Zdrowie 50 plus

Czekolada czy brokuły?

Jak wszędzie i zawsze trzeba zachować umiar i obok sporadycznie spożywanej gorzkiej czekolady nie zapominać o dobrodziejstwach brokułów




Nareszcie prawda wyszła na jaw. Przez  dekady karmiono nas wiedzą typu „czekolada jest niezdrowa, za dużo cukru, powoduje tycie”. A tu proszę szwedzcy naukowcy odkryli, ze jedzenie czekolady jest zdrowe, a wręcz dla niektórych, wskazane. Wg Szwedów czekolada obniża ryzyko udaru.

Zalecają jedzenie gorzkiej czekolady uzasadniając, iż ma dobroczynne flawonoidy i zdecydowanie mniej cukru.
Szwedzi udowadniają, że o 20% zmniejsza się ryzyko udaru wśród kobiet, które dużo i często jedzą czekoladę, zwykle dwie tabliczki tygodniowo. 

Na tym rewelacje sztokholmskiego Karolinska Institute nie kończą się. Otóż, gorzka czekolada przynosi więcej dobrego niż myślimy: obniża ciśnienie, zmniejsza insulinoporność przeciwdziała powstawaniu zatorów w żyłach.
Rewelacja! Już sięgałam po tabliczkę czekolady kiedy przeczytałam kolejne zdania. Okazało się, że nie możemy gromadnie zamieniać brokuły na tabliczki czekolady. Szkoda. A myślałam, ze spokojnie usprawiedliwię swoją ciągotę do czekolady i to niekoniecznie gorzkiej.

Zajrzałam do aktualnego Journal of the American College of Cardiology (nr z 18 października ). Okazało się, że owszem wykazano związek pomiędzy jedzeniem czekolady, a zredukowaniem ryzyka udaru o 20%, ale nie udowodniono relacji przyczynowo-skutkowej.

Badanie rozpoczęto w 1997 roku, przebadano 33 tysiące Szwedek w wieku pomiędzy 49 a 83 lata. W momencie rozpoczęcia badania żadna z nich nie wykazywała nowotworu, choroby serca, cukrzycy czy udaru.

Susanna Larsson, autorka badania, przejrzała karty od 1998 do 2008. Okazało się, że z tych 33 tysięcy kobiet 1549 miało udar. Ale też zauważyła pewną prawidłowość: w grupie tych osób, które zjadały sporo czekolady (dwie tabliczki tygodniowo), zanotowano mniejszy odsetek osób z udarem.

Warto dodać, że w Szwecji pod koniec lat 90. aż 90% spożywanej czekolady stanowiła mleczna czekolada, ale z dużo większą zawartością kakao (30%) niż podobne produkty wyprodukowane np. w USA.

No cóż jak wszędzie i zawsze trzeba zachować umiar i obok sporadycznie spożywanej gorzkiej czekolady nie zapominać o dobrodziejstwach brokułów.

O czy przypomina kenya

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.