniem opłaty można mieć je zrobione w znieczuleniu. Wybrałam wariant ze znieczuleniem. W nowoczesnym gabinecie, wyposażonym w najnowocześniejszy sprzęt do diagnostyki jelita grubego, po przebraniu się w fizelinowe majtasy z otworem z tyłu, położyłam się na łóżku/stole, podłączona do aparatu mierzącego ciśnienie zostałam uśpiona i po 45 minutach obudziłam się. Nie czułam absolutnie żadnego bólu, a otrzymany wynik badania uspokoił mnie. Nic się nie dzieje więc mogę zająć się teraz innymi sprawami.
Myślę, że warto zadbać o swoje zdrowie, zwłaszcza po 50, nikt za nas lepiej tego nie zrobi. Szkoda czasu na choroby, których można uniknąć. Właśnie teraz kiedy na emeryturze możemy realizować, wprowadzić w życie swoje marzenia. Ja w każdym razie chcę, aby był to najszczęśliwszy okres w moim życiu.
Zuzanna











Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Anna 16/12/2011, 23:01
Ja wybrałam badanie bez znieczxulenia, niz nie boli cale badanie widzialam na monitorze, lekarz wyciął trzy maleńkie polipy. Zachecam wszystkie Panie po 50 do wykonania tego badania.