Rynek 50 plus

To jeszcze przyjaźń czy już zdrada?


Czy można zdradzić bez dotyku? Coraz więcej małżeństw rozpada się nie przez romans fizyczny, lecz przez „niewinne” wiadomości, ukrywane rozmowy i emocjonalną bliskość z kimś trzecim a polskie sądy traktują to śmiertelnie poważnie.
  

Dawid Bartłomiej Karolak prawnik, wykładowca Uniwersytetu WSB Merito

Współczesne relacje międzyludzkie często wykraczają poza tradycyjne schematy. Długie rozmowy przez komunikatory, wspólne pasje, spotkania po pracy, a wszystko to może budować więź emocjonalną równie silną, jak kontakt fizyczny. Coraz częściej okazuje się, że to właśnie takie więzi, pozornie niewinne, stają się przyczyną kryzysów w małżeństwach. Pojawia się pytanie kiedy przyjaźń staje się zdradą i jak wygląda to w świetle prawa?

Polskie prawo nie definiuje zdrady wprost, ale nakłada na małżonków obowiązek wierności. Oznacza to nie tylko powstrzymywanie się od kontaktów seksualnych z innymi osobami, ale też zachowanie lojalności i wyłączności emocjonalnej. To, co w codziennym języku nazywamy emocjonalnym romansem, w praktyce procesowej może stanowić naruszenie tego obowiązku.

Warto podkreślić, że w sądzie łatwiej jest udowodnić zdradę emocjonalną niż fizyczną. Aby wykazać współżycie seksualne, potrzebny byłby bezpośredni dowód, a w rzeczywistości bardzo rzadko się go uzyskuje. Natomiast zdradę emocjonalną widać w zachowaniach, które świadczą o przeniesieniu więzi poza małżeństwo: częste spotkania, wspólne wyjazdy, długie rozmowy, w tym o intymnych sprawach, ukrywanie takich kontaktów przed współmałżonkiem. Nawet działania detektywów skupiają się głównie na dokumentowaniu takiego spędzania czasu i stopniowego odsuwania się od rodziny, a nie na dowodach fizycznego aktu.

Granica między przyjaźnią a zdradą emocjonalną jest płynna i wymaga indywidualnej oceny. W praktyce sądy analizują zarówno regularność i intensywność kontaktów, jak i ich charakter, treść korespondencji czy sposób ukrywania relacji. To suma tych elementów pozwala ocenić, czy więź z osobą trzecią doprowadziła do rozkładu pożycia.

W postępowaniach rozwodowych sądy częściej przywiązują znaczenie do aspektu emocjonalnego. Nawet brak współżycia fizycznego nie wyklucza przypisania winy, jeśli jedno z małżonków przeniosło swoje zaangażowanie uczuciowe na inną osobę, a w efekcie związek rozpadł się. Dowody obejmują przede wszystkim korespondencję, zeznania świadków, dokumentację wspólnych spotkań czy wyjazdów, dodam, że zawsze pozyskiwane w sposób legalny.

Zdrada emocjonalna, choć trudna do uchwycenia, ma realne konsekwencje prawne i często jest bardziej bolesna dla osoby zdradzonej niż jednorazowy romans fizyczny. Może prowadzić do orzeczenia o winie w rozwodzie. W dobie komunikatorów i relacji online pytanie czy to jeszcze przyjaźń czy już zdrada” przestaje być wyłącznie moralną refleksją, a staje się kwestią, którą mogą ocenić sądy na podstawie dowodów.

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.