To jeszcze przyjaźń czy już zdrada?
Dawid Bartłomiej Karolak prawnik, wykładowca Uniwersytetu WSB Merito
Współczesne relacje międzyludzkie często wykraczają poza tradycyjne schematy. Długie rozmowy przez komunikatory, wspólne pasje, spotkania po pracy, a wszystko to może budować więź emocjonalną równie silną, jak kontakt fizyczny. Coraz częściej okazuje się, że to właśnie takie więzi, pozornie niewinne, stają się przyczyną kryzysów w małżeństwach. Pojawia się pytanie kiedy przyjaźń staje się zdradą i jak wygląda to w świetle prawa?
Polskie prawo nie definiuje zdrady wprost, ale nakłada na małżonków obowiązek wierności. Oznacza to nie tylko powstrzymywanie się od kontaktów seksualnych z innymi osobami, ale też zachowanie lojalności i wyłączności emocjonalnej. To, co w codziennym języku nazywamy emocjonalnym romansem, w praktyce procesowej może stanowić naruszenie tego obowiązku.
Warto podkreślić, że w sądzie łatwiej jest udowodnić zdradę emocjonalną niż fizyczną. Aby wykazać współżycie seksualne, potrzebny byłby bezpośredni dowód, a w rzeczywistości bardzo rzadko się go uzyskuje. Natomiast zdradę emocjonalną widać w zachowaniach, które świadczą o przeniesieniu więzi poza małżeństwo: częste spotkania, wspólne wyjazdy, długie rozmowy, w tym o intymnych sprawach, ukrywanie takich kontaktów przed współmałżonkiem. Nawet działania detektywów skupiają się głównie na dokumentowaniu takiego spędzania czasu i stopniowego odsuwania się od rodziny, a nie na dowodach fizycznego aktu.
Granica między przyjaźnią a zdradą emocjonalną jest płynna i wymaga indywidualnej oceny. W praktyce sądy analizują zarówno regularność i intensywność kontaktów, jak i ich charakter, treść korespondencji czy sposób ukrywania relacji. To suma tych elementów pozwala ocenić, czy więź z osobą trzecią doprowadziła do rozkładu pożycia.
W postępowaniach rozwodowych sądy częściej przywiązują znaczenie do aspektu emocjonalnego. Nawet brak współżycia fizycznego nie wyklucza przypisania winy, jeśli jedno z małżonków przeniosło swoje zaangażowanie uczuciowe na inną osobę, a w efekcie związek rozpadł się. Dowody obejmują przede wszystkim korespondencję, zeznania świadków, dokumentację wspólnych spotkań czy wyjazdów, dodam, że zawsze pozyskiwane w sposób legalny.
Zdrada emocjonalna, choć trudna do uchwycenia, ma realne konsekwencje prawne i często jest bardziej bolesna dla osoby zdradzonej niż jednorazowy romans fizyczny. Może prowadzić do orzeczenia o winie w rozwodzie. W dobie komunikatorów i relacji online pytanie czy to jeszcze przyjaźń czy już zdrada” przestaje być wyłącznie moralną refleksją, a staje się kwestią, którą mogą ocenić sądy na podstawie dowodów.
















Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.
Dodaj pierwszy komentarz i bądź motorem nowej dyskusji. Zachęcamy do tego.