Zdrowie 50 plus

Na słodko

Niestety z bliżej nieznanych powodów babcie i dziadkowie często nie znają umiaru w rozpieszczaniu wnuków słodyczami.

 

Nie jest tajemnicą, że babcie rozpieszczają swoje wnuki słodyczami, a wnuki nie mają nic przeciwko. Innego zdania są jednak ich rodzice, którzy nie rzadko próbują wytłumaczyć babciom i dziadkom, że karmienie maluchów słodyczami nie jest dobre dla nikogo.

 

 
Gdy dziecko nie może jeść słodyczy?
Sytuacje są różne. Niestety z bliżej nieznanych powodów babcie i dziadkowie często nie znają umiaru w rozpieszczaniu wnuków słodyczami. W dzisiejszych czasach, gdy jest coraz więcej tzw. chorób cywilizacyjnych, a niemal każde dziecko ma jakąś alergię, zdarza się, ze maluch jest uczulony na jakiś składnik czekolady. Jest to sytuacja bardzo trudna, bo niezwykłym wyzwaniem jest wychować dziecko bez słodyczy, zwłaszcza, gdy pozostali członkowie rodziny nie potrafią lub nie chcą zrozumieć, dlaczego dziecko nie je czekolady skoro inne dzieci jedzą. Jednak nie ma się, co rozczulać nad dzieckiem i nad tym, że nie je słodyczy, a w zamian warto zadbać o jego dobro i chronić je przed słodką pokusą. Dziecko zwłaszcza małe, znające już smak czekolady, rzadko potrafi odmówić takiego poczęstunku.


W nadmiarze szkodzą?
Jeżeli natomiast nie ma medycznych przeciwwskazań ku temu ,by dziecko mogło jeść słodycze i rodzice nie mają nic przeciwko (czasami rodzice postanawiają, że maluch nie będzie jadł słodyczy do pewnego wieku i trzeba to uszanować) od czasu do czasu sprezentować wnukom niewielki słodki upominek. Jednak trzeba pamiętać, że co za dużo to niezdrowo. Jedna czekolada nie wyrządzi dziecku krzywdy, ale po jednej każdego dnia lub cała torba słodyczy przy okazji wizyty to zdecydowanie zły pomysł, bo większość dzieci je słodycze bez umiaru, jeżeli ma ich pod dostatkiem. Słodycze w nadmiernej ilości wywołują próchnicę, powodują nadwagę, oraz mogą wpływać na powstawanie rozmaitych chorób.


Jak je zastąpić?
Jeżeli odwiedzając wnuki chcesz sprawić im przyjemość, to zamiast słodyczy kup owoce, są równie pyszne jak czekolada, a o ile zdrowsze. Smaczna marchewka ładnie podana tez moze zachęcić dzieci do jedzienia. Możesz im zaproponować również inne smakołyki takie jak jogurty, galaretki, czy serki. Zawierają mniej cukru  i są zdrowsze, ale i tu (jak ze wszystkim) trzeba uważać, bo zawieraja inne dodatkowe składniki, które powodować mogą otyłość. Najlepiej we wszystkim zachowac umiar i czytać etykiety na opakowaniach. W koncu najważniejsz jest zdrowie naszego wnuka.

 

Małgorzata Ożóg-Wierzbicka

Prawnik. Interesuje się prawem gospodarczym i rodzinnym, psychologią i doradztwem biznesowym. Aktualnie w trakcie studiów podyplomowych z zakresu komunikacji w biznesie.

 

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.